Nic złego w tym,ze ktoś chce mieć spokój i nic złego w tym,ze ktoś
spokoju nie ma. Jak ktoś chce mieć spokój to siedzieć w lesie i nosa
nie wychylać. Też metoda. W końcu komuś może przeszkadzać trąbiący
samochód, ruch uliczny, spaliny co nie oznacza,że mój samochód moze
kamieniami obrzuci. Moze komuś przeszkadzać czyjaś rozmowa, muzyka w
markecie, dzwnoek telefonu w pracy. Nie oznacza to,że jak czekam w
urzędzie to urzędnicznki powinny dzwonki wyciszać.Człowiek obok mnie
nie powinien kaszleć bo mi przeszkadza na przykład.
jak się chce mieć komfort to się bierze taksówkę lub wozi zieminiaki.
Trudno ciebie uspokoić, nie powiem przekonać choć wydawałoby się,
dorosły człowiek. Co tu mówić o zmęczonym dziecku.
Po prostu nie masz pojęcia ani wyobraźni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.