Dla mnie Mazurowna dorabia sobie teorie do wlasnej nieudanej kariery tancerko-
szatniarki. Na potrzeby artykulu jest "pelnia zycia", "zycie w zgodzie z soba",
itp androny eksplozji superoptymizmu, ze nie zrobila we Francji kariery, bo nie
to jest najwazniejsze.
Nie wierze. Najwazniejsze jest rozwijac swoj talent, pasje a nie szarpac sie o
przetrwanie i zgadzac sie na byle co, dorabiajac do tego teorie pelnego zycia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.