Komentarze do artykułu

W poszukiwaniu wytrysku

'Kobiety, które to przeżyły, mówią o silnym doświadczeniu psychicznym, że nie powiem duchowym. Nie chodzi tu nawet o oddawanie się w pełni partnerowi, tylko o oddanie się' - rozmowa z dr Alicją Długołęcką

W poszukiwaniu wytrysku Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • To ide cwiczyc, chociaz banana sobie odpuszcze;)


    --
    hedonistyczne psiekrwie
    bodmod na co dzien
    • Strasznie dużo literek i nudnej teorii. Wrzucilibyście lepiej jakiś filmik
      instruktażowy.
    • Wspaniały ,super napisany artykuł , niestety dla wybranych Kobiet i
      Macho , a szkoda, tak dużo wnosi do kultury erotycznej oraz ,,Żyj tu i
      teraz,,
      • wojtek1506 napisał:

        > ........ , niestety dla wybranych Kobiet i
        > Macho ......

        Dlaczego? Ja tego tak nie odebrałam.


        --
        Piękne??
        • Ja też. Jestem wręcz zdumiony ogromem niewiedzy u seksuologów. Jako
          facet ćwiczyłem to wielokrotnie na różnych kobitach (a one na mnie).
          Szczegóły były po prostu niesamowite! Przekonałem się, że nie ma
          żadnej nauki seksuologicznej. Jest tylko dwoje ludzi i walenie się.
        • Napisali by książkie " jak osiągnąć orgazm przy zmywaniu naczyń" a nie takie
          sodomie z gomorią.. tfu tfu apokalipsa :D
      • kobiety są wychowane w przekonaniu, że seks jest brudny i zły. oczywiście to
        faceci to sobie wymyślili i zaplanowali. kobietom nie wolno się masturbować, bo
        to złe i głupie... i czemu tak? ano temu, że jak by się dobrze same zaspokajały,
        to by umiały doskonale odróżnić miernego kochanka od dobrego. i mierni nie
        mieliby czego szukać, została by im własna ręka lub homoseksualizm. a tak?
        kobieta niedoświadczona ze sobą, trafia na pierwszego frajera z brzegu i idzie z
        nim do łóżka. i myśli że seks taki ma być, średnio przyjemny.

        i przez całe życie nie osiąga orgazmu. albo uczy się tego na stare lata, a nie
        jako nastolatka, sama ze sobą.

        jest bardzo dużo etapów rozwijania się seksualnego, zarówno u kobiet jak i
        mężczyzn. większość ludzi o tym nie wie. bo tego się nie osiągnie z byle kim.
        trzeba mieć odpowiedniego partnera. jednego (albo dwoje) a nie coraz to nowego.
        tu się nie da iść na ilość, trzeba na jakość. kobiety mogą cuda doświadczać w
        łóżku. orgazmy ponad minutowe, wielokrotne, właśnie te wytryski. ile dziewczyn i
        kobiet tego uświadcza? niewiele. zresztą faceci nie lepsi, głupiej kontroli nad
        wytryskiem nie ma prawie żaden, a co dopiero bardziej zaawansowane sprawy?

        każdy woli z byle kim, byle jak, z lenistwa, konformizmu, miernoty umysłowej.
        zresztą jak ze wszystkim, nie tylko seks byle jaki, ale i jedzenie byle jakie, i
        przyjaźnie byle jakie, wszystko takie przeciętne i nijakie, żeby się nie
        wyróżniać pozytywnie bo to przecież grzech :)
        • poznalem kiedys tak jedna panne.. ku mojemu zdziwieniu, byl to
          najlepszy sex w moim zyciu a takze jej.. nie wiem, czy kiedykolwiek
          ktos doswiadczyl sexu nonstop przez tydzien.. i dluzej ale z przerwami,
          poniewaz do pracy trzebabylo isc..;)
          pierwszy raz w zyciu miala 4 ogromne orgazmy w odstepach 15-20
          minutowych..
        • trochę mi to wieje nieodpowiednim facetem - ale nie chcę oceniam bo sam
          chciałbym aby moja kobieta trochę lepiej siebie poznała i pozbyła się pewnych
          oporów. Artykuł jak na gazetę niezły.
        • nie mężczyźni sobie to wymyślili tylko grupa bliżej niezidentyfikowanych ludzi
          biznesu/interesu na przestrzeni lat i wszystko co dobre zostaje zakazane, nie
          tylko sex czy masturbacja. Ma to doprowadzić do zmniejszenia zadowolenia plebsu
          i większego spożywania towarów [za gotówkę zresztą] aby to zadowolenie osiągać;
          po co komu były by te wszystkie LCD, samochody, gadżety jakbyśmy byli w pełni
          szczęśliwi?

