Przeczytałam i nie popłakałam się wcale.Z jednej strony fajnie,że pan Jacek dobrze sobie radzi (tak wynika przynajmniej z artykułu): wychowuje córkę, wrócił do pracy zawodowej i znajduje czas, aby pomagać innym. Z drugiej strony jakiś niesmak wzbudza u mnie opowiadanie o tym jak jeździ do chorych dzieci, dorosłych , jak pomaga, jak się angażuje,a dziennikarz wszystko pięknie dosładza.Druga sprawa: uważam,że jak najbardziej naturalne jest,że pan Jacek chce związać się z kimś i ułożyć sobie życie, ma do tego prawo,ale po co szukać partnerki za pomocą gazety?? Czeka na listy i maile od chętnych i urządzi sobie casting? Bo nie wierzę w to,że po takim wywiadzie kobiety nie będą do niego pisały,pewnie zapchają mu skrzynkę.Dla mnie to żenujące.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.