"Tak oto, interweniując w działanie artystki, milicjant staje się
współproducentem dzieła sztuki. Akcja Iveković nosi tytuł 'Trójkąt' i dziś
należy do klasyki sztuki feministycznej."
To brzmi przekonująco. Publiczny onanizm nad głową komunistycznego marszałka
niewątpliwie stanowi kluczowe osiągnięcie feminizmu. Bez zrozumienia głębi tej
wypowiedzi nie sposób docenić pozostałych osiągnięć feminizmu.
Kobiety nie tylko ocaliły Solidarność, ale były dosłownie jej matkami: w końcu
kto urodził Wałęsę, Kuronia, Michnika, a nawet Walentynowicz - przecież nie
jakieś szowinistyczne samce?
Jeszcze jeden kwiatek: "Książka Matyni 'Demokracja performatywna', a przede
wszystkim rozdział 'Prowincjonalizacja globalnego feminizmu', zrobiła na mnie
ogromne wrażenie." Nie czytałem, ale tytuły rzeczywiście mocarne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.