Czasem też bywacie tak zmęczeni,ze mielibyscie ochotę wrzeszczeć i
wyć a nie robicie dlatego,ze wam wstyd. Jesteście "dorośli".
Najwyżej powarczycie na współpasażera lub wrócicie do domu i
wyżyjecie się na mężu/żonie/dziecku. Taka wasza "kultura". Nikt was
nie uczy radzenia sobie ze stresem, życia z uśmiechem i życzliwością.
Dla mnie kierowca autobusu, któremu przeszkadza płaczące dziecko
powinien kartofle rozwozić.
Takiego po kilku godzinach pracy moze zirytować pasżer pytający o to
gdzie wysiąść, jak dojechać. Bo to nie leży w "kompetencjach"
polskiego kierowcy.
Niestety, do zachodniej Europy to nam dalej niż do wschodniej.
Przykre !!!!!!!!!!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.