przeczytaj jeszcze raz co Biskupi powiedzieli.
Narzeczeni, bądźcie świadkami Miłości!
A cóż powiedzieć do Was, Młodzi, którzy dopiero myślicie o małżeństwie? Sługa
Boży Jan Paweł II lubił powtarzać, że jesteście nadzieją Kościoła. Tak.
Kościół wciąż ma nadzieję, że świat będzie lepszy, jeśli zechcecie być pośród
świata świadkami Miłości!
Pokażcie Waszym rówieśnikom, a przede wszystkim pokażcie sobie wzajemnie, że
wierzycie w wielką, piękną miłość narzeczeńską i małżeńską oraz że jesteście
gotowi o nią walczyć. O miłość trzeba walczyć! Nie pozwólcie, aby Wasza miłość
była profanowana przez egoizm czy poszukiwanie za wszelką cenę jedynie
przyjemności oraz przez zamknięcie się na życie. „Musicie od siebie wymagać”,
aby nie zbanalizować miłości; aby nie pomylić jej z przejściowym zauroczeniem
seksualnością człowieka. Musicie w Waszej miłości wypłynąć na głębię i
doświadczyć fascynacji osobą, zjednoczenia serc i dusz. Na jedność ciała jest
miejsce w małżeństwie. Nie bójcie się wymagać od tych, z którymi wiążecie
wspólne plany na przyszłość. Jeśli są godni waszej miłości – zechcą sprostać
wymaganiom, jakie im w imię Prawdy postawicie. Współżycie przedmałżeńskie,
wspólne zamieszkanie przed ślubem, pornografia i rozwiązłość, nieprzyzwoite
rozmowy i filmy – to wszystko niszczy Waszą miłość w samym zarodku.
W tym miejscu należy przypomnieć o odpowiedzialności rodziców za właściwe
przeżywanie narzeczeństwa przez ich dzieci. Nie da się z wiarą pogodzić
przyzwolenia na grzeszne życie narzeczonych.
Ja w tym liście nie widzę, nic złego. I nie zgadzam się z opinią, że
"napisali, że mieszkanie razem to wygoda i sposób na zaspokojenie pożądania i
seksualnych fascynacji" każdy widocznie inaczej czyta ze zrozumieniem, a
faktem jest, że grzech niszczy miłość i chyba o to chodziło.