ursula32 napisała:
> Pani Mazurowna w Polsce byla gwiazda, we Francji nie zrobila zadnej kariery,
> akceptowala byle jakie prace, cieszy sie, ze za napiwki szatniarki pojdzie do
> restauracji, co za degryngolada. Mieszkam we Francji, widzialam ja 2-3 razy w
> telewizji, robila z siebie widowisko jak to mozna tanio przezyc i jak to nie
> poddaje sie wiekowi i biedzie. Zgoda, ma charakter i jest odporna, ale czy
> musiala to wszystko znosic, w imie jakiej wolnosci, nie rozumiem zupelnie, i
> co za moral z artykulu, ze kupila sobie mieszkanie i chce kupic inne ?
typowa wypowiedz czlowieka- nikta, takiego, co nie zrobil zadnej kariery, nie
wie po co zyje i wszystko ma wszystkim za zle. Gwiazda, to nie kariera, gwiazda,
to charakter, dlatego Krystyna Mazurowna JEST gwiazda, nawet jesli akurat bawi
sie w szatniarke, czy sprzedaje bilety. Bardzo fajny artykul, po ktorym chce sie
zyc. :). Ciesze sie, ze sa jeszcze tacy ludzie, bo gdyby zostali tylko tacy jak
ursula32, to lepiej sobie palnac w leb, albo wyskoczyc przez okno.