Urodziłam się i dorastałam w bardzo biednej rodzinie, gdzie zawsze brakowało pieniędzy i okazywania uczuć. Zawsze musiałam starać się by mnie zauważono - w domu i w szkole
To bardzo przykre.../:
Tylko czy na pewno chodzi rodzinie o to, że syn ma wszystko to po co mu prezenty? Nie chcę robić przykrości autorce listu, ale może to jest tak, że skoro ona była w rodzinie niezauważana, nieważna, lekceważona to może jej syn, jako syn osoby "nieistniejącej" tez jest "niewidzialny", niezależnie od tego czy ma dużo czy mało dóbr materialnych.
Ja na miejscu autorki listu ograniczyłabym drastycznie kontakty z rodziną. Po co sprawiać przykrość sobie, a przede wszystkim własnemu dziecku?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.