Dodaj do ulubionych

Za co przeżyć?

22.05.12, 17:40
Nie rozumiem dwóch kwestii:

1. co to znaczy "dowiedziałam się, że jestem w ciąży"? ciąża to jakieś zdarzenie losowe czy jak? myślałem, że to odpowiedzialni ludzie takie rzeczy planują

2. skoro wiedziała pani, że umowa nie będzie przedłużona to dlaczego Pani wcześniej nie zaczęła szukać pracy?
Edytor zaawansowany
  • tenochtitlan3 22.05.12, 18:15
    Wyjątkowo zgadzam się dziś z najlepszym Georgem. Jest Pani osobą zupełnie nieodpowiedzialną. Kobiety nie są wiatropylne. Kto przy zdrowych zmysłach, nie mając stałej umowy o pracę na czas nieokreślony (w budżetówce najlepiej) lub zamożnego męża decyduje się na dziecko w Polsce? Nie mieszka Pani w Anglii ani w Skandynawii.
    Kto jak kto ale nauczycielka powinna zdawać sobie z tego sprawę w pierwszej kolejności.

  • aw34 22.05.12, 18:46
    O czym ty piszesz. Umowa na czas nieokreślony to jak dinozaury - dawno wyginęła. Gdyby człowiek na taką czekał to na dziecko decydował by się chyba na starość. Dziś są tylko umowy śmieciowe, a ci szczęśliwcy, którzy kiedyś dostali umowę na czas nieokreslony stają się obiektem szykan pracodawcy. Może sami zrezygnują i zatrudni sie na smieciówce jakiegoś studenta.
  • tenochtitlan3 22.05.12, 22:01
    Decydowanie się na dzieci w Polsce w sytuacji autorki listu jest po prostu nieodpowiedzialne. Urodzenie dziecka w polskich warunkach to po prostu przyklaśnięcie polityce rządzących, którzy nic nie robią dla poprawy polityki prorodzinnej. Po co zresztą mieliby coś robić jeżeli głupie Polki i tak rodzą dzieci bez oglądania się na swoją sytuację ekonomiczną ?
    Jeżeli ta pani chce udowadniać, że dziecko można wychować na śmieciowej umowie, bez szans na stały etat to proszę bardzo: jej wola. Nie rozumiem jednak po co pisze list w takim tonie? Sama się zdecydowała jako pełnoletnia i wykształcona osoba na taką sytuację.
    Jest ta kobieta dowodem na to, że nie trzeba nic w tym kraju zmieniać w polityce prorodzinnej: rzeczy same jakoś się ułożą.
  • lauren6 23.05.12, 08:26
    Ludzie piszący powyżej nie mają pojęcia na jakim świecie żyją. Dziś umowę na czas nieokreślony ma wąskie grono wyjątkowi szczęściarze. Szczęściarze załapią się na jedną, drugą, trzecią umowę na czas określony. Nadal jest stres, że po latach szefowi się odwidzi i nie przedłuży, ale chociaż składki są płacone, a stres jest tylko przed podpisaniem kolejnej umowy. Blisko 30% społeczeństwa nie ma tego luksusu i tyra na umowach śmieciowych. Tym nie należy się nic.

    Tych co się dziwią, że zdarzyła się wpadka proszę o wymienienie mi TANICH, SKUTECZNYCH i szeroko dostępnych środków antykoncepcyjnych, na które może sobie pozwolić nauczycielka pracująca na zastępstwo. Gumki z supermarketu mają nie za wysoką skuteczność ochrony przed ciążą, dobre tabletki antykoncepcyjne to koszt 30-50zł miesięcznie, co jest luksusem jak zarabia się 1500 zł. Sterylizacji na życzenie brak w katolandzie.

    Miałabym do autorki pretensje gdyby:
    1. W Polsce można było zatrudniać tylko na umowę na okres próbny a potem umowa na czas określony. Jeśli zaszłaby w ciążę na próbnym, sama sobie winna.
    2. W Polsce była refundowana SKUTECZNA antykoncepcja.

    W obecnej sytuacji bezczelnością państwa jest brak pomocy dla kobiet, które znalazły się w tak trudnej sytuację przez politykę kolejnych prawicowych rządów!
  • najlepszygeorge 23.05.12, 10:59
    No nie żartuj! Tani środek? Szklanka wody.

