Mnie ostatnio wlasnie zafrapowalo, dlaczego w naszej tak glośnej kulturze, tak
nieliczacej się z fizjologicznymi mozliwosciami gatunku homo (wystarczy postac
na byle skrzyzowaniu, pojsc do kina, na koncert inny niz muzyki klasycznej, do
kawiarni czy klubu - z zamiarem prowadzenia po prostu rozmowy cichym glosem,
przejechac sie pociagiem, w ktorym jednoczesnie kilkoro najblizszych pasażerow
krzyczy do telefonu, etc) wszelkie odglosy wydawane przez dzieci są odbierane
jako szczegolnie denerwujace i naganne. Jedyne wyjasnienie, jakie przychodzi mi
do glowy: mamy dosc halasu, a dzieci, jako najslabsze ogniwo, staly sie kozlem
ofiarnym.
--
"Mrówki są tak liczne, że swoją wagą dorównują wadze całej populacji ludzi."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.