Widocznie nie pamietasz czasow , gdy najwieksza nawet kariera w jednej chwili
pryskala jak banka mydlana z woli ktoregos z tzw.decydentow. Nie dziw sie wiec,
ze Mazurowna skorzystala z mozliwosci wyjazdu z Polski - przeciwnie,
wyjezdzajac potwierdzila tylko jak silna jest osobowoscia.A ze w przerwach
miedzy wystepami sprzedawala bilety w teatrze ? Tylko w Polsce mowi sie "zadna
praca nie hanbi", podczas gdy mysli sie cos wrecz odwrotnego. Dla mnie to
kobieta o niespotykanej sile charakteru, chociaz rzeczywiscie nieco zwariowana-
ale czy tacy nie sa wlasciwie wszyscy wielcy artysci?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.