    A gdybym naprawdę chciał być złośliwy to zapytałbym gdzie jest 'tatuś' i co ma do powiedzenia w sprawie powyższej.
  • easz 18.08.12, 23:41

    Gdzie tatus? Moze tez na zasilku, albo w super pracy, z nadgodzinami, po 11-16/24, za 1.400 brutto, a moze nie w Polce?
    Osoba powyzej ma racje i na to tez, m.in, zwraca uwage autorka listu - niedlugo bedziemy krajem zombie na jednej wielkiej smieciowej umowie. Na wszystko jest czas, na rodzenie ten najlepszy raczej tez i szybko mija. Nie twierdze, ze rozmnazanie sie trojaczkami bedac bezrobotnym jest super pomyslem, ale to naprawde NIE O TO chodzi.
    A potem jeszcze te teksty, ze Polki nie chca rodzic, ze feminizm im w dupach poprzewracal itp, czesto padajace z ust tych samych osob, co tutaj wygaduja teskty w stylu 'wiatropylna?', 'a gdzie tatus?' i 'nie chce byc zlosliwy, ale'. Leczycie tak swoje kompleksy? To sie obudzcie, bo wy tez jestescie krok od slamsow lub oszustwa vel zlodziejstwa. Bo jakos watpie, ze macie duzo wiecej, niz najnizsza krajowa, ze sporo powyzej sredniej watpie zupelnie.


    --
    to jest mój sen
  • kacha_0 22.05.12, 18:48
    Czy poprzednia wypowiedź ma wydźwięk ironiczny? Mam nadzieję, że tak.. Niewiele młodych osób (a takie zachodzą w ciążę) ma teraz umowy na czas nieokreślony. Szczerze mówiąc znam jedną taką osobą, ale nie pracuje w budżetówce i od roku trwają u niej firmie zwolnienia. Wszyscy moi znajomi są po studiach, około 30stki, po różnych kierunkach - i inżynierowie i archeolodzy. Wszyscy też są na stypendiach naukowych, albo umowach o dzieło albo są samozatrudnieni (trudno to nazwać "własną firmą")... etat jest fatamorganą.
    W tym kraju nie ma polityki prorodzinnej, takie coś nie istnieje, więc nikt niech się nie dziwi że mamy katastrofę demograficzną a polski baby boom jest w Anglii!
    PS. Mimo wszystko ciąży czasem nie da się zaplanować, nawet przy tabletkach antykoncepcyjnych jest 1-2% szansy na dziecko - i co wtedy?
  • d_jak_zupa 22.05.12, 21:14
    Jak ciąża wypadek przy pracy bo pigułki nie zadziałały to chyba jeszcze legalnie można do Niemiec na zabieg.
    A jeżeli ktoś sie już decyduje urodzić choć ma zero kasy i szans na prace to dlaczego sie dziwi ze bieda. Zreszta teraz to nic za kilka lat kiedy dzieciak podrosnie to dopiero zaczną sie schody.
  • hermina5 04.08.12, 16:15

    > Jak ciąża wypadek przy pracy bo pigułki nie zadziałały to chyba jeszcze legalni
    > e można do Niemiec na zabieg.

    Uważasz , że dojazd, zabieg i nocleg sa tam dla Polek darmowe? No to informuję - NIE SĄ , zwłaszcza jeśli mieszka się np. w Pcimiu Ząbkowskim
  • easz 18.08.12, 23:44
    Nastepna wypowiedz nastepnego uczciwego nieobludnego Polaka na prozaku, ktory nie widzi zadnego problemu. Ale o co chodzi? wszystko jest oki