          A "wytrysk" u kobiety :)
          niesssamowite i dodatkowo podniecające.
          --
          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
          www.youtube.com/watch?v=3w3gum1Z1Nw&feature=related
    • Wszystko jedno czy komuś ten tekst odpowiada czy nie, ale dobrze, że są takie
      teksty wydawane. Oświata w zakresie seksu jest stale w Polsce żałosna!
    • lat, a dopiero ostatnie lata wyjasniaja co kobieta tam ma. 150 lat
      temu anatomowie nazwali ostanie malutkie i nieznane wczesniej nerwy
      czy tetnice i wydawalo by sie, ze anatomia od dawna nie ma
      tajemnic... a jednak! i to gdzie!
    • Absolutnie nie wolno cwiczyc w czasie oddawania moczu! Mozna sie nabawic
      powaznych i bolesnych problemów z pęcherzem moczowym. Raz czy dwa sprobuj
      zatrzymac oddawanie moczu ale jedynie po to zeby sie zorientowac gdzie są
      mięśnie Kegla i jak pracują. Potem ćwicz już jedynie "na sucho".
    • Wow!Ale mierny poziom.....
    • Jeszcze tak niewiele różni nas od zwierząt... Jest tyle czynności które mogą
      dać nam chwile relaksu czy czysto egoistycznej radości a ludzie wybierają
      seks. Bo od zwierząt mentalnie oddalamy się nie tym że przesiedliśmy się z
      powozów i żaglowców do aut i samolotów za zamiast galeonów pływają ro-ro czy
      lotniskowce, nie. Od zwierząt oddalamy się zmieniając naszą mentalność a my
      dalej uważamy że uleganie pierwotnym instynktom to świetna zabawa. Jedni
      chodzą do burdeli zamiast bibliotek bo ulegają podświadomej chęci rozmnażania
      a drudzy (np. politycy) wywołują wojny zamiast budować porozumienia bo ulegają
      instynktom zawłaszczania coraz większego terenu i dominacji. Gratuluje,
      edukujcie się seksualnie i bijcie się i zabijajcie. Powodzenia
      • Zapomniałaś dodać,że jaja podnoszą emocje i wywołują wojny:P
        --
        "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
        groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z
        nalepką The Honey". (Edward Lear)
        • sundry napisała:

          > Zapomniałaś dodać,że jaja podnoszą emocje i wywołują wojny:P

          ...w dodatku deformują spodnie ;-D

          --
          The above is clearly nonsense and represents the views of someone completely insane
          • mort_subite napisał:

            > sundry napisała:
            >
            > > Zapomniałaś dodać,że jaja podnoszą emocje i wywołują wojny:P
            >
            > ...w dodatku deformują spodnie ;-D

            Jaja przeszkadzają kobiecie, jaja uwłaczają mężczyźnie!
      • jesteśmy zwierzętami czy nam się to podoba czy nie. biologicznie jesteśmy i mamy
        biologiczne potrzeby. może za 500 czy 100 lat się to zmieni, jak przeniesiemy
        swoje świadomości do maszyn lub w czystą energię. choć wcześniej pewnie zostanie
        potwierdzona teoria, że mózg nie tworzy świadomości tylko ją odbiera, a wtedy
        będzie prawdziwa rewolucja...

        tak czy inaczej, to co postulujesz to głupota. jesteśmy na prymitywnym etapie
        rozwoju. nie umiemy kontrolować materii, nasze źródła energii są niemal
        zwierzęce (paliwa kopalne itp syf). jemy, sramy i umieramy jak zwierzęta. a Ty,
        człowieku, czepiasz się seksu? jaki masz w tym interes? pewnie egoizm, a raczej
        brak udanego życia w tej materii. plus zwyczajny brak wiedzy, bo nie wiesz tego,
        że gdyby wszyscy byli zaspokojeni seksualnie, byłoby mniej agresji, mniej
        frustracji, mniej przemocy, no i mniej chorego pędu do substytutów zaspokojenia
        seksualnego, np materialnej pogoni za zyskiem. albo pędem do władzy.

        pewnie nigdy nie doświadczyłeś udanego seksu. takiego który jest tylko metodą, a
        nie celem. z ukochaną osobą, będącą dla Ciebie atrakcyjną, a Ty dla niej. mam
        rację, sam to przyznaj. i piszesz, jak zgorzkniały dziadek, którym zresztą
        zapewne jesteś....

        ... na odejście od seksu mamy jeszcze czas. my, ludzkość. najpierw oduczmy się
        bardziej żenujących spraw, takich jak cały metabolizm, pocenie się, umieranie na
        durne nowotwory czy zawał. na seks też przyjdzie czas. nic nie trwa wiecznie...
        • sam bym lepiej tego nie ujal.
        • Co sie z Toba stalo? Nigdy bym nie przypuszczal,ze te slowa
          napisal czlowiek taki jak Ty,ktory tyle zla zauwaza.
          Pomieszales wszystko,przyczyne ze skutkiem,poodwracales relacje.
          Widac na tym przykladzie jak wazne sa te sprawy dla zycia czlowieka
          i jak wazne jest umiec o nich mowic,bo wiecej krzywdy mozna
          wyrzadzic tzw."uswiadamianiem" niz milczeniem.
          Nie wierze ze tak myslisz.Napisales wbrew sobie.

        • 4v napisał:
          > ... na odejście od seksu mamy jeszcze czas.

          Seks został "wymyślony" przez naturę. I nie po to by sprawić gatunkom
          przyjemność,a po to by prowadzić do rozmnażania.
          Powiedz mi, dlaczego zwykła kura, gdy już sobie z kogutem pokopuluje, przestaje
          sie temu oddawać i siedzi na jajach? A gdy wylęgną się kurczęta, to się nimi
          opiekuje i znów seks schodzi na dalszy plan? Dlaczego duże ssaki kopulują w
          zasadzie tylko gdy samica zajść może w ciążę, a nie przedtem, ani po tem?

