zamiast tych pie... wciskanych przez pania Gessler (jak ktos wczesniej
slusznie zauwazyl, po zastygnieciu ta czekolada bedzie dosc nieciekawie
wygladac), lepiej zrobic sobie czekoladowe fondue - roztopic, a potem zanurzac
w niej roznosci. jako ze mam pod reka "instrukcje" do takiego zestawu pewnej
wloskiej firmy, podaje przyklady:
- normalna mleczna czekolada (tabliczka 100g) + 3-4 lyzki mleka lub rzadkiej
smietanki, zalecane owoce: truskawki, gruszki, jablka, banany, winogrona, maliny
- wersja "swiateczna", jw., suszone owoce: daktyle, orzechy, figi, ale rowniez
kawalki swiatecznego ciasta (typu wloski panettone) lub nugatu
- wersja "alpejska", jw. ale z dodatkiem dwoch lyzeczek grappy lub brandy;
zalecane owoce: orzechy wloskie i laskowe, migdaly, suszone figi
- wersja "delikatna" - zamiast czekolady mlecznej jest biala czekolada
(tabliczka 100g + 3-4 lyzki mleka lub smietanki), polecane owoc: kiwi,
gruszki, banany, kokos
moze to nie takie wykwintne, jak hand made czekolada paniGesslerowa, ale
przynajmniej sprawdzone i dobre.