    --
    to jest mój sen
  • grey-sky 22.05.12, 21:53
    Co w tym liście jest naprawdę ważne? To, że ta pani zaszła w ciążę, choć twoim zdaniem nie powinna? Czy może to, że "geniusze" tworzący prawo uchwalili skandaliczne przepisy? Jak może być w Polsce dobrze jeśli 30% pracowników pracuje na umowach śmieciowych, które nie zapewniają podstawowych praw pracownikom? Jak można było uchwalić przepisy, które pozbawiają dochodów kobiety w takiej sytuacji? Rządzą nami ludzie ślepi jak krety, żeby nie powiedzieć tego mocniej. Nie chodzi mi tylko o aktualnie rządzące PO, ale o tych wszystkich leniwych, głupich posłów, którzy widzą tylko swój interes. I to jest problem!
  • lauren6 23.05.12, 08:34
    Dokładnie. Na wielkie nagrody za budowę nikomu nie potrzebnych stadionów jest. A matki w połogu mają zdychać z głodu. Oto POlska właśnie.
  • emilly_davisson 22.05.12, 23:43
    Droga Pani Nauczycielko. Tak, to prawda: skoro Pani urodziła, państwo, i jeszcze pewna instytucja która ma wiele do powiedzenia w naszym kraju, mają gdzieś i Panią i Pani dziecko. Co innego gdyby dziecko byłoby nienarodzone - ach, wtedy mogłoby liczyć nawet na adopcję duchową. A teraz wszyscy mają głęboko w czterech literach, że przez najbliższe kilka lat Pani i Pani dziecko będziecie żyli za 300-600 zł wyszarpywanych z opieki społecznej itp., na kartoflach, mące i darmowym mleku w proszku dla biednych z margaryną pędzoną z tłuszczów -trans. Ach tak - może się Pani przecież zgłosić do jednego z wielu Domów Samotnej Matki prowadzonych przez pewną instytucję za środki z budżetu państwa. Że co ? Że tam jest wspólna kuchnia, łazienka, jadalnia i regulamin, łącznie z ciszą nocną i zakazem odwiedzin ? Ano, "trzeba było nóg nie rozkładać" jak mówi druga strona. Sama Pani sobie winna. Przecież powinna była Pani wybrać świadomie, mężczyznę odpowiedzialnego i kochającego, a wybrała Pani kogoś, kto nie potrafi utrzymać nowej rodziny. Czyja to wina ? No przecież tylko Pani, nie jego. Że co ? Że miliardy na stadiony, które teraz do końca swoich dni będą zarabiały na jakieś prywatne firmy, to były ? Że są na emerytury generalskie biskupa Głódzia i parę innych rzeczy, na liczne gadżety z okazji licznych pseudowydarzeń (Euro, Prezydencja), że jest na strefy kibica, mimo, że zarobią na tych strefach wyłącznie wybrane międzynarodowe korporacje a dla dzieci nie ma ? Populistka z Pani...
    Dobra rada - trzeba wyjechać do innego kraju. Im szybciej tym lepiej. Polska ma Panią i Pani dziecko gdzieś. Mimo dramatycznie niskiego przyrostu naturalnego. A co tam - po nas choćby i potop.
  • maitresse.d.un.francais 23.05.12, 17:03
    emilly_davisson napisała:

    > Droga Pani Nauczycielko. Tak, to prawda (...)

    Nie wiem, jak pewna instytucja, bo nie korzystałam z jej organizacji pomocowych, ale państwo to na pewno.

    Dodam jeszcze: broń Panią, Panie Boże, żeby dziecko było niepełnosprawne! Nasłucha się Pani o godności osób niepełnosprawnych i podpisywaniu konwencji oraz wartości wszelkiego życia, ale żeby ktoś pomógł Pani np. znaleźć zdalną pracę? W życiu!
  • wersja_robocza 03.08.12, 21:07
    Ładne.
  • kotek.filemon 23.05.12, 16:36
    Życie ludzkie podlega w polaczkowie szczególnej ochronie od momentu poczęcia do momentu narodzenia, potem sam pan sobie z bachorem radź. No to nic dziwnego, że nowe pokolenie Polaków rośnie w Lądku i w Dublinie...




    --
    (...) In an analysis of two large-scale, nationally representative United Kingdom data sets, we found that lower general intelligence in childhood predicts greater racism in adulthood, and this effect was largely mediated via conservative ideology. A secondary analysis of a U.S. data set confirmed a predictive effect of poor abstract-reasoning skills on antihomosexual prejudice (...)
  • moni.xxx 28.05.12, 08:12
    po pierwsze: srodki antykoncepcyjne za 50zł przy zarobkach 1500zł/mc to nie luksus na który nie można sobie pozwolić. szczególnie jak na dziecko trzeba będzie wydać 1500zł/m-c. prosta matematyka. lepiej taniej niż potem nie mieć z czego. po drugie: aborcja to koszty rzędu 7.000zł. lepiej wydać tyle niż nie mieć na jedzenie, ubranie, szkołę dla brzdąca, dla którego to będzie wegetacja. prosta matematyka. po trzecie: zamiast się oglądać na katoli, trzeba dbać o własną dupę, tak jak oni. bo potem to tylko bylejakie produkty z caritasu do garnka można włożyć jak bidujące Murzyniątka ryż z pomocy humanitarnych. poza tym, trzeba jeszcze sobie odpowiedzieć na pytanie czy się myśli głową czy dupą. bo nie rozumiem podejścia, że się urodzi i jakoś to będzie...bo przeważnie jest tak, jak widać na ulicach w biednych dzielnicach miast lub na wsi
  • hermina5 04.08.12, 16:13
    > po pierwsze: srodki antykoncepcyjne za 50zł przy zarobkach 1500zł/mc to nie luk
    > sus na który nie można sobie pozwolić.