          Człowiek, odkrywając środki antykoncepcyjne, przerwał to miliardy lat (no może
          to tylko jeden miliard, nie będę się spierał) trwające podporządkowanie seksu
          rozmnażaniu. I wpadł w pułapkę! Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
          Otóż instynkt rodzicielski, radość z posiadania dzieci, pojawia się dopiero po
          pojawieniu się potomstwa. Wcześniej (u wszystkich zwierząt, a i u człowieka do
          połowy XX wieku) wrodzony pociąg do seksu skutkował potomstwem, a dalej życie
          ludzkie się przesterowywało (podkreślam, że nie przez "obowiązek", a tak jak u
          tej kury, z powodu że chowanie dzieci to rozkosz taka sama jak seks, czy
          smaczne jedzenie) na opiekę nad tymi dziećmi.
          Środki antykoncepcyjne pozwalają mieć radość z seksu, ale nie ujawniają tej
          innej możliwości satysfakcji życiowej! Bez urodzenia własnego dziecka nie
          wie się, co to za rozkosz.
          Skupianie się - wręcz wytwarzanie źródła doznań typu seks z wytryskiem jest po
          prostu wbrew naturze. Pogłębia niechęć do zajścia w ciążę, prowadząc w
          późniejszym wieku do ciężkich frustracji i poczucia zmarnowanego życia.
          --
          "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
          • wj_2000 napisał:

            > z powodu że chowanie dzieci to rozkosz taka sama jak seks, czy
            > smaczne jedzenie) na opiekę nad tymi dziećmi.
            > Środki antykoncepcyjne pozwalają mieć radość z seksu, ale nie ujawniają tej
            > innej możliwości satysfakcji życiowej! Bez urodzenia własnego dziecka ni
            > e
            > wie się, co to za rozkosz.

            Pierdolicie drogi wuju farmazony, jakbyście z drzewa na pusty łeb spadli.


            > Skupianie się - wręcz wytwarzanie źródła doznań typu seks z wytryskiem jest po
            > prostu wbrew naturze. Pogłębia niechęć do zajścia w ciążę, prowadząc w
            > późniejszym wieku do ciężkich frustracji i poczucia zmarnowanego życia.
            --
            --------------
            Nic dwa razy się nie
            zdarza
      • Zdajesz sie wychodzic z zalozenia, że powinnismy jak najbardziej roznic się od
        zwierząt. Nie rozumiem dlaczego.
        --
        "... postępowac jak Towiański, który podczas ciężkiej choroby żony ani razu nie
        zszedł ze swego pokoju na piętrze, >takie zaufanie pokładał w Bogu<, jak z
        entuzjazmem pisze brat Seweryn."
      • Bialamysz, rozumiem skad Twoje refleksje... mnie tez wychowywano tak jakbym
        miala tylko glowe ;)
        A tak naprawde mamy jeszcze inne czesci ciala, ktore rowniez dostalismy od
        Stworcy czy natury i dlaczego nie mielibysmy ich w pelni uzywac do chwaly
        Stworcy/natury? :)
        Dlaczego nie mozna czerpac przyjemnosci i radosci zycia i z lektury ksiazek i z
        czynnosci fizycznych, a moze mozna polaczyc jedne i drugie? :))
        I nie wiem dlaczego laczysz seks z zabijaniem?? Nie zansz hasla: make love, not
        war? :)
      • Biedactwo... Nie poddawaj się, odpuść te ponure restrykcyjne
        stereotypy, ty też możesz mieć z tego naprawdę wielką radość.
      • biedna bialamysz. gdyby jej rodzice nie poddali się instynktom zwierzęcym, to
        teraz nie pieprzyłaby takich głupot. a tak przynajmniej jest zabawa
      • bialamysz napisał:

        >Bo od zwierząt mentalnie oddalamy się nie tym że przesiedliśmy się z
        > powozów i żaglowców do aut i samolotów za zamiast galeonów pływają
        ro-ro czy
        > lotniskowce, nie. Od zwierząt oddalamy się zmieniając naszą
        mentalność a my
        > dalej uważamy że uleganie pierwotnym instynktom to świetna zabawa.


        Takie widzenie swiata sprawia ze on jeszcze istnieje.

