Pani Zebrowska,
ze podziwia Pani bohaterke artykulu, to znaczy, ze jej czar ciagle dziala, jako
rasowa artystka potrzebuje wielbicieli, do ktorych i ja sie zaliczalam.
Co do artykulu, ladnie Pani pisze, ale i zbyt rzetelnie, zeby pewne
sprzecznosci dotyczace charakteru opisywanej osoby nie zostaly mimo Pani
empatii zbyt widoczne. Ale to juz sprawa glebszej psychologii- czy
psychoanalizy - nie wnikam w sprawy osobiste wiecej niz pozwala na to artykul.
Pani Mazurowna nie dokonuje bilansu, nie snuje refleksji na temat przeszlosci,
wyglada na to, ze nie zaluje utraconej slawy, przeszlosci, zyje
terazniejszoscia i chce wykorzystac kazdy moment, snuje plany na przyszlosc.
Dlaczego wczytuje sie miedzy linie? Dlatego, ze interesuje mnie poruszony temat
emigracji, mijajacego czasu, sama wyjechalam z Polski i zadaje sobie pytanie
dotyczace tego wyboru, ale to juz inny temat.
Pazdrawiam Pania i dziekuje za ciekawy artykul.