'Po wojsku postanowiłem ruszyć z własną firmą. Wróciłem do Przemyśla, jak mówili znajomi, na końcu niczego, totalnym zadupiu zacząłem robić kosmetyki' - rozmowa z Wojciechem Inglotem
Fantastyczny czlowiek. Ze sam, ze mu sie chcialo, ze sie wybil, ze nie
bal. Gratulacje! No i ze osiagnal sukces. Aha, i ze woda sodowa nie
uderzyla mu do glowy, po wywiadzie widac, ze normalny facet.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.