      • Przypadkowo i "gościnnie":
        Kiedyś miałem przyjemność poczuć ten tajemniczy wytrysk.
        Dwa ostre i krótkie "strzyknięcia"?
        Potem już się nie spotkaliśmy.
        Mam swoje lata i dorosłe dziecko,które też ma prawie dorosłe dziecko
        ale ten "wytrysk" został mi w pamięci do dzisiaj.
    • Im więcej na ten temat czytam, im więcej "przerabiam" zalecanych ćwiczeń, tym
      bardziej przekonuję się, że to jest wielkie NIC - niewarte tych wszystkich
      zachodów. Miał rację Warhol: zbyt przereklamowana przyjemność.
    • Bardzo fajny tekst. Mój mężczyzna też się zainteresował i już chce sprawdzić,
      jak to ze mną jest ;-) ale może to dlatego, że nie jest Polakiem i nie ma
      wpojonych jakichś idiotycznych teorii o tym, co kobiecie wypada, a co nie...
    • Nie wiem czym tak się podniecać, wszystko zależy od wieku kobiety i tego jak w
      danym momencie jest fizycznie rozluźniona. Każdą kobietę można doprowadzić do
      takiego wytrysku, uczą o tym na www.oswieconykochanek.pl wiec to nic nowego.
    • Jako dziecko w wieku 6-10 lat. Porażające? A dlaczego? Pamiętam
      dziewczynkę z podwórka, miała nie więcej niż 5 lat. Stała w
      słoneczku na podwórku i miąchała sobie pod sukienką. Pierwszą spółę
      widziałem w leju po bombie we Wrocku. Kolo 10 lat walił tam
      rozkraczoną kolesiównę w wieku podobnym. Nikt jej bynajmniej nie
      gwałcił. Oglądanie zwanych organów w kamienicy było zupełnie
      normalnym zjawiskiem. Dziewczynki w wieku 12 lat znakomicie już
      potrafiły oceniać wielkość qtsa. Łeee - taki mały, można było
      usłyszeć przy tym. Pierwsze zdejmowanie majtek to był wiek 5 lat.
      Nie było żadnego wstydu, tylko ciekawość.
      Polecam to seksuologom oraz rodzicom.
    • niejeden moze sie czegos dowiedziec - miewam czasem takie wytryski,
      i nie zawsze kazdy partner wie cokolwiek na ten temat - jeden
      naprawde chyba sie zszokowal...ech, a szkoda
    • Fuj, zamiast się masturbować lepiej się pomodlić przed snem :))).
      --
      Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela, 26 VIII 1789 r.
      Art.1
      Ludzie rodzą się i żyją wolnymi i równymi wobec prawa.
      Różnice społeczne mogą być jedynie potrzebą publiczną uzasadnione.
    • Co tu dużo pisac . Ogólnie jesteśmy kretyskim narodem, ludźmi
      żyjącymi w półśnie półprawd - i tak naprawdę NIC nie wiemy. Rada ?
      Zbudzić się, próbować ŻYĆ. Wtedy takie wszystkie rzeczy jak tu piszą
      stają się OCZYWISTE. Seks, to NIESKOŃCZONE, niesamowite przeżycie
      DUCHOWE, fizyczne i jakie tam jeszcze. Ale to sie trzeba OTWORZYĆ .
      Odrzucić stereotypy, ograniczenia , "pierdoły" i STAWAĆ SIĘ. To
      dotyczy w sumie CAŁEGO ŻYCIA zresztą. Polecam :-)
      • do net-ale tłumów nie ma na forum (procz tych nadzorowanych
        seksualnie i ich potencjalnych czy nie potencjalnych partnerow).Tak
        wiec widzisz,narod polski nie potrzebuje nauk Wyborczej i nadzoru
        nad ich zyciem seksualnym dzien po dniu oraz psychoterapii.Jest
        calkowicie zdrowy,sprawny,rowniez intelektualnie i jak widac
        dojrzaly w sprawach seksualnych.Dyspareunii sie ludzie nabawia od
        tych forow Wybornej!Albo..inercji....
      • Ktory to dokladnie naród nie jest kretynski i nie sklada sie z
        ludzmi zyjacymi w polsnie polprawd i tak naprawde wie więcej. Pls
        oświeć.

        --
        Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi,
        mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie
        oraz zdobywa żywność na polowaniu.
        • Może kolega miał na myśli "naród ludzki" ;)
          • Moze, chociaz chyba sam sie tez do niego zalicza. Biedak, zyjacy w
            polsnie polprawd :))


            --
            Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi,
            mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie
            oraz zdobywa żywność na polowaniu.
    • Artykuł jest głupi z punktu widzenia medycznego.Po piersze ten caly
      punkt G,jest absolutnie nie widoczny poprzez zadne oprzyrządowanie-
      pomyli sie komu punkt G z pofaldowaniem narzadow rodnych pod wplywem
      estrogenu u kobiet.Ale to nie jest punkt G.

      Po drugie-pisanie o punkcie dzieki ktoremu kobieta moze miec orgazm
      na zawolanie oto tak jakby unicestwic kobiete.Mezczyzni tego bardzo
      nie lubia to samo kler katolicki inne sekty religijne....Takze przy
      nadarzajacej sie okazji beda sie starali taka panne pozbawic tej
      przyjemnosci-cesarka,pewne leki etc...Oczywiscie nic nie osiagna,ale
      beda probowac.....Faceci tez kreca na to nosem......bo skoro ona
      sama moze ,to po co JA jestem jej potrzebny??No i nie dac jej
      dostepu do faceta.....Bo moze byc impotentem,a ona bedzie
      zadowolona..(a impotentami jest wiekszosc mezczyzn w Polsce...)


      Po trzecie-podejrzewam,ze dzienniakarki ustawiajace te artykuly sa
      orientacji co najmniej biseksualnej,bo to one maja tendencje do
      czerpania przyjemnosci z nadzoru nad sfera seksualna kobiety
      x,y,z..No i oczywiscie dokonywanie rozkladu
      psychologicznego...Takkkk.....

