'Czasem śnimy o czymś, a potem to się wydarza, bo my nagięliśmy rzeczywistość, żeby było tak jak w tym śnie' - rozmowa z Krzysztofem Srebrnym, psychoanalitykiem
„Jeżeli przyjmiemy taką teorię umysłu, która zakłada, że oprócz świadomości mamy też nieświadomość, to szybko dojdziemy do wniosku, że jednym z przejawów istnienia tej nieświadomości są właśnie sny.” …a jeżeli jej nie przyjmiemy? Jeśli użyjemy innej teorii, porównamy, zmierzymy, zważymy, to czy dojdziemy do prawdy „obiektywnej” o istnieniu marzenia sennego jako takiego? Czy psychoanalityk godzien zastępować wiarę - wiedzą, czyniąc tym samym swój dyskurs akademickim? Tym właśnie jest tępienie ostrza analizy samej, która jak dobry krawiec najpierw tnie a dopiero potem zszywa.
Prawda wyraża się w słowach, nie cyfrach, zatem porównując psychoanalizę do astrologii mówi się głosem samych jej ojców. „Bez astrologii ani rusz” – jak zatytułowana jest jedna z odsłon Psychoanalitycznego Panopticum Krzysztofa Pawlaka, zaś dla ciekawych czym seks jest i jaki jest jego Realny związek z nieświadomością, polecam najnowszą lekturę pt. „Jedno jest seksem”.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.