    Takim środkom zdarza się zawieść jakąś kobietę co pewien czas. Niebywałe? No, ale prawdziwe. raktycznie nie znam zadnej kobiety, której choć raz w życiu nie zdarzył się tydzień -1,5 tygodnia czekania na krwawienie i robienie testu ciążowego z dusza na ramieniu. Problem w tym, że wtedy w Polsce jest już po prostu przejebane - zazwyczaj calość okazauje sie około 6 m-ca. Czyli co zostaje? Albo szukanie tabletek poronnych na własną odpowiedzlnośc w necie, albo aborcja prywatnie czyli stres ui minimum 2 tysiace od reki z głowy - niestety, nie każdego na to stać, nie kazdy zna ludzi, którzy moga pozyczyć, bo sami są w trudnej sytuacji. Dlaczego do cholery nikt tego nie napisze wprost? Tak, część z nas NIE CHCE miec dzieci z wpadki, nawet ze stałym partnerem!
  • ruda_celina 07.07.12, 21:25
    A ja nie bardzo rozumiem dlaczego nie było opcji "szukam sobie pracy, bo ta jest do dupy, zanim sama się skończy"?
    Czytam komentarze i zaczynam mieć wrażenie, że jakiś nieopisany luksus mnie spotkał w życiu. Pracowałam sobie na umowie na czas określony (co wg komentarzy już samo w sobie jest wielkim sukcesem, no bo etat), 2,5 roku umowa, no i tak pracowałam, zaszłam w ciąże, urodziłam, macierzyński, wróciłam do pracy, po pół roku zmieniłam pracę, też umowa. I tak sobie pracuję, żeby to był luksus nie powiem, ale o kolejnym dziecku myślę. A co będzie dalej to nikt nie wie. Umowa jaka by nie była może się zakończyć w każdym momencie.
    Moi znajomi, którzy naprawdę chcą pracę mają, lepszą gorszą, zmieniają albo siedzą w tym samym miejscu, i da się, naprawdę.
    Tylko trzeba w to włożyć czasem sporo wysiłku, i sporo czasu poświęcić, bo z nieba nie spadnie. Ale skoro się siedzi do ostatniego dnia umowy, i biernie czeka może ktoś coś da, to wybaczcie ale nie jestem zaskoczona, że tak sytuacja autorki wygląda. Wiadomo, że chciałoby się dla każdego jak najlepiej, szczególnie dla tego malucha, ale trochę własnej pracy, bo sami swoje życie kształtujemy, nie państwo.
    --
    skuteczna reklama- dyskusje
  • zawichrowana 02.08.12, 13:22
    Czy aby na pewno sami do końca kształtujemy swoje życie? Myślisz ruda celino że Państwo nie ma tu nic do rzeczy? Ja przed ciążą też pracowałam i miałam zamiar pracować dalej (lubiłam swoje zajęcie). Niestety bezprawnie mnie zwolniono (sprawa wygrana). Chciałam szybko szukać nowej pracy będąc jeszcze w ciąży. Patrzono na mnie na rozmowach jak na UFO i oczywiście nic z tego nie wyszło. Urodziłam, chciałam odchować dziecko i znów szukać pracy. Niestety na żłobek czekaliśmy 1,5 roku. Gdy już znalazłam pracę i byłam na próbnym dziecko trafiło w ciężkim stanie do szpitala, nie wiedziałam co z nim będzie i oczywiście praca przepadła. Ciesz się że życie Ci się układa, że dzieci są zdrowe. Niestety nie wszyscy tak mają i tu myślę jakś pomoc Państwa powinna być. Zawsze każdy może znaleźć się w ciężkiej sytuacji życiowej. Po to podczas pracy płacimy podatki by w razie czego móc z tej pomocy skorzystać (niekoniecznie finansowej - mi wystarczyłby łatwiejszy dostęp do żłobków, łatwiejsza dostępność specjalistów i rehabilitantów).
  • ewelina_1 26.08.12, 23:34
    ruda_celina napisała:

    > Czytam komentarze i zaczynam mieć wrażenie, że jakiś nieopisany luksus mnie spo
    > tkał w życiu.
    zgadza się. Ciesz się.