      Takze wynurzenia jasnie oswiecona na Gazecie traktowalabym bez
      zadnych skojarzen co do konkretnej osoby-to do tych slawetnych
      bananow...
      • to takie obrzezanie psychologiczne podmiotu lirycznego zapewne
        powiązane z szeroko pojeta inwigilacja oraz nadbudowa doktrynalno-
        seksuologiczna nad owym zjawiskiem jakim jest inwigilowany
        podmiotnanlizowane w postaci prowokacji przychologicznych na forach
        Gazety Wyborczej!

        To normalnie jak Big Brother co ze 2 latka powinien dostac za taki
        nadzor.....

        A o nochach poslubnych już nie piszom na Wyborczej?Toż to taki
        ciekawy temat....(kilku sasiadow sie pochajtalo ostatnio).

        No szok normalnie szok....Gorzej niz w najlepszej sekcie!

    • Oczywiscie kobieta musi byc traktowana jako biedna, wystraszona i
      zniewolona. Urzekla mnie sugestja, ze kobieta moze nie chciec
      masturbacji (aby nie obnizac komfortu seksu z partnerem) dlatezgo,
      ze ...boi sie, ze on tego nie zaakceptuje.
      Wedlog mnie, boi sie raczej tego, ze przyzwyczai sie do nowych
      doznan, ktorych partner sila rzeczy nie bedzie mogl dostarczyc (bo
      za mocno, za slabo, nie tak, nie tam itp.). U mezczyzn to sie czesto
      zdarza: wola masturbacje niz normalny seks z partnerka bo bodzce sa
      silniejsze. Nie powiedziala bym aby pozytywnie to wplywalo na
      relacje pary. Po co psuc sobie satysfakcje z udanego seksu w dwojke?
    • Dopiero co gdzies czytalem ze czegos takiego jak punkt g nie
      ma... Bylo to powazne zrodło, tekst oparty na badaniach. Teraz czytam,
      ze jest i kobiety jak najbardziej strzykaja, zwariowac mozna. Znane
      jest zjawisko popuszczania moczu przy ograzmie ale pamietam, ze
      czytalem o tym w ksiazce jako o patologii. Ciekawe, ze cos co ma byc
      czescia naturalnej fizjologii jest nieznane.... W kazdym razie to
      ciekawostka dla mnie i tyle. Nie wyobrazam sobie kogos kto caly dzien
      mysli o udoskonaleniu techniki orgazmu, cwiczy w biurze miesnie kegla a
      w domu wytrwale masuje punkt G.
      Swego czasu dewotki i swiete doznawaly orgazmu myslac o Bogu. Dzisiaj
      ma byc metodyczne stymulowanie i fizjologiczny przyprawiany naukawoscia
      orgazm hiper zwierzecy. Nie sadze by Łuczywo czy Michnik mieli czas
      zajmowania się takimi pierdołami, robią rzeczy bardziej istotne.
      • no oczywiscie,ze to "strzykanie to patologia" tak samo jak i nie
        przyjmowanie do wiadomosci przez mezczyzn,ze on nie jest niezbedny
        kobietom do osiagania przyjemnosci.Jest wazny,ale nie niezbedny...
        • iamhier napisała:

          Orgazm nie jest niezbedny ? Zgadzam sie.. Mezczyznie tez nie jest
          niezbedny, wiem z wlasnego doswiadczenia jak i znajomosci ( niestety
          pobieznej :) ) indyjskich praktyk seksualnych i taoizmu.

          > no oczywiscie,ze to "strzykanie to patologia" tak samo jak i nie
          > przyjmowanie do wiadomosci przez mezczyzn,ze on nie jest niezbedny
          > kobietom do osiagania przyjemnosci.Jest wazny,ale nie niezbedny...
          • i tak kazdy powinien wiedziec swoje - wykorzystac swoj rozum do
            oceny wlasnych doswiadczen...
            ja mam takie wytryski, pierwszy raz bylam zaskoczona, ale teraz
            traktuje to jako czesc rzeczywistosci
            dziwie sie, ze o tym sie za wiele nie mowilo i dobrze, ze pojawiaja
            sie takie artykuly
            skad facet, ktory nie doswiadczyl kobiecych wytryskow, moze
            wiedziec, ze nie jest to patologiczne popuszczanie moczu? :)
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/zem315nmt9immb3h.png
    • Te które nie boją się analka wiedzą co dobre :)

      Raz w życiu byłem z laską (1 na kilkanaście), która miała wytryski (można było
      się utopić w jej sokach). Ech, szkoda, że to taka rzadkość :(
      Takie niunie od razu zamieniają się dla tego 1-go faceta w "wierne nimfomanki"
      (bajka !)
      • Taki wytrysk mam dość często, ale mój obecny jak i poprzedni facet
        nie byli tym aż tak zachwyceni: potrzebny jest ręcznik i suche
        prześcieradło...inaczej się topimy:)

        Myślę, że wytrysk u kobiet jest przereklamowany. Orgazm z punktu
        widzenia kobiety jest tak samo dobry z wytryskiem lub bez.
        Po wytrysku jest więcej wycierania...się.
        Myślę też, ze to nie kwestia trenowania, ale genów.
      • też byłem przez jakiś czas z panną która zawsze ale to zawsze ale to
        zawsze obficie squirtowała :)

        najlepszy był nasz 1-szy raz, ja się tu zajmuję podnoszeniem
        temperatury a tu nagle.. strzał! jakby mi ktoś ze strzykawki w twarz
        zapodał! nie była to duża ilość więc myślę sobie, "ok wiem co to było,
        jestem w szoku, ale może to tylko taki sygnał że jest dobrze".. więc
        działałem dalej.. ale potem wybuchło już konkretnie :)

        z jednej strony to było miłe bo o czymś świadczyło ale z drugiej
        strony..

