Ta sytuacja to symptom dolegliwości dużo poważniejszych, bo systemowych. Współczesny kapitalizm kompletnie zatracił się w obłędzie wzrostu. Tym dzieciom od małego wtłaczano do głowy, że o ich wartości decyduje to, co wciągną na tyłek oraz na ile ten tyłek jest zgrabny. Jak się produkuje pragnienia (a to właśnie robi szołbiznes),żeby ludzie czuli brak i pożądanie luksusu, i tym więcej zapierdzielali, i tym więcej wydawali na kompletnie przecież zbędne z pragmatycznego punktu widzenia produkty lifestylowe, to trzeba się liczyć z (co najmniej) takimi konsekwencjami. Ciekawe czy kapitalizm z ludzką twarzą w ogóle jest możliwy???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.