Biorę ślub w lipcu.
Wesela nie będzie. Zjemy obiad z rodzicami i rodzeństwem - w domu, nie w
restauracji. Ze znajomymi wybierzemy się na piwo - nie wiem jeszcze, czy tego
samego dnia, czy jakiegoś innego ;)
Rodzice zaoferowali nam sporo pieniędzy na organizację przyjęcia, ale
strasznie szkoda wydać na jedną noc kasę, którą musielibyśmy zbierać przez rok
albo i dłużej. Przeznaczymy to na opłaty potrzebne do wzięcia kredytu. Może
gdybyśmy byli zamożniejsi, to trochę inaczej byśmy to zorganizowali, ale
wydatek rzędu 30-60tys. złotych za imprezę, która w dodatku bywa średnio
udana, nie mieści się w moim pojmowaniu świata ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.