Ja- lat 17
Tata- lat 39
Dorota(moja macocha) - lat 42
Asia (córka Doroty) - lat 21
Majka( córka taty i Doroty, a co za tym idzie moja przyrodnia siostrzyczka) - 3 latka
Cóż, oboje wzięli się za robienie dzieci dość wcześnie, jak widać..
I poszło im raczej nieźle - każde sobie sprawiło po jednym..
A potem.. ups.. Rozwód.. Ślub, i... Chcą jeszcze ..
Cztery lata prób.. W końcu.. Udało się.. Majka urodziła się zdrowa i mądra.
A jeśli chodzi o to, że dzieci, których rodzice są po czterdziestce mają większe ryzyko chorób, to owszem, prawda..
Ale jest też ustawa o legalnej aborcji, w niektórych przypadkach.
I właśnie choroba dziecka do nich należy.
Starsi rodzice rzadziej tą możliwość stosują, gdyż, cóż, w ich przypadku (przypadku = wieku) dziecko jest wymarzone. Boją się, że nie mogą mieć znów takiej szansy. Więc nie wiem, jak można potępiać ludzi za późne macierzyństwo (rodzicielstwo), jeśli tak bardzo kochają swoje dziecko, że są gotowi opiekować się nim praktycznie do końca ich życia. Jak można za przykład (niedosłowny, lecz analogiczny) podawać młode kobiety, które zachodzą w ciążę, i mają zdrowe dzieci; a jeśli nie mają, decydują się na aborcję, bo mają jeszcze dużo czasu, mają jeszcze szansę.
Gwoli ścisłości, Dorota też robiła badanie, czy dziecko jest zdrowe, ale tylko po to, by się móc odpowiednio przygotować, w razie gdyby nie było.
Więc na przyszłość, @ helmuth1975, zastanów się, co piszesz, i kogo obrażasz, bo niektóre osoby na to nie zasługują.
--
s22.bitefight.onet.pl/c.php?uid=83366