        NIE BYŁO to dla mnie w żadnym stopniu obrzydliwe!
        ale coś jednak jakby nie do końca mi to się wpasowało.. może dlatego
        że w ogóle o tym wcześniej nie rozmawialiśmy przez 1-szym razem i to
        było tak z zaskoczenia? nie wiem.. może też dlatego że emocjonalnie
        nie byłem do końca z tą kobietą na 100%, trochę relacja się po prostu
        psuła jakby.. co skończyło się niestety dość dramatycznym rozstaniem..

        było minęło, może kiedyś będę żałował, ale napewno wspominał :)
      • dowelcotopoland-to sa kobiety? czy mezczyzni gejow??
    • ale Ci którzy szukaja punktu G-force raczej patrzą w dół i przez waską szparke
      światopoglądu.
      • Kobiecy wytrysk coraz czesciej zastepuje w dzisiejszym
        swiecie wytrysk meski prowadzac do degeneracji uczucia.
        Skarlowaciala milosc zastepuje naturalna potrzebe kontaktu
        pomiedzy kobieta i mezczyzna rodzac jednostki uposledzone moralnie .


      • Chesz milosci Boga...to idz do najblizszego szpitala,najlepiej na
        oddzial onkologiczny.Tam zobaczysz ja w calej okazalosci.
        Dawno nie bylo tak glupiego wpisu jak twoj.
        • domoney-a no.....i ochota na sex przechodzi gdy obwiescimy
          klamstwo,ze kochanka pana x ma raka...niezly patent zazdrosnych
          psychopatek
          • ale ja juz w zyciu przeszlam wszystkie stadia nękania przez takie
            osobistosci,łącznie z zagrozeniem zycia czy zdrowia i absolutnie
            zadna podlosc mnie juz nie zdziwi.....

            Teraz to sie odbywa w aurze mediów.....żeby było ciekawiej....Pan
            poczyta sobie wspomnienia o moich bananach,stanie mu i bedzie mial
            wreszcie ochote na sex z zona.....
        • > Chesz milosci Boga...to idz do najblizszego szpitala,najlepiej na
          > oddzial onkologiczny.Tam zobaczysz ja w calej okazalosci.
          > Dawno nie bylo tak glupiego wpisu jak twoj.

          Gdybyś wiedzy o Bogu nie czerpał z GW/TVN/TokFM to byś takich dziecinnych pytań
          nie stawiał/a.
          Powiem Ci na skróty. Bóg daje zycie i wolność wyboru.Dobra,miłości badź zła.
          Duszę i ciało człowieka atakuje człowieka diabeł.
          Wolność polega na tym że Cie nikt nie prowadzi za rękę przez całe życie. Tak jak
          matka z niepokojem ale właśnie z miłości i z chęci dania mu wolności wypuszcza
          swoje dziecko spod opiekuńczych skrzydeł.
          • Mój bóg to sprawa intymna - nie masturbuję się przed innymi jaki mój bóg jest cudowny bo to sprawa prywatna, chyba bardziej prywatna niż seks. Wystarczyła mi przymusowa "religia" w szkole - naziści i komuniści też dzieciom wciskali do głowy że to co robią jest ok. Propaganda jest zawsze zła.
            --
            Odpolitycznijcie się. A komunizm jest na Kubie - sprzedaj co masz i fru, na wyspę cygar.
      • To idź na fora Goscia Niedzielnego.
      • Ojej, to trafiles nie na te strone w internecie! ;-) Poszukaj
        jakichs stronek koscielnych, zalozonych przez parafialnych
        aktywistow/aktywistki... Wysokie Obcasy czesto pisza o kobietach i
        dla kobiet, wiec czasem znajdzie sie tez jakis temat o kobiecej
        fizjologii, stworzonej przeciez przez Boga (ktory stworzyl
        czlowieka - a wiec tez kobiete - na swoje podobienstwo).
        Pozdr
        • martazaragoza napisała:

          > Ojej, to trafiles nie na te strone w internecie! ;-) Poszukaj
          > jakichs stronek koscielnych, zalozonych przez parafialnych
          > aktywistow/aktywistki... Wysokie Obcasy czesto pisza o kobietach i
          > dla kobiet, wiec czasem znajdzie sie tez jakis temat o kobiecej
          > fizjologii, stworzonej przeciez przez Boga (ktory stworzyl
          > czlowieka - a wiec tez kobiete - na swoje podobienstwo).
          > Pozdr

          Ja Cię nie wypraszam a mogłabym Ci doradzić specjalistyczne i profesjonalne
          wydawnictwa mówiące o fizjologii a nie forumowe amatorskie fantazje.
          Naprawde myślisz ze problemy z wytrysk nie mają nic wspólnego z miłością ?

