Dodaj do ulubionych

Mamie daleko do damy

04.09.11, 14:25
A może twoja mama ma depresję? Nie byłoby to dziwne mieszkając z takim gadem...
Obserwuj wątek
      • maitresse.d.un.francais Re: Mamie daleko do damy 05.09.11, 21:48
        Córeczka jak rozumiem nie beka ani w nosie nie dłubie. Tudzież nie defekuje i nie puszcza pawi.

        Moja Mama skomentowała dodatkowo: zapewne córeczka bardzo chętnie i entuzjastycznie korzysta z mamusinej kuchni, o czym zapomniała wspomnieć, bo to dla niej takie normalne - żarcie po prostu jest.
      • sundry Re: Odbiegając od tematu 09.09.11, 22:18
        Są nadal, w wątku List tygodnia, 27.08.
        --
        "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
        http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
    • berta-death Mamie daleko do damy 10.09.11, 01:01
      Najwyraźniej ma taką osobowość albo nieleczoną depresję, która trwa już kilkanaście lat. A być może tak jej wygodnie, w końcu nie każdego bawi kariera zawodowa, wyścig szczurów i gonienie za kasą. Podobnie jak nie każdemu chce się pacykować, wydawać kasę i biegać po fryzjerach, kosmetyczkach, fitnesklubach czy butikach z ciuchami. I skoro ma możliwość, żeby nie robić czegoś czego nie lubi i mieć święty spokój, to co się będzie poświęcać dla idei rodem z czasopism kolorowych. Skoro coś jednak w domu robi, bo sprząta, gotuje zajmuje się ogródkiem, a nie leży całymi dniami na kanapie wpatrując się w sufit, to nie jest z nią aż tak źle, żeby zastanawiać się nad przymusowym leczeniem. A, że wygląda jak fleja i zachowuje się zbyt swobodnie, to już inna bajka. Najwyraźniej zbyt dosłownie interpretuje zasadę, że we własnym domu to można robić co się chce.
      • bene_gesserit Re: Mamie daleko do damy 10.09.11, 02:38
        Problemy autorki listu sa dwa: pierwszy, ze mama nie przystaje w zadne sposob do wzorca kobiety rodem z 'Claudii' czy innego tam 'Twojego Stylu'.
        Drugi, ze zamiast pogadac z mama o tym, co moglaby zmienic (tzn np bekac w samotnosci, albo przepraszac, w kazdym razie zachowywac sie nieco dyskretniej), pisze list do kochanej redakcji.
        Trzeci problem funduje jej sama kochana redakcja, nagradzajac list. O co zaklad, ze to dziecko od tego nie zmądrzało.

        --
        Tak kończą trolle.
          • maitresse.d.un.francais Re: Mamie daleko do damy 10.09.11, 17:24
            A to naprawdę ludzie a nie redaktorzy gazetowi te listy piszą?

            To jest jedno z pytań, na które nauka dotychczas nie poznała odpowiedzi.

            Aczkolwiek znany jest mi casus pisma, które świeżo pojawiło się na rynku i miało być "innym" pismem, nie piszącym pierdół o modelingu i sieciówkach, tylko ciekawe rzeczy.

            Otóż w PIERWSZYM numerze pojawiły się "listy do redakcji".

            W drugim pojawiły się już modeling i inne pierdóły, a dalsze losy periodyku nie są mi znane.
            • black.marysia.k Re: Mamie daleko do damy 08.10.11, 12:02
              Mi wydaje się że to jakaś podpucha ze strony redakcji. a jeśli nie - to dziewczynka musi mieć naprawdę wybujałe ego i zero wrażliwości...
              najbardziej bawi mnie stwierdzenie - 'jestem kobietą sukcesu' - III kl gimnazjum :)
              • maitresse.d.un.francais Re: Mamie daleko do damy 08.10.11, 23:12
                black.marysia.k napisała:

                > Mi wydaje się że to jakaś podpucha ze strony redakcji. a jeśli nie - to dziewcz
                > ynka musi mieć naprawdę wybujałe ego i zero wrażliwości...
                > najbardziej bawi mnie stwierdzenie - 'jestem kobietą sukcesu' - III kl gimnazju
                > m :)

                Znaczytsia pewnie gimnazjum prywatne, a ciuchy drogie. ;-)
    • pasten Mamie daleko do damy 17.10.11, 15:08
      Nie tak daleko jak "młodej damie" - hrabinie z dołka po kartoflach. Jakoś "młodej damie" nie przychodzi do pustego łebka zapchanego wyfotoshopowanymi obrazkami podobnych jej pustaków, pełnych rozterek czy "dać" za komórkę czy za sukienkę. "Młoda dama" -"kobieta sukcesu" nie odniosła jakoś sukcesu w opanowaniu prania swoich majtek czy skarpetek, kupowaniu bułek, myciu talerzy.... Te umiejętności "młodą damę" przerosły.
      Współczuję matce tego czegoś, w wychowaniu niestety poniosła porażkę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka