Gazeta.pl   Forum   Kobieta   Wysokie Obcasy   Re: Niebezpieczne dzieci

Komentarze do artykułu

Niebezpieczne dzieci

W USA jest firma, która za 20 dolarów sprawdza, czy twój dom jest bezpieczny - ty spróbuj zrobić to sama

Re: Niebezpieczne dzieci

Autor: martuskam 07.02.06, 07:26
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Moja pechowa siostra: w wieku około 1 roku siedziała na wozie( mój tatuś
ładował gnój na wóz)koń szrpnął siostra spadła złamała rękę, za około pół roku
ta sama siostra(zreszta mam jedna) wylałam na siebie wrzątek z garnuszka na
drugą rękę , na szczęście była bardzo dobrze leczona ,bo blizn nie ma . Jak
miała około 6 lat mój brat , miał wtedy około 3-4 lat gonił mnie ze
swoim "nunusiem"(zwykła butelka na która naciągnięty był smoczek- to były
koniec lat 70)ja sie mu schowałam , a moja siostra ,która leżała w łóżku
dostała, mój brat walnął ją szklaną butelką w głowę, ma do dzis maleńkie blizny
pod włosami i na czole.W wieku szkolnym moja siostra złamał nogę na zajęciach w-
f, a najgorsze zdarzyło sie jak pogryzł ja nasz pies Pimpek(inny pies go
pogryzł po karku , a ona go tam pogłaskała i uraziła w bolące miejsce)efekt
taki ,że miała zszywana dolną wargę , bliznę dość charakterystyczna ma do
dziś.Jej pech zakończył sie w wieku 18 lat, dokładnie w dniu swoich 18
urodzin , kiedy piekła placek z jabłkami , mój brat porwał jej jedno jabłko i
uciekał do pokoju, zamykał drzwi a moja siostra naparła sie na nie i wyleciała
przez szybę- efekt scharatane udo i przecięta tętnica na prawym nadgarstku
(wygląda jak po podcinaniu żył)oczywiście szycie w szpitalu, a co najlepsze
moja siostra miała tam wtedy praktyke bo chodziła do medeyka.Od tego czasu na
szczęście spokój.Mój brat też miał podobne przypadki , a to wlazł w gumiakach
na gwoździa , albo " bawił " sie z kolegą i włożył palucha w tryby, innym razem
schodził z płotu i nadział się.Mnie jakoś wszystko omijało,a że moja siostra
jest chrzestna mojego syna ,to jemu też się przytrafiło , u kolegi bawił sie
kajdankami i przypiął sie do gorącego kaloryfera,kiedy zaczął go parzyć chciał
wyciągnąć rękę, kluczyk sie gdzieś zapodział więc siłą wyciągnął rękę z
kajdanek , została mu wstrętna blizna na leweym nadgarstku.Pytacie sie a gdzie
bylui rodzice? No własnie rodzice zawsze byli blisko, ale dzieci maja takie
pomysły , że nigdy nie wiadomo co im do małych sprytnych główek
strzeli.Pozdrawiam:)
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.