          A miłośc Boska jest symbolem takiej miłości najlepszej. Stad prosta droga do
          miłości ziemskiej i do wytrysków aż do nieba. 100 razy dziennie :)
    • wkorzaly mi moje kobiety...zwlaszcza ta z ktora mam dzieci, chcialem
      jej uswiadomic i pokazac a ona...po bozemu. Zycia stracilem
      --
      Look arround you, whom do you see
    • ...shoppinG! :-)))
    • Czy "przedmiotem" w szkole jest religia?Czy jej znajomość i wyznanie
      jest wyznacznikiem oceny?Czy bardziej przydatną w szkolnej edukacji
      byłaby znajomość funkcjonowania własnego ciała zwłaszcza dla
      dziewcząt -przyszłych matek? ,czy wpajanie ideologii wątpliwej
      renomy?Kiedy zjawi się minister edukacji który wprowadzi obowiązek
      wychowania seksualnego w szkołach?Dotychczasowi ministrowie edukacji
      pożal sie boże to srom i sromota.Podlegają naciskom czarnych
      niejednokrotnie pedofili.
    • Pani psycholożka tradycyjnie dokopuje Kościołowi. Tradycyjnie słowo 'grzech'
      występuje tu jako synonim wstecznictwa i zacofania.
      Oczywiście to tylko taki przytyk, przy okazji, stanowi on całkowicie poboczny
      wątek. Ta pani po prostu lubi dowalić Kościołowi i robi to niemal w każdym
      artykule.


      Co do treści artykułu - wypływa z tego jeden wniosek: KOBIETY POWINNY SIĘ
      ONANIZOWAĆ NA POTĘGĘ. Nie wiem, czy aby na pewno jest to wniosek słuszny, ale z
      pewnością jednoznaczny. Dziwi mnie jedynie zalecenie, aby używać zabawek
      wyłącznie w samotności. Dlaczego? Tym bardziej, że w innych tekstach rozmaitych
      psychologów zabawki są wyraźnie promowane jako urozmaicenie WSPÓLNEGO pożycia.
      A już kompletnie do mnie nie trafiają warsztaty masturbacyjne - toż jakiś
      gruppensex wychodzi! I to ma być normalne? Stadko kobiet oglądających sobie
      cipki i wspólnie onanizujących się??? A zabawa przy facecie jest niezalecana?
      Chyba jestem wsteczny i zacofany...
    • Nie rozumiem tych ktorzy tak sie oburzja tym artykulem. Tam nikt nie nawoluje
      zeby komus zrobic krzywde. Dla mnie to wystarczy :) Cale zycie trzeba sie
      uczyc. Kazdy wybiera to indiwidualnie jeden(na) chce sie oswiecic w sprawie
      seksu a inny(a) w sprawach teologii a trzeci(a) i w seksie i teologii. Nie
      znosze gdy ktos mowi ze jeda wiedza ma pierwszenstwo przed druga, argumentujac
      to uzwierzeceniem czy innymi bzdurami. Poznanie czegos nowego nie moze byc z
      zasady zle.
      • bo poznanie czegoś nowego nie musi być też z zasady dobre, co nie?

        Artykuł owszem, ciekawy.
        Tylko jedno ale - skoro, jak z niego wynika, to "zjawisko" jest bardzo wyraźnie
        uwarunkowane genetycznie, to dlaczego jest tam nieopisana wprost sugestia, że
        raczej trzeba coś takiego sobie wypracować i tego doświadczyć? No przecież ktoś
        od urodzenia jest gibki i zrobi salto na luzie, a ktoś inny przeciwnie - to co,
        z tego wynika że musi spędzać dłuugie godziny w sali treningowej, żeby się tego
        salta nauczyć, choćby i miał sobie przy tym kark przetrącić... ponieważ w czasie
        salta można mieć niesamowite przeżycia mistyczne, nieważne że komuś wielką
        radość sprawia już sam przewrót w przód...

        Wiem, że wprost tam nie jest tak napisane, wręcz przeciwnie -ale chodzi o
        wydźwięk tego wywiadu, który jednoznacznie zachęca do pewnego typu zachowań.
        Widać, że babka spędza dłuuugie godziny w samotności bawiąc się sama ze sobą i
        próbuje przekonać świat, że to właśnie tak jest najlepiej :)

      • Gorzej jak to poznawanie staje sie jedynym celem w życiu a są tacy
        seksocholicy/czki czy erotomani/nki. Moim zdaniem ostatnio zbyt dużo
        pisze się i mówi o tej swerze życia, traktując po macoszemu inne
        bardzo ważne sfery.Z tym każdy normalny człowiek czy to kobieta czy
        mężczyzna dobrze sobie radzi. A jesli ma jakieś problemy niech uda
        sie do seksuologa.Inni ludzie na forum mu nie pomoga bo każdy ma
        inne doświadczenia i inne możliwości.Taka dyskusja do nczego nie
        prowadzi.Powodzenia!
        robkita napisał:

        > Nie rozumiem tych ktorzy tak sie oburzja tym artykulem. Tam nikt
        nie nawoluje
        > zeby komus zrobic krzywde. Dla mnie to wystarczy :) Cale zycie
        trzeba sie
        > uczyc. Kazdy wybiera to indiwidualnie jeden(na) chce sie oswiecic
        w sprawie
        > seksu a inny(a) w sprawach teologii a trzeci(a) i w seksie i
        teologii. Nie
        > znosze gdy ktos mowi ze jeda wiedza ma pierwszenstwo przed druga,
        argumentujac
        > to uzwierzeceniem czy innymi bzdurami. Poznanie czegos nowego nie
        moze byc z
        > zasady zle.


