Tylko dlaczego autorka nie zaprosi do kina, nie zainicjuje spotkania na
tancach, nie zadzwoni do "przyjaciolki" sama?
Nie mozna mylic samotnosci z biernoscia, chociaz w praktyce pojecia te
zaczynaja sie przenikac jak widze. Gdybym ja czekala na telefon od znajomych w
weekend tez bym byla "samotna" pomimo, ze mam partnera.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.