> three-gun-max napisał:
>
> > Mnie denerwują również te ambitne rozmowy telefoniczne w autobusie w styl
> u:
> > "no sieeema, no w autobusie, no dobra, no no no, no dobra, no narazieeee"
> ale z
> > reguły nikt tak nie drze japy jak małe dziecko.
>
> Dokładnie.
> Często jeżdżę komunikacją miejską i widzę olbrzymią różnicę w natężeniu decybel
> i pomiędzy rozmową (nawet głośną) przez telefon a darciem ryja na całego przez
> bachora.
zabawne bo ja widze ze przygladają sie takiej kobiecie ze współczuciem a ona
robi wszystko by dziecko uciszyć.
mniej zabawne jest to ze łatwiej zwrócic uwage kobiecie z dzieckiem niż
awanturującym sie lub pijącym w autobusie
--
malyflowers
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.