    • Pani doktor wypowiada się tak autorytatywnie na różne fachowe tematy (np.
      anatomiczne czy psychoseksualne), jakby była lekarzem lub co najmniej
      fachowcem od psychologii.

      No i ślicznie. Szkoda tylko, że Gazeta nie napisała, że p. dr Alicja Beata
      Długołęcka-Lach (dane z portalu nauka-polska.pl) jest z wykszałcenia tylko
      pedagogiem. Warto też wiedzieć, że doktorat pisała na temat "Rozwój
      psychoseksualny kobiet zorientowanych homoseksualnie w perspektywie
      pedagogicznej".

      Może warto o tym wszystkim wiedzieć, zanim ktoś zbyt sobie weźmie do serca
      głoszone przez nią różne dziwne tezy. Przypomniało mi się, jak kiedyś ktoś
      podpierał swoje opinie nt. czakramu na Wawelu ekspertyzami profesora od
      budownictwa...
      • no tak jest niewiarygodna, co z tego, ze napisala doktorat u
        izdebskiego w studium seksuologii na wydziale pedagogiki, ale nie,
        wg fafika jest niwiarygodna bo ma magisterke z pedagogiki:D:D mimo
        tej niewiarygodnosci obawiam sie ze dr dlugolecka wie o zachowaniach
        kobiet w lozku duzo wiecej niz fafik...
    • Tak, trzeba cwiczyc, i to ciezko i przez dlugi okres czasu. Ja tak
      wycwiczylam moja lechtaczke, ze bez problemu przy pomocy lechtaczki
      otwieram butelke piwa czy puszke KokaKoli, banan to dla amatorek !!!
    • no to teraz wszystki dziewczyny majtki w dol i paluszki do srodka! No nie
      macie o czym pisac...
    • :D nic tylko ćwiczyc, drogie panie czas zapoznać się dłońmi - rentatą i drugą
      kolezanka :D

      marekszymaniak.blox.pl/html
    • Jako facet nie do końca rozumiem te problemy z seksem kobiet - no bo jak coś, to są łatwe i puszczalskie. Łatwiej przelecieć jakąś pannę niż wydrapać 2 zł w zdrapce, a jak przychodzi co do czego, to i tak się okazuje że tak naprawdę cała przyjemność po męskiej stronie (via treści z artykułu).
      --
      Odpolitycznijcie się. A komunizm jest na Kubie - sprzedaj co masz i fru, na wyspę cygar.
    • Uważam, że nie ma złych srodków czy zachowań, jeśli pomogają mi
      poznac moją seksualność, zapanować nad nią i zwiększyć jakość
      mojego życia seksualnego.
      Pojawiajaca się coraz wieksza ilośc tekstów o kobiecej masturbacji
      tylko dowodzi, ze był to temat tabu, ukrywany, wstydliwy a
      bynajmniej nie marginalny. I bardzo dobrze, że kobiety się na ten
      temat wypowiadają, a zwłaszcza autorytety, bo uważam,że do takich
      dr. Długołęcką można zaliczyc, niezaleznie od poruszanego jej
      wykształcenia wyższego. Zjawisko masturbacji to przecież nie tylko
      fizjologia ale i psyche.
      Nie muszę, nie chcę i nie będe skazana jedynie na doświadczenia i
      umiejętności mojego partnera, który niekoniecznie musi być herosem
      i geniuszem w łózku.
      Nie ma dla mnie różnicy, czy naucze się swojego ciała samodzielnie,
      sprawiajac sobie sama przyjemnosć czy naucze się czegos korzystając
      z doświadczeń partnera czy partnerki.
      A wytrysk - może być miłym dodatkiem, choć zdaję sobie sprawę, że
      moga byc partnerzy, których to zaskoczy.
      --
      czy wiecie jaka jest różnica między damskimi a męskimi spodniami????

      Kobietom po rozpięciu rozporka nie wypada od razu mózg.
      • Z lektury E-czytelni medycyny seksualnej wynika, że dr Długołęcka posiada dużą
        wiedzę z seksuologii klinicznej, społecznej i kulturowej.
        Nie eksponuje się w mediach. Widziałam ostatnio w Empiku książkę wspólnego
        autorstwa z prof. Starowiczem.. Moim zdaniem teksty dr Długołęckiej są zawsze na
        dobrym poziomie. Jest zresztą więcej seksuologów o wykształceniu
        pedagogicznym:prof. Izdebski, A.Jaczewski,śp. prof.Kozakiewicz.
        Zdrowie seksualne jest zbyt ważne, by powierzyć je tylko lekarzom, to dziedzina
        interdyscyplinarna.
przejdź do: 1-100 101-101
(101-101)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.