jakieś dwa miesiące temu miałam nasepująca sytuację w Kościele:
2-3 minuty przed rozpoczeciem Mszy wchodzi młoda kobieta w ciąży (ok
5-6 miesiąc); nie było już miejsc więc stanęła z boku nie narzucając
się nikomu - była widoczna tylko dla około 10 osób siedzących na
długiej ławce kilka metrów od niej; siedziałam tam również ja;
rozejrzałam się po "współpasażerach" na ławce SAMI mężczyźni w wieku
od 20 do 50 lat - i nie wstał NIKT; po kilku minutach odstąpiłam
miejsce tej dziewczynie, która była chyba jeszcze bardziej
zaskoczona, że w tym gronie ustapiła jej tylko inna kobieta... ale
on chce mieć synka, miejmy więcej dziecie, ale mam słodkiego
wnusia... niech Wasze żony i córki też tak potraktują... żenua
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.