"W miejsce 'ginekologicznej pornografii' ma się pojawić erotyzm. (..)Obrazy presji i przymusu są zakazane, szczególnie sceny z fellatio, z ciągnięciem za włosy i wytryskiem nasienia na twarz kobiety"
no i tu pojawia się problem... Jestem kobietą, feministką, co prawda nigdy nie byłam na warsztatach waginalnych, lecz za to filmy XXX rozwinęły mi wyobraźnię i technikę, zwałszcza fellatio. Poza tym najzwyczajniej uwielbiam sceny loda, gdy facet stoi, a kobieta klęczy, i jeszcze to szarpanie za włosy... mmm... dla mnie bajka. Lubię męską dominację? Tak. Lubię ją zarówno na filmach, jak i w sypialni, i niech nikt w imię genederowych poronionych pomysłów nie wmawia, że powinnam oglądać "kobiece" porno z fistingiem dwóch nawalonych panienek+leteksowa rękawiczka, bo mnie to obrzydza. Jestem patriachalnie zdominowana i zadziałał mechanizm wyparcia waginy czy jeszcze nie obejrzałam się w lusterku Lacana, hę? :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.