    > Moi znajomi, którzy naprawdę chcą pracę mają, lepszą gorszą, zmieniają albo sie
    > dzą w tym samym miejscu, i da się, naprawdę.
    no widzisz, widocznie macie szczęście, że mieszkacie we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Bo można było inaczej trafić:
    wyborcza.pl/duzyformat/1,127823,12310026,Moi_smierdziele__lachociagi__debile_i_kretyni.html
  • michael_praed 05.08.12, 15:27
    No... CHCIAŁYŚCIE kapitalizmu ?
    To MACIE.
    W PRL-u była opieka nad samotnymi matkami (nad emerytami, rencistami).
    Pieniądze były NA WSZYSTKO - na służbę zdrowi, na PKP, na renty i emerytury, na edukację, na dostęp dla wszystkich do kultury, do rozwoju.
    A pracę miał KAŻDY, kto CHCIAŁ pracować.

    A swoje pytanie zadaj to pytanie "postępowym", "nowoczesnym", "wykształconym", "tolerancyjnym" i "demokratycznym" platformiakom, sldz-iakom i palikociakom, którzy NISZCZĄ nasz kraj, a którzy liżą d...ę zachodniemu kapitalizmowi.

    I wierz dalej w te BZDURY, że PRL był "zły", a teraz mamy "dobrobyt".
    To wreszcie i Ty PRZEKONAŁAŚ się, JAKI mamy "dobrobyt".

    GRATULUJĘ.
  • ashraf 14.08.12, 13:02
    Znalezienie nowej pracy jako nauczycielka to w wiekszosci przypadkow utopia - niz demograficzny jest nieublagalny i etatow jest coraz mniej, a na nieliczne puste czekaja juz "znajomi" dyrektorow. Inna rzecz, ze sytuacja nauczycieli jest od lat nieciekawa i nie rozumiem jak mozna sie bylo swiadomie na taki zawod zdecydowac...
    Zajscie w ciaze wbrew pozorom zdarza sie tez tym "w 100%" zabezpieczonym i niektorzy akurat nie maja ochoty skrobac wlasnego, chocby nieplanowanego dziecka. Odpowiedzialnosc polega nie na tym, zeby zapewnic sobie 100 000 zl na koncie zanim urodzi sie w 45 r. zycia pierwszego potomka z IVF, tylko na tym, ze jak sie uprawia seks, to bierze sie pod uwage urodzenie dziecka i wychowanie go, jezeli antykoncepcja zawiedzie. Jak rowniez na wspolzyciu z odpowiednim partnerem, przy czym z listu nie wynika, jakoby jego autorka nie miala meza. Moze maz jest, ale zarabia 3 tys i autorka wolalaby miec jeszcze cokolwiek swojego, zeby zapewnic rodzinie utrzymanie?
    Kwestie smieciowych umow, umow o dzielo i pracy na czarno pomine, to niestety polska dzicz, ktorej przyklaskuje rzad. Min. z tego powodu wyjechalam do Szwajcarii, gdzie mam od poczatku umowe na czas nieokreslony, prawo do macierzynskiego, a takze - po przepracowaniu 12 mies. - do zasilku dla bezrobotnych w wysokosci 80% pensji! Gdyby wiec przypadkiem moim pracodawcom przyszlo do glowy zwolnic mnie po przypadajacym na przyszly rok macierzynskim, nie zostaje z reka w nocniku, tylko dostaje od panstwa konkretna pomoc oraz fachowe doradztwo w poszukiwaniu pracy. Zasilek jest wydawany przez ponad 400 dni i szczerze mowiac nie slyszalam o przypadku, w ktorym ktos pobieralby go az tak dlugo - najczesciej samodzielnie lub przy pomocy doradcow szybko znajduje sie nowa prace. Mozna? Mozna!! Tylko czemu nie w Polsce...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka