Dodaj do ulubionych

50 shades of Grey

08.08.12, 01:10
Zastanawiam się czy w Polsce też zacznie się obsesja na punkcie tej książki?Ja przeczytałam już całą trylogię w oryginale,nie jest to oczywiście literatura wysokich lotów ale wciąga niesamowicie,ja przeczytałam 1 i 2 część w 4 dni w wersji elektronicznej...
Edytor zaawansowany
  • princesslilavati 10.09.12, 17:00
    Też się nad tym zastanawiam:) Ja również przeczytałam serię jednym tchem (mimo, że trąci 'Zmierzchem' i do najbardziej ambitnych nie należy). Zastanawiam się również, jak będzie przetłumaczony polski tytuł i czy zrobią z tego film...
  • szanowna_altorka 11.09.12, 20:30
    50 twarzy Greya.
    Ja przebrnęłam przez 1 część i dalej nie mogę z tą kretynką narratorką, oh my, holy shit, holy crap, holy cow, a dobre soft porno mogłabym z chęcią przyswoić ;-)
  • szanowna_altorka 11.09.12, 20:30
  • sueellen 25.09.12, 00:10
    współczuję. Ja nie dałam rady. Powieść koszmarek
    --
    Niecodziennik
  • aneta-skarpeta 01.10.12, 16:05
    nie czytalam
    kiedys slyszalam w radio cytaty i nie przeczytam
    bardziej smieszne niz straszne, a juz napewno nie podniecające

    ale widze ta ksiazke wszedzie, weic chyba popularna

    a dobry erotyk z dreszczykiem?
    ksiazki.wp.pl/bid,20184,tytul,Fatalna-namietnosc,ksiazka.html
    tutaj robi się gorąco- dla bab i chłopów:)
    --
    mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkach;)
    szopinistka.blogspot.com
  • aramea 04.11.12, 20:04
    Też nie przebrnęłam.

    mało jest dobrze napisanych erotycznych historii. Ja czytuję blog:

    najlepsza erotyka

    A w nim np. opowiadania z dobrą fabułą w tle, np. opowieść helleńską.
  • drummingsongs 01.01.13, 14:53
    Przeczytałam "50 shades of Grey" pomimo wielu nieprzychylnych opinii i powiem szczerze, że nie żałuję. Oczywiście, można rozpisywać się godzinami na temat banalnej fabuły książki, czy też krytykować ją na wszelkie sposoby od strony stylistycznej, jednak jakby nie było - książka wciąga. Co więcej, dzięki niej zostałam zmotywowana do napisania własnej historii, więc założyłam blog, by podzielić się nią z ludźmi. Jeśli ktokolwiek jest zainteresowany, zapraszam: www.drumming-songs.blogspot.com
    Chciałabym w tym opowiadaniu połączyć wiele rzeczy i mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć to, co sobie zamierzyłam.
  • marva55 17.01.13, 19:29
    hej przeczytaj ''kochankowie z placu st francois'' autorki beaty katarzyny tyszkiewicz ,zamawiaj w wydawnictwie radwan ,sex,poządanie,miłosc,nienawisc !!!!!!!!!!!!,polecam!!!!
  • greyfan 27.02.15, 10:10
    Polecam stronkę www.50twarzy-greya.pl?. Trailery, cytaty, opinie.
  • marva55 17.01.13, 19:26
    hej ja czytałam słabe reklama !hihi ,przeczytaj lepiej ''kochankowie z placu st francois'' beaty katarzyny tyszkiewicz ,zamawiaj w wydawnictwie radwan !!!!!!!!!!!!11wow sex,pożadanie ,miłosc i nienawisc!!!!!!!!!!!!1
  • gryziesz23 26.01.13, 07:59
    Byłam sceptycznie nastawiona do książki, słyszałam różne opinie. Postawiłam na oryginał i się zakochałam. Książka jest pisana tak, że czujesz się jak główna bohaterka. Dziewczyny, jeśli znacie angielski to nie czytajcie jej w wersji polskiej.
    Czytuję ambitniejszą literaturę, ale jeszcze nigdy nie byłam tak pochłonięta. Jestem na drugiej części, zaczełam czytać trylogię na początku tego tygodnia. I nie jestem napaloną nastolatką czekającą na opisy wyuzdanych scen seksualnych. Ta relacja między nim a nią, ta gra między nimi- to jest esencja całej tej historii... No i Christian Grey. Nie mogę uwierzyć, że to postać fikcyjna i obawiam się, że niedługo znajdę się na kozetce u psychoanalityka. Moja poprzeczka co do facetów się tak podniosła, nierealnie:) Ze nie wiem czy powinnam zaprzestać czytania czy przeczytać wszystko i zapomnieć.
    Piszę to, bo mam nadzieję, że nie jestem jedyna, zaczyna mnie to martwić!
  • malina-ka 18.02.13, 15:30
    A ja już myślałam, że jestem jedyna... Uważam dokładnie tak jak Ty. Ja wprawdzie czytalam polska wersję, ale za to dwa razy. Pierwszy raz tak mi się zdarzyło, że skończyłam czytać książkę i zaraz zaczęłam od początku. Rodzina martwić się zaczęła o mnie:) Myślę, że spotkamy sie u tego psychoanalityka... Mnie ta książka całkowicie pochłonęła... Najlepsza jest druga część.
  • naels 19.02.13, 18:56
    Przeczytalam pierwszy tom tej ksiazki kilka tygodni po tym, jak ukazala sie na rynku, po angielsku. Przebrnelam przez nia z wielkim trudem, w zasadzie tylko dlatego, ze dostalam ja w prezencie od partnera i nie chcialam mu robic przykrosci. Zdecydowanie odradzam!

    Ksiazka jest naprawde fatalna, zarówno od strony literackiej, jak i erotycznej. Akcja, zenujaco kiczowata i naiwna, zupelnie nie trzyma sie kupy. Bohaterka i jej pseudoironiczne wynurzenia na temat meandrów wlasnej udreczonej duszy sa kompletnie niewiarygodne, o postaci glównego bohatera juz nie wspominajac. Sceny erotyczne wywoluja rumieniec, ale raczej zazenowania, niz podniecenia (podniecenia byc moze nie poczulam dlatego, ze trudno mi bylo czytac te ksiazke bez sarkazmu).

    Zgadzam sie z poprzednimi komentarzami: na rynku jest (od dawna!) naprawde mnóstwo dobrej literatury erotycznej czy nawet pornograficznej i nie rozumiem, dlaczego akurat ta ksiazka zdobyla taka popularnosc. Stary, dobry "Dekameron" czytalo mi sie o wiele przyjemniej.

    --
    - In their language, the word for married is the same word as for poison. This probably could explain the high divorce rate.
  • the_dzidka 28.03.13, 10:42
    Ufff, jak ja się cieszę, że nie wszyscy przy lekturze wyłączają myślenie!
    Bo dla mnie zachwyty nad Greyem oznaczają, że czytelniczki nie dostrzegają absurdów, idiotyzmów i niekonsekwencji, w których to dzieło wprost pływa.
    (Podobnie zresztą jest z fanatyczkami tFUrczości niejakiej pani Michalak, płodzącej z przerażającą szybkością gnioty odpowiadające poziomem rozwielitce, grafomańskie i pełne bzdur - a na blogu saaaame zachwyty, ach pani Kasiu i w ogóle. No, inna sprawa, że komentarzy krytykujących pani Pysarka nie puszcza.)
    Żeby nie było, nie jestem ambitną intelektualistką, co to nic poniżej Pilcha, literatura ma mnie bawić i przynosić wytchnienie po ciężkiej pracy. Ale literatura, a nie coś takiego.
    --
    Dzidka
  • the_dzidka 28.03.13, 11:27
    polaherbaciane.blogspot.co.uk/2013/01/krolowa-matka-recenzuje-przeboj_7199.html
  • naels 12.04.13, 17:01
    Recenzja kapitalna, prawie umarlam ze smiechu! kolega z laboratorium obok przyszedl sprawdzic, dlaczego sie chichram, zamiast ladnie pracowac.

    No i z ogromnym zdumieniem musze stwierdzic, ze jest wiele kobiet z kategorii tzw. "normalnych", którym sie ta ksiazka bardzo spodobala. Rozmawialismy o tym ostatnio w kuchni wydzialu i np. moja szefowa, kobieta czterdziestoparoletnia, wyksztalcona, doswiadczona na wielu frontach i w swiecie obyta, stwierdzila, ze ksiazka byla pasjonujaca. Scen erotycznych podobno nie czytala, bo ja skonfudowaly i odrzucily, ale rzekomo niesamowicie ja wciagnela trzymajaca w napieciu akcja i niezwykla zlozonosc psychologiczna bohaterów :-D
    --
    - In their language, the word for married is the same word as for poison. This probably could explain the high divorce rate.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka