Dodaj do ulubionych

Sponsorowane

03.01.08, 21:39
Smutne. Nie wiedziałam że młodym, inteligentnym (bo maturę jakoś zdała,
nieprawdaż?) dziewczynom tak zależy na łatwym życiu. Chociaż dawniej też się
takie historie zdarzały, więc nie powinno mnie to dziwić.
Edytor zaawansowany
  • sfajros 03.01.08, 21:54
    > inteligentnym (bo maturę jakoś zdała, nieprawdaż?)

    Obawiam się, że matura nie jest wyznacznikiem ani inteligencji, ani
    wykształcenia, ani życiowych osiągnięć.
  • meg303 04.01.08, 09:00
    Współczuję, pomijając kategorie moralne to kupczenie własnym( młodym i pięknym
    lub nie) ciałem zawsze prowadzi do problemów psychicznych. Te dziewczyn tracą w
    swoim życiu coś bardzo ważnego.
    Smutne jest to, że w naszym kraju samotna matka aby zapewnić sobie wystarczające
    utrzymanie musi uciekać się do takich sposobów.
    --
    " Tylko nie mów tego, że nienawidzisz"
  • mariuszdd 08.01.08, 17:20
    he eh
  • dan3iger 08.01.08, 17:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • barracuda7110 08.01.08, 18:11
    Prostytutka to zawód. Ku.. to charakter. Nie myl pojęć.

    --
    Konfucjusz mówi: Obraz nie Windows, sam się nie zawiesi.
  • megasceptyk 08.01.08, 23:20
    To tak jak z Ziobrem, poseł to zawód a ku.. to charakter.
  • mrufka_86 08.01.08, 23:54
    :D chcesz isc siedziec?? :D
  • spodek3 20.01.08, 16:07
    spoko, za anonimowe chamstwo nie wsadzają...
  • onioni 09.01.08, 02:41
    > Prostytutka to zawód. Ku.. to charakter. Nie myl pojęć.

    Ja powiem tak, każda prostytutka to też kur.wa - bo, chyba nie musze
    mówić dlaczego.

    Natomiast nie każda kur.wa to prostytutka.

    pzdr
    skocz.pl/szok
  • welcometopoland 09.01.08, 12:14
    ...forma prostytucji - tak samo jak np. praca fiz. najemna u facetów.

    Żona świadczy usługi w zamian za std życia, prezenciki i czasem miłe słowo. A
    jeśli nie świadczy to facet płaci innym albo płaci jej alimenty i bye, bye.
  • goborrr 09.01.08, 12:49
    ciekawe myślenie...

    myślę, że prostytutki mogą Cię wyjść taniej... zrezygnuj z żony - opłaci się !!!
  • goborrr 08.01.08, 18:51
    dokładnie, lepiej bym tego sam nie ujął :)
  • 4g63 08.01.08, 19:28
    tak mamy skonstruowanye życie społeczne że bardzo dużo ludzi, albo musi kraść,
    albo uprawiać seks za pieniądze, i nie widzę w tym nic złego bo trzeba jakoś żyć
    i za coś opłacić wynajem mieszkania i nakarmić dziecko, a ci co tu plują na tym
    forum, tacy jesteście mądrzy bo macie co jeść, bo większość z was miała życie
    usłane różami, nie każdy tak ma, i nie każdy może... pomyślcie trochę zanim
    rzucicie następną qrą...
    a tym kobietom tylko współczuje, że społeczność tego kraju doprowadziła ludzi
    do takiego stanu. Sam osobiście znam dużo przypadków porzuconych kobiet z
    dziećmi, które zaufały, i teraz jakoś muszą sobie poradzić. Dzięki temu też dużo
    osób które nie potrafi sobie znaleźć partnerki w inny sposób może skorzystać,
    przykre to, ale niestety, takie jest życie...
    a pluć to sobie plujcie na księży i polityków którzy do tego stanu doprowadzili,
    bo nie sądze by te kobiety robiły to z próżności
  • stereotyp76 08.01.08, 19:30
    rozumiem, ze babki w Polsce qrvią się przez brak kasy i katolicyzm...
    a czemu qrvią się np. Angielki? :)
  • onufry.zagloba 08.01.08, 19:34
    Angielka postawi ci piwo i zaproponuje wspolna noc na sportowo
    zupelnie bezinteresownie, a Polka pojdzie z Azjata za butelke perfum
    z przeceny. Roznicy nie wyczuwasz? Ja tam bardziej szanuje te
    napalone Angielki:)
    --
    "Partia z narodem, narod z partia!" Gomulka? Nie, KACZYNSKI!
  • stereotyp76 08.01.08, 19:42
    ja nie piszę o przeciętnych angielskich smokach z pubu, które na niewiele więcej liczyć nie mogą
    zresztą, nie potępiam 'wolnej miłości' tak długo, jak jest ona faktycznie wolna, a nie reglamentowana:)
    ja piszę o angielskich 'sponsoretkach'
    niedawno przecież GWybiórcza pisała o jakiejś angielskiej młodej 'artystce' której największą 'sztuką' było zrobienie wystawy zdjęć intymnych ze swojego związku z jej byłym sponsorem, starszym o ponad 20 lat facetem
    z tego, co mówią angielscy kolesie, jeżeli jakaś laska jest naprawdę ładna to bez wypchanego portfela, bi-em-dablju i goldkarty nie podchodź...
  • 4g63 08.01.08, 20:33
    no cóż, nie dla psa kiełbacha ;)
  • stereotyp76 08.01.08, 21:01
    ja akurat uważam, ze za to, co najlepsze w życiu, nie płaci się pieniędzmi:)
  • 4g63 08.01.08, 19:34
    angielki z próżności i lenistwa, tylko co to ma do mojej wypowiedzi?
  • stereotyp76 08.01.08, 19:46
    bo wpychasz kit, że panienki w Polsce społeczeństwom politycy i kler zmuszają do szmacenia się, a nie ich własna zachłanność
    zawsze jest jakiś wybór
  • adas313 08.01.08, 20:18
    > zawsze jest jakiś wybór

    Sądząc po niektórych przypadkach z artykułu jest to wybór "mieć czy być".
  • 4g63 08.01.08, 20:32
    raczej, być czy nie być...
  • goborrr 08.01.08, 20:36
    pierdzielisz waść!
    przykład hipotetyczny : masz dziewczynę, ale nie stać Cię na kino dla was - zgadzasz się, żeby puściła się z kolegą za bilety, bo Ona bardzo chce iść do kina ?

    był kiedyś taki film - niemoralna propozycja...

    przemyśl to jeszcze raz wszystko...

    a jeśli wydaje Ci się, że jedyny sposób na zarobienie przez kobietę kasy to popularne danie d.py to niezłą masz moralność koleś...
  • 4g63 08.01.08, 21:11
    > pierdzielisz waść!

    hmm

    > przykład hipotetyczny : masz dziewczynę, ale nie stać Cię na kino dla was - zga
    > dzasz się, żeby puściła się z kolegą za bilety, bo Ona bardzo chce iść do kina
    > ?

    nie

    > był kiedyś taki film - niemoralna propozycja...
    >
    > przemyśl to jeszcze raz wszystko...

    to co napisałem jest konsekwencją moich przemyśleń

    > a jeśli wydaje Ci się, że jedyny sposób na zarobienie przez kobietę kasy to pop
    > ularne danie d.py to niezłą masz moralność koleś...

    nie jest to jedyny sposób


    jeśli już się wyżyłeś swoim postem, to może dotrze do Ciebie to że nie każdy ma
    możliwość normalnego zarobku, i nie chodzi o bilety do kina, tylko o to czy
    będzie co wrzucić do gara, uwierz mi, głód potrafi przełamać różne bariery. A
    często jeśli chodzi o dziecko które płacze, właśnie z głodu. Jeśli Ty potępiasz
    te kobiety to współczuję, ja co najwyżej mogę próbować pomóc. Poza tym, seks
    jest bardzo przyjemną rzeczą, nie rozumiem, dlaczego w Was tyle zawiści,
    Cywilizacja powinna dojrzewać już do etapu w którym takie średniowieczne
    podejście do tych kwestii mogłoby już stracić swoją ważność. Widać wielu jeszcze
    tkwi głęboko w typowo katolickim podejściu do bliźniego rodem ze średniowiecza ;)

  • adas313 08.01.08, 21:19
    > nie chodzi o bilety do kina

    Ależ w artykule jest opisany również taki właśnie przypadek i do niego pijemy.

    Cóż, moim koleżankom ze studiów zdarzało się jeździć na obozy w roli
    wychowawców, udzielać korepetycji, prowadzić wycieczki, rozdawać ulotki itp.
    Kwestia wyboru.
  • komorka25 09.01.08, 11:11
    adas313 napisał:

    > > nie chodzi o bilety do kina
    >
    > Ależ w artykule jest opisany również taki właśnie przypadek i do
    niego pijemy.
    >
    > Cóż, moim koleżankom ze studiów zdarzało się jeździć na obozy
    > w roli wychowawców, udzielać korepetycji, prowadzić wycieczki,
    > rozdawać ulotki itp. Kwestia wyboru.

    Nie popieram prostytucji, ale - niestety - zycie jest brutalne. Nie
    da się zarobić (nie dorobić) na utrzymanie jako wychowawca na obozie
    (jakieś 500 zł) czy rozdawacz ulotek (5 zł na godzine). I to nie
    jest kwestia wyboru. Mieszkać gdzies trzeba, jeść trzeba i ubrać się
    też.
  • rebeca9999 08.01.08, 21:32
    > jeśli już się wyżyłeś swoim postem, to może dotrze do Ciebie to że nie każdy ma
    > możliwość normalnego zarobku, i nie chodzi o bilety do kina, tylko o to czy
    > będzie co wrzucić do gara, uwierz mi, głód potrafi przełamać różne bariery. A
    > często jeśli chodzi o dziecko które płacze, właśnie z głodu. Jeśli Ty potępiasz
    > te kobiety to współczuję, ja co najwyżej mogę próbować pomóc. Poza tym, seks
    > jest bardzo przyjemną rzeczą, nie rozumiem, dlaczego w Was tyle zawiści,
    > Cywilizacja powinna dojrzewać już do etapu w którym takie średniowieczne
    > podejście do tych kwestii mogłoby już stracić swoją ważność. Widać wielu
    jeszcze tkwi głęboko w typowo katolickim podejściu do bliźniego rodem ze
    średniowiecza

    Podpisuję się obiema rekami.

  • stereotyp76 08.01.08, 21:36
    OKi, seks jest przyjemny, nikt nie przeczy
    ale:
    handel seksem to prostytucja, po prostu
  • megasceptyk 08.01.08, 23:12
    To opowiedz nam o swoim problemie.
  • goborrr 08.01.08, 23:14
    a ty korzystasz może z usług ?
    co na to Twoi bliscy ?
  • megasceptyk 08.01.08, 23:19
    Nie korzystam. A moi bliscy są na tyle kulturalni i mądrzy żeby nie włazić z buciorami w czyjeś życie.
  • thebigzumzum 09.01.08, 06:51
    to ja cos dodam do waszej dyskusji...

    Ziomalom na lawce przed blokiem ktorzy pala jointy i biadola jakie to zycie w
    polscie jest przerabane co powiesz? "brawo Panowie, tak trzymac!" ? Jakos pelno
    osob ktorzy mieli lepsza lub gorsza przeszlosc potrafia sobie zorganizowac jakos
    zycie. Czy to jest niewykonalne?

    W artykule opisane dziewczyny mysla o mietkach, wycieczkach do wloch i
    kosmetykach chanel wiec ciezko tu mowic o tym ze matka nie ma jak nakarmic syna.
  • megasceptyk 09.01.08, 22:32
    A co cię obchodzi co robią inni? Po drugie co ma wspólnego palenie jointa z biadoleniem? Ja związku nie widzę, musisz mieć bliski kontakt z takim dziwnym środowiskiem. Kogo to obchodzi, że są nieudacznikami? Gdzie jest napisane, że każdy jest mądry i zaradny, pracowity i będzie miał dobre życie? Jak dbasz tak masz. Oni tak widzą świat, ty inaczej a ja jeszcze inaczej. Mi się dobrze wiedzie bo nie marnuję czasu na śledzenie życia sąsiadów. Przemyśl to bo na razie to ty biadolisz.
  • goborrr 08.01.08, 23:07
    rebeca9999 napisała:

    >
    > Podpisuję się obiema rekami.
    >

    wyznajesz takie zasady ? ciekawe...
    masz jakiś związek ? a może Ci się rozpadł ? bo jeśli tak to przykro mi, ale się nie dziwię...
  • sonia1199 08.01.08, 23:20
    goborrr napisał:

    > rebeca9999 napisała:
    Podpisuję się obiema rekami.
    > wyznajesz takie zasady ? ciekawe...
    > masz jakiś związek ? a może Ci się rozpadł ? bo jeśli tak to przykro mi, ale
    się nie dziwię...
    Czy Ty, w dyskusji, nie rozróżniasz opinii od osobistych wycieczek? Czy lekarz
    musi być chory, by umiał leczyć daną chorobę? Zdziwiłbyś się, gdybym Ci się
    przedstawiła i powiedziała coś o sobie. Ale ta dyskusja nie jest o mnie, tylko o
    artykule. Zauważyłam, że ludzie, którym brak merytorycznych argumentów, odwołuja
    sie, w dyskusji, do osobistych wycieczek. Po co? A swoja droga, my Polacy, tak
    ŁATWO potępiamy innych a najłatwiej kobiety. Nie byłoby prostytucji, gdyby nie
    było mężczyzn. Mężczyzn z pieniędzmi=władzą. Ci "kupuja" lub "zdobywaja kobiety
    (zwykle słabsze od nich - a to juz wiemy z historii królów i ich kochanek. Tak
    łatwo rzucac kamieniem w tak katolickim kraju, gdzie kler=męzczyźni, od wieków
    mieli władzę (i do dziś ją mają=>kk). Warto popatrzeć, nieraz, z szerszej
    perspektywy ale "łatwiej" (o to przecież Je oskarżacie) rzucać kamieniem.
    Nieprawdaż?

  • goborrr 09.01.08, 00:13
    dziewczyno, kto Ci to zrobił ??? (mówię o sposobie myślenia)

    przecież nie mów mi, że jakiś facet Cię zdobył=kupił... chyba żartujesz...
    do kościoła musisz chodzić bo tam sami faceci w sukienkach? zmuszają Cię do tego ?

    może ty masz inny problem (sorry za "wycieczkę"), może jesteś feministką przez facetów, albo może feministką DLA facetów, co ?
  • goborrr 09.01.08, 00:15
    sonia1199 napisała:

    > Nie byłoby prostytucji, gdyby nie
    > było mężczyzn.

    hmm... tu bym się nie zgodził :) kobiety równie chętnie płacą kobietom za "usługi"...
    po prostu gdyby nie było facetów to byście już dawno sfiksowały :D
  • sonia1199 09.01.08, 00:33
    goborrr napisał:

    > sonia1199 napisała:
    >
    > > Nie byłoby prostytucji, gdyby nie
    > > było mężczyzn.
    >
    > hmm... tu bym się nie zgodził :) kobiety równie chętnie płacą kobietom za "usłu
    > gi"...
    > po prostu gdyby nie było facetów to byście już dawno sfiksowały :D
    --TAK, ze szczęścia. A prawda jest taka, ze wart Pac pałaca a pałac Paca.
    Kobiety płacą kobietom a mężczyxni mężczyznom, ale nie to jest tematem tej
    dyskusji. O prostytuowaniu się wewnatrz własnej płci, to jest zupełnie INNY
    temat. Nie zauważyłeś?
  • goborrr 09.01.08, 12:42
    bo ja wiem... jak ktoś uprawia sex za pieniądze to dla mnie jest to prostytucja... choćby to robił z baranami czy konikami morskimi...
    prostytucja homo od hetero różni się tylko literkami w nazwie...

    a biadolenie, że jest ciężko i nie da się zarobić i dlatego po prostu trzeba dać d.py to dorabianie ideologii do faktu - żeby było przyjemniej...

    zauważ, że "panienki" opisywane w tym artykule nie mają marzeń typu : żeby pójść do biedronki po masło,mleko,bułki i ser tylko żeby podjechał "książe" swoim BeeMWe, nakarmił, wypupczył i żebym miała na najnowszego Diora, Chanel i wakacje na Rodos...

    myślisz, że dlatego tak jest, że są lepsze od tirówek? bo się cenią? bo nie oddają się za marny grosz?
    hehehe... otóż nie! jest tak bo mają i tak już pewien poziom życia i chcą go tylko podnieść.
    bo gdyby im nie zależało na zagranicznych wycieczkach, to wystarczyłyby jeden-dwa numerki na miesiąc, a nie codziennie... i jeszcze robienie "castingów"...

    nie bój się, ich dzieci, pomimo że biedne psychologicznie, to fizycznie głodne nie są...
  • megasceptyk 12.01.08, 00:12
    Na dodatek katolicka mameja, pewnie jesteś łysy i po słabej szkole
    a staje ci tylko przy małych dziewczynkach.
    Wypisz wymaluj katolicki polski ksiądz albo polityk LPRu.
  • goborrr 08.01.08, 23:04
    wiesz, społeczeństwo to zbiór ludzi, którzy wyznają pewne normy...
    w naszej kulturze jest tak, że normą jest monogamia (czy to małżeńska czy przedmałżeńska)... zostało to wypracowane przez pokolenia na długo przed tym zanim zacząłeś robić w pieluchy w wyniku nieprawdopodobnie przyjemnego zajścia między twoimi rodzicami i nie sądzę, żeby odbyło się za pieniądze

    jeśli jakiś żonaty facet umawia się z taką prostytutką, to krzywdzi inną osobę - żonę, która niejednokrotnie czeka na niego w domu

    jeśli jakiś wolny facet umawia się z taką "wolną" prostytutką, to czemu nie zostaną parą, skoro on ma pieniądze a ona nie ma ?
    jeśli on chce być taki "pomocny", a ona "potrzebuje" pomocy...

    bo jeśli ona "potrzebuje" KASY to jest zwykłą prostytutką i nic tego nie zmieni i tak będzie postrzegana w KAŻDEJ KULTURZE... nie tylko w naszej...

    i tych argumentów nie podważysz...

    pozatym : ZAWSZE JEST INNA DROGA... ta - jest najłatwiejsza...
  • megasceptyk 08.01.08, 23:17
    Dla twojego zbioru ludzi jest inny zbiór zasad. Dla innego zbioru ludzi jest inny. To co masz utrwalone zostało ci wtłoczone siłą. Rzuć kamieniem.
  • goborrr 08.01.08, 23:20
    wiesz, to że jesteś czarną owcą w stadzie, co wg Ciebie czyni Cię wyjątkowym, nie znaczy koniecznie że jesteś wyjątkowy na plus...
  • megasceptyk 08.01.08, 23:25
    Ja bym to ujął inaczej, jestem człowiekiem w stadzie baranów, co oczywiście czyni mnie wyjątkowym ale czy na plus?
  • goborrr 09.01.08, 00:08
    megasceptyk napisał:

    > Ja bym to ujął inaczej, jestem człowiekiem w stadzie baranów, co oczywiście czy
    > ni mnie wyjątkowym ale czy na plus?

    tak jest ... sceptycyzm do grobowej deski... po co żyć :/ skoro i tak nic się nie zmieni... nikt mnie nie zrozumie... normalnie śmierdzi mi tu emo...
  • megasceptyk 09.01.08, 06:21
    Słucham??? Możesz wyjaśnić? Jak według ciebie ma się sceptycyzm do depresji i niemożności zmieniania świata? Wydaje mi się, że nie rozumiesz słowa sceptyczny i coś tam sobie roisz. W ogóle nijak ma się ten twój ostatni post do tematu rozmowy więc proszę cię, wyjaśnij o co ci chodzi.
  • goborrr 09.01.08, 12:46
    mój ostatni post pije do Ciebie, kolego...

    jeśli jesteś ze swoim megasceptycyzmem szczęśliwy to spoko, ale nie uszczęśliwiaj nim innych, bo może ich zabraknąć kiedyś...
  • megasceptyk 09.01.08, 22:38
    Ale jak ty łączysz sceptycyzm z nieszczęściem? Cóż to za pokrętna logika. Ja jestem niespotykanie optymistycznie nastawionym człowiekiem. Napisz może tu co rozumiesz pod pojęciem sceptycyzm, podaj jakies przykłady bo jestem pewien, że nie rozumiesz tego, jakże popularnego, słowa. Napisz też jakis przykład, jak można unieszczęśliwiać ludzi zdrowym rozsądkiem? To dla mnie tez jest ogromna tajemnica a jedynym rozsądnym wytlumaczeniem jakie znajduje jest to, że chyba pomyliły ci się wyrazy i używasz słowa sceptycyzm a myślisz o czymś zupełnie innym, może o cynizmie? Odpowiedz.
  • 4g63 08.01.08, 23:25
    > jeśli jakiś żonaty facet umawia się z taką prostytutką, to krzywdzi inną osobę
    > - żonę, która niejednokrotnie czeka na niego w domu

    krzywdzi? bo wieki temu zdefiniowało to społeczeństwo jako krzywdę? jeśli Ty
    opierasz się na tym co wymyślono wieki temu to współczuję, niestety prezentujesz
    typowe miłosierne katolickie rozumowanie,
    i co wg Ciebie to zło ma zniszczyć rodzinę, bo zazwyczaj niszczy?
    a może pomyśl że to nie jest zło i że to nie zło nie zniszczy rodziny? i mimo
    tego że facet sypia z inną, dzieci nadal będą miały ojca i matkę? i co w tym
    sypianiu takiego złego jest?? poza tym że jest naładowane emocjonalną
    nienawiścią w społeczeństwie - nawet jedno z przykazań mówi - nie cudzołóż - a
    niby czemu nie, natura ludzka jest taka jaka jest i żaden kościół tego niech nie
    próbuje zmieniać, bo doprowadzi to jedynie do cierpienia, jeśli nie rozumiesz
    tak prostych rzeczy to tylko mogę Ci współczuć.


    > pozatym : ZAWSZE JEST INNA DROGA... ta - jest najłatwiejsza...

    głupoty takiego sformułowania nie potrafię skomentować, po prostu zatyka mnie
    takie ograniczenie i ślepota ludzi jak Twoje...
  • goborrr 09.01.08, 00:05
    spoko, wyznacz sobie normy jak chcesz... i żyj według nich... nie mam nic do tego - też mam swoje normy, absolutnie nie katolickie...

    dla mnie normę wyznacza prosty aksjomat : jeśli kogoś krzywdzę (co można poznać po tym, że tamta osoba nie jest z tego "zadowolona" - że cierpi) to znaczy że to jest złe.

    owszem - jeśli bierzesz pod uwagę kwestię, że tamta osoba się o tym nie dowie, to pozostaje kwestia twojego własnego sumienia, jeśli jest Ci z tym nadal dobrze - to tylko i wyłącznie Twój wybór...

    ależ się wolnomyślicieli naroiło na forum GW... normalnie serce rośnie !!! :)
  • megasceptyk 12.01.08, 00:15
    Ciebie krzywdzi? To ożeń się z inną, proste chyba.
  • michalng 08.01.08, 23:45
    Strasznie upraszczasz. Jak by sprawdzić to pewnie 30-50% ludzi zdradza swoich
    partnerów. To całkiem pokaźna liczba. Zdrada tez jest normą.
  • johnybe 09.01.08, 00:11
    Normy tworzą ludzie. Opieranie się na procentach w definiowaniu norm nie jest
    dobrym sposobem. Norm nie tworzy urząd statystyczny czy prezydent- każdy ma własne.
  • michalng 09.01.08, 23:00
    Czyli zdrada jest norma czy nie ? I którzy ludzie (zdradzający czy nie) o tym
    decydują ?
  • megasceptyk 12.01.08, 00:17
    Mnie to nie obchodzi.
  • raphul 09.01.08, 09:36
    Wytłumacz proszę co mają do tego "politycy" i "kler", czy każą tym dziewczynom
    się ..hmm "sposnorować"? a może każą ich partnerom/mężom zrobić im dziecko i
    zostawić ?
    Owszem robią to z próżności(nie znaczy, że zawsze dla przyjemności) i trzeba
    nazywać rzeczy po imieniu a nie tworzyć jakieś skomplikowane konstrukcje
    logiczno-moralne dla usprawiedliwiania takich rzeczy jak prostytucja czy
    kradzież (napisałeś, że twoim zdaniem to normalne..., cóż mam nadzieje cię nie
    spotkać). Nie potępiam tych kobiet, każdy ma prawo robić co chce dopóki nie
    krzywdzi innych. One krzywdzą przede wszystkim siebie i przypuszczalnie
    partnerów swoich sponsorów.
    Nie chrzań mi o "trudnych sytuacjach życiowych" bo ja znam wiele kobiet, które w
    podobnych sytuacjach inaczej radziły sobie z problemami finansowymi. A to jest
    po prostu droga na skróty i basta.
  • goborrr 09.01.08, 12:45
    hmm... widzę, że na szczęście nie jestem sam w swoim myśleniu...
    bo już traciłem nadzieje i miałem zamiar brać dodatkowe lekcje angielskiego :)

    ----------------------
    Patriota to człowiek bez zdolności do nauki języków obcych.
  • the_dzidka 08.01.08, 17:48
    > Smutne jest to, że w naszym kraju samotna matka aby zapewnić sobie
    wystarczając
    > e
    > utrzymanie musi uciekać się do takich sposobów.

    Błędne rozumowanie. K***a to nie zawód, tylko charakter. Robiłaby to
    samo nawet w kraju, w którym z zapasem "starcza do pierwszego".

    --
    Dzidka

    ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
    poza Internetem. ~~
  • 4g63 08.01.08, 21:16
    co masz do ludzi lubiących seks? wychodzi na to że jestem q.rwą facetem... no
    cóż, masz prawo do tego by tak określać ludzi.
  • goborrr 08.01.08, 23:08
    koleś, ty masz jakieś problemy z seksem?
    bo tak naparzasz na ten temat jakbyś miał za chwile spotkanie z taką sponsorówką...
  • 4g63 08.01.08, 23:26
    nie Twoja sprawa. Co rozumiesz przez problemy z seksem?
  • gnabialek 08.01.08, 19:55
    Meg303 mylisz sie bardzo, ona nie musi ...tylko wybiera taka droge..mieszkamy w irlandii, wyjechalismy i pracujemy choc na poczatku tez bylo ciezko. bo dziecko musilo zostac w polsce z bratem ...ale potem powiodlo sie....

    "zycie to ciagly wybor, jest nie po to by przezyc je szybko, latwo...lecz zgodnie z wlasnym sumieniem"
  • gintaras 09.01.08, 08:23
    Nie zgadzam się z Tobą, wcale nie musi. To tylko wybór tych pań. Moim zdaniem
    pójście na łatwiznę.
  • olek_01 09.01.08, 08:25
    To jest moralnie paskudne i ochydne jeszcze bardziej niż prostytucja
    wprost - prostytytka to jasne że ona kasuje za seks ,a tu to są
    problemy psychiczne tych dziewczyn/kobiet :/ <zniesmaczony>
  • krzysiek11222 04.01.08, 16:05
    Artykuł całkiem ciekawy, choć słyszałem opinie, że jest napisany zbyt wulgarnym językiem, cóż - jaki temat, taki język. Wygląda na to, że skala problemu jest dość duża; w jakiś sposób nie dziwię się tym kobietom, ale granica między prostytucją a tym tzw. sposoringiem jest zapewne bardzo cienka...
    --
    Auschwitz tour
  • meth.p 08.01.08, 17:31
    krzysiek11222 napisał:
    > ale granica między prost
    > ytucją a tym tzw. sposoringiem jest zapewne bardzo cienka...

    Cienka? Dawanie w burdelu na godzine to taka sama prostytuacja, jak dawanie
    przez pol dnia z obowiazkowa wczesniejsza kolacja i seksem nie w "swoim"
    burdelowym pokoiku tylko hotelu. Inne warunki, tutaj oprocz kasy ekstra jest
    wczesniejszy czas i kolacja dajace dziewczynie zludzenie tego, ze nie jest
    zwykla ladacznica.
  • onufry.zagloba 08.01.08, 19:12
    Ta pierwsza jest na stalym utrzymaniu, jednego lub kilku stalych
    klientow. To prostytutka wysokiej klasy.
    --
    "Partia z narodem, narod z partia!" Gomulka? Nie, KACZYNSKI!
  • 4g63 08.01.08, 21:17
    a żona to prostytutka jakiej klasy?
  • stereotyp76 08.01.08, 21:31
    a może nie każdy żwiązek K/M jest transakcją?
  • rebeca9999 08.01.08, 21:36
    4g63 napisał:

    > a żona to prostytutka jakiej klasy?

    Bywa, że najgorszej.
  • kodam 08.01.08, 22:24
    to jest jakieś chore,nie potępiam nikogo, ale żonę porównywać do
    prostytutki? A gdzie sakrum małżeńskie? Tak się panowie nie robi!
  • goborrr 08.01.08, 23:10
    kodam napisała:

    > to jest jakieś chore,nie potępiam nikogo, ale żonę porównywać do
    > prostytutki? A gdzie sakrum małżeńskie? Tak się panowie nie robi!

    Powiem tyle :
    4g36 ma jakieś problemy ze sobą, a rebeca9999 ma problemy ze swoim związkiem chyba...
    ich wypowiedzi błogosławią ten "cudowny" zawód...
  • megasceptyk 08.01.08, 23:30
    A co to u licha jest?
  • goborrr 09.01.08, 00:09
    jak podrośniesz to się dowiesz :)

    nie martw się, nie słucham radyja... i nie klepię wierszyków co niedziele w kościele...
  • megasceptyk 09.01.08, 22:43
    A co ma wzrost do tego? W tej okolicy przyjęła się monogamia i patriarchalna struktura, która na szczęście ewoluuje w kierunku mniej dzikim wraz z rozwojem emocjonalnym człowieka cywilizowanego.
    Kpisz sobie z reszty świata tylko dlatego, że nie wyściubiłeś nosa poza swoją pieczarę i wydaje ci się, że wszystkie rozumy pozjadałeś? Kpiną tradycyjnie zastępujesz argumenty? Człowieku, może ty jak podrośniesz, to zrozumiesz co ja mam teraz na myśli. Przemyśl to.
  • karola12341 09.01.08, 10:54
    Instytucjonalną formą zaspakajania potrzeb seksulanych jest właśnie
    małżeństwo wymyslone przez mężczyzna z myslą o nich samych :)
  • raphul 09.01.08, 10:57
    Taaaak ??
    a ja byłem przekonany, że instytucja ta została wymyślona przez kobiety właśnie
    żeby związać ze sobą samca dla bezpieczeństwa własnego i swojego potomstwa.
  • blackzahir 04.01.08, 18:04
    A mnie brakuje w tym artykule "drugiej strony".
    Bo z tekstu wynika, ze prostytucja (bo tym jest przeciez sponsoring)
    jest czysta, latwa i bezpieczna. Oraz zdrowa.
  • janus9 04.01.08, 18:21
    Everything for sale , takich czasow dotrwalismy. Po rozpadzie malzenstwa , w
    jednym z najbardziej rozwinietych krajow ,w ciagu 13 lat nie mialem zwyklej
    kawy z kobieta , ( jezdze Fordem Contour 9 letnim ).
  • kochanica-francuza 07.01.08, 00:06
    co masz na myśli przez "zwykłą kawę z kobietą" i co ma do tego twój samochodzik?
  • 1maruti1 08.01.08, 18:21
    Witam

    Przeczytaj uwaznie artykul to zrozumial o co chodzilo Janusowi. Komentarz jest
    zwiazany z artykulem.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • kto_zgasil_slonce 04.01.08, 21:19
  • klara993 05.01.08, 10:08
    sponsorowane to ucieczka przed codziennością i życie jak w TV- ale
    dziwi 4000 to kwota całkiem średnia czyli miasto musi być nieduże,
    bez sensu taka analiza. Bardzo podoba mi się i zrobiło na mnie duże
    wrażenie konsekwencja i realizowanie własnych planów ponad wszystko.
  • bo1ko 08.01.08, 17:42
    "- Nie mam złudzeń. To prostytucja - mówi mi Gonia, 23-letnia studentka
    psychologii z Krakowa. Drobna brunetka z segregatorem pod pachą. - Robię to ja i
    wiele moich koleżanek, choć nigdy o tym ze sobą głośno nie rozmawiamy. Ale
    przecież żadna z nas nie ma takich dochodów, by stać nas było na firmowe
    kosmetyki, na buty od Gino Rossiego, na knajpy i kino."


    Choduja sie generacje sprzedajnych Polek - czy ow typowo polski fenomen w ogole
    juz jest badany socjologicznie? Co bedzie oznaczal nasilajacy sie fenomen
    sprzedajnosci Polek generacji postsocjalistycznych, dla przyszlego spoleczenstwa
    polskiego?

    Sprzedajnosc to przeciez stan psychiczny, ktory w masie kolektywnie oddzialywuje
    rowniez na procesy spoleczne.

    Fenomen sprzedajnosci juz nie tylko dotyczy pojedynczych jednostek ktore za
    granica mozna kupic za drinka, ale przyszlej elity w Polsce.
  • darr.darek 08.01.08, 21:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • bo1ko 08.01.08, 22:01
    Moja bolszewicka ambasada, jak rowniez ambasady konkurencyjne, w Polsce maja
    coraz wiecej wspolpracowniczek... X-D

    Wykupimy was... bo taka juz jest natura was sprzedajnych Polaczkow! Sprzedajecie
    sie temu, kto wiecej daje, i tyle... hehehe


    Na serio - w spoleczenstwach sprawiedliwego wolnego rynku - jakiego jestem
    zwolennikiem -, kobiety maja godnosc i nie musza sie sprzedawac, ani tez
    wychodzic za maz dla bezpieczenstwa finansowego, gdyz okolicznosci ich do tego
    nie zmuszaja. - Anomalie spoleczne, zawsze sa symptomem degeneracji systemu i
    jego niesprawiedliwych okolicznosci.
  • megasceptyk 12.01.08, 00:02
    Ale to takie trywialne, po co o tym krzyczeć?
    Kupować, kupować, jak Rydzyk i inni.
    Na plecach baranów można daleko zajechać.
  • onufry.zagloba 08.01.08, 19:18
    robic kariere przez jakas stara, za przeproszeniem, pupe. A przeciez
    paniom podobna taktyka czesciej sie zdarza, znacznie czesciej:
    mezczyzn szykajacych sponsorek jest znacznie mniej. I nie sa tak jak
    te kobiety pozornie normalni, to ewidentne diabla warte zigolaki.
    --
    "Partia z narodem, narod z partia!" Gomulka? Nie, KACZYNSKI!
  • iwonka1973 09.01.08, 16:24
    ZDZIWILBYS SIE
    wspolczesni mezczyzni najchetniej wprowadziliby sie do mieszkania
    partnerki (bo po co placic za wynajem?) - autentyk, mam wiele
    przykładów w otoczeniu





    onufry.zagloba napisał:

    > robic kariere przez jakas stara, za przeproszeniem, pupe. A
    przeciez
    > paniom podobna taktyka czesciej sie zdarza, znacznie czesciej:
    > mezczyzn szykajacych sponsorek jest znacznie mniej. I nie sa tak
    jak
    > te kobiety pozornie normalni, to ewidentne diabla warte zigolaki
  • klara993 05.01.08, 10:12
    a artykuł świetny przeczytałam jednym tchem, te kobiety zaczeły mi
    imponować, nie tym co robią a tym jak konsekwentnie jak potrafią
    oddzielić sprawy ja nie potepiam a przyglądam się z zaciekawieniem.
    W tych postacich widzę takie męskie baby biorę co chcę i idę dalej -
    ale jak długo tak się da?
  • kaja206 05.01.08, 19:05
    klara993 napisała:

    > a artykuł świetny przeczytałam jednym tchem, te kobiety zaczeły mi
    > imponować, nie tym co robią a tym jak konsekwentnie jak potrafią
    > oddzielić sprawy ja nie potepiam a przyglądam się z
    zaciekawieniem.
    > W tych postacich widzę takie męskie baby biorę co chcę i idę
    dalej -
    > ale jak długo tak się da?
    Jeśli prostytuowanie się jest dobrym sposobem na życie, to pora
    umierać:-(
  • agaj.agaj 08.01.08, 17:00
    Nikt z kobiet nie robi tego dla przyjemnosci. To, ze radza sobie z
    zyciu, sa w stanie oplacic studia, mieszkanie, dziecko, itp., i
    jeszcze maja cos extra dla siebie jest - moim zdaniem - godne
    podziwu. To wymaga odwagi - spotkac sie z nieznajomym w hotelu,
    ryzykowac potencjalne niebezpieczenstwo, chamstwo, itp. Kazda z
    tych kobiet jest bardzo wartosciowa. Ja - w kazdym razie -
    podziwiam, popieram i zycze powodzenia.

    Jedna uwaga - uwazajcie dziewczyny na alkohol bo z tego trudno sie
    wyplatac. Badzcie dalej super selektywne i pamietajcie o
    prezerwatywie. No i nie zapominajcie o normalnych, nie komercyjnych
    zwiazkach.
  • szuwarek75 08.01.08, 17:16
    Jasne, podziwiaj dupczące mamusie rzekomo po to, aby utrzymać
    rodzinę. Podziwiaj ich upór w wybieraniu fagasów jeżdżących lepszymi
    niż inni samochodami. Podziwiaj ich konsekwencję w kupczeniu swoim
    ciałem i prostytuowaniem się dla lepszego kosmetyka. Dla mnie to
    obleśne...

    Jeśli podziwiać to raczej kobiety pracujące na taśmie za 900 PLN z
    chorym dzieckiem w domu. Te, które mimo wykształcenia zawodowego nie
    dają du.... na lewo i prawo, tylko z determinacją walczą o każdy
    kolejny dzień.

    --
    Jamnik
  • buhaj_z_rogiem 08.01.08, 17:25
    nt
  • 273i1 08.01.08, 18:46
    szuwarek75 napisał:

    > Jasne, podziwiaj dupczące mamusie rzekomo po to, aby utrzymać
    > rodzinę. Podziwiaj ich upór w wybieraniu fagasów jeżdżących lepszymi
    > niż inni samochodami. Podziwiaj ich konsekwencję w kupczeniu swoim
    > ciałem i prostytuowaniem się dla lepszego kosmetyka. Dla mnie to
    > obleśne...
    >
    > Jeśli podziwiać to raczej kobiety pracujące na taśmie za 900 PLN z
    > chorym dzieckiem w domu. Te, które mimo wykształcenia zawodowego nie
    > dają du.... na lewo i prawo, tylko z determinacją walczą o każdy
    > kolejny dzień.

    A co ma podziwiac? Liczyc na tatusia który woli tak spędzac czas niż zając się
    dzieckiem?Który ucieka przerażony kiedy żona dostanie pierwszą zmarszczkę? czasy
    kiedy panowie w Polsce dostawali "za darmo" powoli odchodzą w niepamięxc. Pewnie
    że to obleśne.Ale herotyczne klepanie biedy niczego dobrego nie da i kobitki to
    zrozumiały. Czyż panowie nie wola tej co ma lepsze większe cycki, jędrniejszą
    pupę i bardziej K***i charakter, dlaczego kobieta nie miałaby wybierac tego z
    lepsza kasa i lepsza bryką? czas żebyście panowie przestali myslec, ze wam wolno
    a kobieta jak pomysli o sobie albo tylko o swoich waszych zmajstrowanych i
    porzuconych dzieciach to już k------a jest.
  • stereotyp76 08.01.08, 19:11
    a kto mówi, ze k.u.r.w.i.a.r.z. lepszy od k.u.r.w..y.? :)
  • onufry.zagloba 08.01.08, 19:26
    niewielkie zmarszczki przy oczach i ustach jakos mi nie
    przeszkadzaja, a wrecz przeciwnie - rozrzewniaja: charakter zaczyna
    byc na buzi widac, a nie gladka jak pupcia dziecka. To jest kobieta,
    nie zas - pardon- qrwa:)
    --
    "Partia z narodem, narod z partia!" Gomulka? Nie, KACZYNSKI!
  • klara993 09.01.08, 09:17
    nie o tych przy taśmach są filmy a każda z tych kobiet które do
    czegoś tam doszły nie wierzę, że bez dodatkowych płatnych czy nie
    płatnych znajomości. Umiejętne ustawianie się w życiu - kto wie czy
    te Panie nie będą na czołókach gazet jak Dody i mandar... a nie te
    co są podziwiane za 900 przy tasmie
  • ar11 09.01.08, 10:31
    >Jeśli podziwiać to raczej kobiety pracujące na taśmie za 900 PLN z
    > chorym dzieckiem w domu. Te, które mimo wykształcenia zawodowego
    nie dają du.... na lewo i prawo, tylko z determinacją walczą o każdy
    kolejny dzień.<
    Niby tak... Ale z drugiej strony, w imię czego wypruwać sobie żyły
    dzień po dniu, gdy i tak nie widać żadnych szans na jakiekolwiek
    polepszenie bytu? Zmagać się z harówką i mieć z trudem na chleb, bo
    na szynkę już nie? O kosmetykach, wakacjach, czy lepszej edukacji
    dla dzieci nie wspominając.
    Życie i tak jest ciężkie (fakt, nie dla wszystkich) i do tego
    krótkie. Dlaczego nie skorzystać z okazji zapewnienia sobie
    godziwego bytu nawet z odrobiną fanaberii, takich jak możliwość
    pójścia do kina, czy zakupu perfum?
    Każda by pewnia chciała i wolała życie z odpowiednim mężczyzną, w
    dostatku, w bezpieczeństwei, w miłości - tylko, że CZASAMI TAK SIĘ
    NIE UKŁADA. I nic się na to nie poradzi. Tylko po co żyłować się
    przez resztę żywota?
  • kiniox 09.01.08, 17:58
    I imię godności ludzkiej i honoru. Dwa takie staroświeckie pojęcia z
    bogatą historią i o wielkim ładunku emocjonalnym. Oczywiście łatwiej
    jest ukraść, puścić się, donieść, ale dla wartościowych ludzi nie ma
    takich warunków życiowych, które by złodziejstwo, kur.wstwo oraz
    donosicielstwo usprawiedliwiły. Ludzie są po prostu różni i dokonują
    różnych wyborów. Nie mnie ich osądzać, czy ingerować w ich decyzje.
    Nie widzę jednak powodu, dla którego miałabym udawać, że gó.. jest
    złotem. Król jednak jest nagi.
  • welcometopoland 09.01.08, 12:25
    ... na 99% nie mają odpowiedniej FIZJONOMII aby sprzedawać swoje ciało (bo nikt
    nie kupi a za 20 PLN za numerek nie pójdą !) Za to zaproponuj im 400/godz i
    kontrakt na wiele m-cy to zobaczysz czy nie odejdą od tej "taśmy" ! :)
  • michalng 09.01.08, 23:03
    Nie przeceniaj fizjonomii :) Dobry stylista, fryzjer i kosmetyczka i każda
    znajdzie takiego co zapłaci, a jak będzie dobra w "te klocki" to i 400 zapłacą :)
  • dem0kryt 08.01.08, 17:25
    Prostytucja wymaga odwagi..., albo dobrego alfonsa...

    Pzdr
    --
    Prawdziwy dżygit nie pęka, choćby deko ważył.
  • rydzo 08.01.08, 17:58
    > Nikt z kobiet nie robi tego dla przyjemnosci. To, ze radza sobie z
    > zyciu, sa w stanie oplacic studia, mieszkanie, dziecko, itp., i
    > jeszcze maja cos extra dla siebie jest - moim zdaniem - godne
    > podziwu.
    Jeszcze pochwalmy za to, że nie kradną.

    To wymaga odwagi - spotkac sie z nieznajomym w hotelu,
    > ryzykowac potencjalne niebezpieczenstwo, chamstwo, itp. Kazda z
    > tych kobiet jest bardzo wartosciowa.

    Wartosciowa ...hmmm czyli tu chodzi o cene za spotkania. Jedna bardziej druga mniej wartosciowa.

    Ja - w kazdym razie -
    > podziwiam, popieram i zycze powodzenia.

    Może się przyłącz skoro to takie dobre zajęcie.

    No i nie zapominajcie o normalnych, nie komercyjnych
    > zwiazkach.

    No, nic bardziej głupiego nie widzialem. Kazdy mąż chcialby miec zone, ktora sypia z facetami za kase. Sąsiad albo kolega by sobie wykupił żonę i miał radoche.
    A co do tej studentki - z kim ona może się związać skoro tylko mysli o kasie.... Imponuje jej samochod klienta. Rowniesnikow ma za nic. Jeszcze dojdzie do tego, ze w pewnym momencie zachce pieniedzy od swojego partnera za seks.
    Zaden facet nie bedzie chcial byc z prostytutka. A ukrywanie sie nie jest mozliwe przez dluzszy czas.


    Nie to zebym krytykowal prostytutki. ich wybor. Ale smiac mi sie chce gdy slysze o sponsoringu jako czyms zupelnie oderwanym od prostytucji. Przeciez to taka sama rzecz tylko moze w bardziej kulturalny sposob niz na ulicy czy przy drodze.
    I nie ma tu powodow do dumy. A takze nie ma czego gratulowac.
    Czesc dziewczyn moze ma gorsza sytuacje finansowa i to bylo powodem wejscia w ta profesje. Ale duza czesc robi to aby miec sporo kase. Dobre ciuchy, kosmetyki a potem kolezanki zazdroszcza. Dla takiej zwykly facet to smiec bo on nie ma kasy czyli jest nikim. Tylko one sa takie super bo sie dorabiaja wlasnym tylkiem.
    Niech tak robia ale niech nie bedzie to powod do ich dumy bo szczycic sie tym nie mozna ....
  • megasceptyk 12.01.08, 00:25
    Zabraniasz kobietom się bzykać? Żal ci dupę ściska,
    że nie wiesz jak zagaić i ręcznie pałke ostrzysz?
    Zo za frajer! Na dodatek biedak i katolik, typowy Polak.
  • stereotyp76 08.01.08, 19:09
    aa, Twoim zdaniem jest OK bycie 'sponsoretką' (delikatnie mówiąc) i bycie w związku niekomercynym zarazem?
    wielkiego poswięcenia wymaga noszenie torebki od Gucciego...



    agaj.agaj napisał:

    > Nikt z kobiet nie robi tego dla przyjemnosci. To, ze radza sobie z
    > zyciu, sa w stanie oplacic studia, mieszkanie, dziecko, itp., i
    > jeszcze maja cos extra dla siebie jest - moim zdaniem - godne
    > podziwu. To wymaga odwagi - spotkac sie z nieznajomym w hotelu,
    > ryzykowac potencjalne niebezpieczenstwo, chamstwo, itp. Kazda z
    > tych kobiet jest bardzo wartosciowa. Ja - w kazdym razie -
    > podziwiam, popieram i zycze powodzenia.
    >
    > Jedna uwaga - uwazajcie dziewczyny na alkohol bo z tego trudno sie
    > wyplatac. Badzcie dalej super selektywne i pamietajcie o
    > prezerwatywie. No i nie zapominajcie o normalnych, nie komercyjnych
    > zwiazkach.
  • onufry.zagloba 08.01.08, 19:21
    Znacznie mniej nizli zwykla prostytutka, ktora przynajmniej niewiele
    musi udawac. Normalne zycie osobiste maja glowy - to ich cena tegoz
    sponsoringu.
    --
    "Partia z narodem, narod z partia!" Gomulka? Nie, KACZYNSKI!
  • xapur 09.01.08, 10:08
    Totalny materializm całkowicie wyklucza inną relację z człowiekiem
    niż rynkową.
    --
    "Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim
    nosie."
  • xtrin 08.01.08, 20:33
    agaj.agaj napisał:
    > Nikt z kobiet nie robi tego dla przyjemnosci.

    Ależ przynajmniej część z nich robi to właśnie dla przyjemności. Nie seksualnej,
    ale finansowej.

    > To wymaga odwagi - spotkac sie z nieznajomym w hotelu,
    > ryzykowac potencjalne niebezpieczenstwo, chamstwo, itp.

    Jak dla mnie to raczej głupota, nie odwaga.

    > Ja - w kazdym razie - podziwiam, popieram i zycze powodzenia.

    Ja nie potępiam samego sposobu zarabiania, ale powodów do podziwu niewiele w
    tych przypadkach znalazłam.
    Wszystkim przedstawionym paniom życzę powodzenia, niektórym zmądrzenia.
  • megasceptyk 12.01.08, 00:27
    na seks pozamałżeński. Ja nie wiem kto tu ma charater "ku.."
    od dziecka wtłaczany przez inne czarnokieckowe "ku..".
  • wesoly01 09.01.08, 00:00
    Nie bede rzucał mięsem ale podziwac nie ma za co
    Kazda z
    > tych kobiet jest bardzo wartosciowa. Ja - w kazdym razie -
    > podziwiam, popieram i zycze powodzenia.
    Wartościowa napewno jest każda dltego ze jest czlowiekiem
    ale popieram i zycze powodzenia
    a ile z nich bedzie miała raka szyjki macicy A JA zapłącę z to piniedzmi któe
    odprowadzam na składkę do NFZ
    hgmm
    a pozatym
    to nie jest taka odwaga jakby sie mogłow wydawać bo Nietóre z tych Pań piszą
    wyraźnie
    potrzebuje na dobre ciuchy i oryginalne perfumy
    no sorki ja zarabiam wyżej niż średnia krajowa ale moja żONA Kupiła oryginalne
    perfumy raz na 5 lat za 200 zl
    Przy czym nie ma 300 tys kredytu i nie musze tyle spłacać
  • qwer-t123 08.01.08, 23:31
    > Jeśli prostytuowanie się jest dobrym sposobem na życie, to pora
    > umierać:-(
    To na co czekasz??
  • mlody_czlowiek 09.01.08, 08:44
    kaja206 napisała:

    > Jeśli prostytuowanie się jest dobrym sposobem na życie, to pora
    > umierać:-(

    tez sie nad tym zastanawiam :|
    dziwnie to zabrzmi, ale strach poznac jakas dziewczyne...

    niedawno bylem na szkoleniu, nie powiem gdzie, bylo kilka dziewczyn do "obslugi", w wieku ok. 20 lat. Dla mnei to bylo cos porazajacego i tak sobie pomyslalem, ze pewnie kazdy ma jakis talent, moze akurat one wlasnie taki :| Tu uprzedze pytania, nie korzystalem ;)
    zdaje sobie sprawe, ze z tym sie nie da wygrac, ale powiedzenie, jak nie mozesz wygrac, to sie przyłacz, szczegolnie w tym wypadku jest bledne...
    moze gdy ja nie bede korzystal z takich uslug, to przynajmniej jedna z nich straci prace ;)
    strach pomyslec co bedzie za kilka lat...
  • wuetend 08.01.08, 20:04
    ..swoja schizofrenia? niby to one wybieraja ale po prawdzie sprowadzaja siebie
    do roli gumowej lalki.
    To one chca zwyciezac, ale poszukuja zdecydowanego, meskiego..

    Nie bronie mezczyzn bo sami tez nie radza sobie z nowymi rolami spolecznymi.

    Mozeby jakas wojna sie przydala na oczyszczenie obyczajow??


    klara993 napisała:

    > a artykuł świetny przeczytałam jednym tchem, te kobiety zaczeły mi
    > imponować, nie tym co robią a tym jak konsekwentnie jak potrafią
    > oddzielić sprawy ja nie potepiam a przyglądam się z zaciekawieniem.
    > W tych postacich widzę takie męskie baby biorę co chcę i idę dalej -
    > ale jak długo tak się da?
  • bender_rodriguez 05.01.08, 23:53
    a ja się nie dziwie. jakoś sukcesywnie chłopy mają coraz mniejsze jaja, trochę z winy otoczenia, kobiet też i samych siebie. więc trudno czekac ciągle na ksiecia z bajki. to raz.
    a dwa: czemu mamy oczekiwac normalności, kiedy wszystko jest po..e?
    a faworyty? a wszystkie metresy, naturalne przyjaciólki?
    wszystko było.
    --
    "zawsze jak będziemy słuchać Toola to przed oczami stanie nam Maynard-przygłupi policjant z wąsami wąchający z zaciekawieniem tyłek wypchanego pancernika (takie zwierze)." - bez pozwoleństwa
  • dem0kryt 08.01.08, 17:19
    "a ja się nie dziwie."

    Ja też nie...

    "jakoś sukcesywnie chłopy mają coraz mniejsze jaja, trochę > z winy otoczenia,
    kobiet też i samych siebie."

    Fakt.

    "więc trudno czekac ciągle na ksie> cia z bajki. to raz."

    Zwłaszcza, że i księżniczek jak na lekarstwo... Niekoniecznie tych od grochu pod
    materacem...

    "a dwa: czemu mamy oczekiwac normalności, kiedy wszystko jest po..e?"

    A może to, co po...e stało się już normą?

    "a faworyty? a wszystkie metresy, naturalne przyjaciólki? wszystko było."

    I w sumie zawsze o to samo chodziło, choć różnie na to mówili...

    Pzdr
    --
    Prawdziwy dżygit nie pęka, choćby deko ważył.
  • dusieczka 06.01.08, 18:51
    tragiczne,tragiczne i jeszcze raz tragiczne,już nie wspomne o tym,ze pracujacy
    normalnie człowqiek na mieszkanie od miasta nie ma co liczyć ,a taka
    "sponsorowana "dostanie bo jest samotna matką,nóż się otwiera w kieszeni
  • alicja611 07.01.08, 00:56
    Nie mi oceniac moralnosc tych kobiet. Nie potepiam ich ani nie bronie. Bo wkoncu
    czyz nie jest prostytucja trwanie w zwiazku malzenskim u boku mezczyzny, ktorego
    sie nie juz nie kocha? Postrzegam raczej Panie jako zaradne zyciowo babki (wiele
    panienek idzie do lozka za przyslowiowego drinka albo mile slowa)...bo wiadomo
    jak nie ma popytu nie ma podazy. Jezeli frajerzy chca placic...to prosze bardzo.
    Szkoda tylko naiwnych zon, ktore czekaja w domu z dziecmi i obiadkiem na takiego
    zapracowanego ksiecia:).
  • hotei 08.01.08, 18:30
    i to jest chyba najtrafniejszy komentarz na tym forum.
    nic dodac nic ujac.
  • listekklonu 08.01.08, 21:11
    Ja też się w pełni podpisuję pod tym, co napisała Alicja.
  • yossarianek 08.01.08, 23:13
    Ja chciałbym tylko dowiedzieć się, jakież to jest przysłowie o
    drinku...
  • michalng 08.01.08, 23:30
    Czyli prostytutki są zaradne a klienci to frajerzy, tyczy sie to tylko tych czy
    zwykłych tirówek też ? A jeszcze czy nie szkoda ci dzieci tych zapracowanych
    księżniczek ? Fajnie musi byc jak sie okazuje ze mama sie puszcza za kase :P
  • gatsbys.american.dream 08.01.08, 12:30
    Litości, czyli zaradność kobiety ma polegać na udostępnianiu swojego tyłka?? dlaczego, ażeby poprawić swoją sytuację materialną, uskutecznia takie metody. Bo co? bo klient to businessman? bo przyniesie kwiaty?
    --
    tender is the night...
  • vvavva 08.01.08, 16:44
    Przeciez gw znowu robi naciąga temat i prowokuje. Artykuł jest
    sztuczny i beznadziejny.
  • q_vw 08.01.08, 16:56
    Po pierwsze, prawa rynku, jest popyt jest więc i podaż.

    Po drugie, wydaje się tym dziewczynom, kobietom, że to dobra droga do
    zarabiania... niestety, tak nie jest, ale nie ja jestem od moralizowania. Robią
    co robią i życzyć im tylko zdrowia.

    Po trzecie... uśmiałem się jednak z kryteriów posiadania, auto nie jest dziś
    wyznacznikiem statusu i pozycji, nie świadczy o wielkości konta. Sam jeżdżę
    kompaktem, dobrze wyposażonym i uważam, że wystarcza jak na moje potrzeby. Merc
    czy Audi są świetne, ale kosztowne z nich gadżety. Wiem wiem, za z usług takich
    pań nie skorzystam :) więc auta zmieniać nie muszę ;)

    Faktem jest, że im młodsi dzisiaj, tym głupsi, bardziej puści i nastawieni na
    zewnętrzne oznaki statusu, ot polish plastic-fantastic... Młode dziewczyny, poza
    wyjątkami, dosłownie załamują swą postawą...

    Ale co mnie tam, przecież nie ma przymusu, wolny wybór, więc wybrały.


    --
    Kaczyzm obalony ! :-)
  • niveletka 08.01.08, 17:17
    q_vw dzięki za tego posta. Przywróciłeś mi wiarę w mężczyzn;) Pozdrawiam

    PS. Ja te dzieczyny/kobiety nawet rozumiem, co nie znaczy że akceptuję. Kiedy
    jesteś bardzo atrakcyjna zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, jakie wrażenie
    wywierasz na otoczeniu, jak łatwo możesz manipulować ludźmi (a raczej facetami).
    Kusi Cię, żeby to wykorzystać. Ja jednak wolę mieć w życiu trudniej, niż stracić
    do siebie szacunek.
    --
    Life's too short to wear boring socks.
  • q_vw 08.01.08, 18:44
    Cóż... zatem życzę więcej wiary w nas, facetów... ;) :))) Cieszę się, że nie
    jestem osamotniony w swych poglądach. Pozdrawiam.
    --
    Kaczyzm obalony ! :-)
  • iwonka1973 09.01.08, 16:34


    ja tez dziekuje

    Powiem tak: moje podejrzenie wzbudzaja mężczyźni, którzy jeżdża zbyt
    kosztownymi samochodami - to świadczy o ich niegospodarności i
    życiu "na pokaz" - nie ufam osobom, które za wszelka cenę staraja
    sie wywrzeć wrażenie osób bardzo zamożnych - zbyt często okazują sie
    hochsztaplerami


    niveletka napisała:

    > q_vw dzięki za tego posta. Przywróciłeś mi wiarę w mężczyzn;)
    Pozdrawiam
    >
    > PS. Ja te dzieczyny/kobiety nawet rozumiem, co nie znaczy że
    akceptuję. Kiedy
    > jesteś bardzo atrakcyjna zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego,
    jakie wrażenie
    > wywierasz na otoczeniu, jak łatwo możesz manipulować ludźmi (a
    raczej facetami)
    > .
    > Kusi Cię, żeby to wykorzystać. Ja jednak wolę mieć w życiu
    trudniej, niż straci
    > ć
    > do siebie szacunek.
  • mlody_czlowiek 09.01.08, 08:21
    niestety, smutne ale prawdziwe...
    ...bedzie zapotrzebowanie (a zawsze bedzie), bedzie tez i towar... szkoda, ze wielu ludzi nie rozumie, ze "piniondze to nie fszystko"...
    ...a takk swoja droga, to ciekawie musi sie czuc dziecko, ktore dowiaduje sie, ze jego matka jest (bo to raczej na cale zycie zostaje)k....
  • reniferro 08.01.08, 17:12
    "Nie lubię bierności. Jeżeli ktoś nie umie zawalczyć o siebie, nie zawalczy
    nigdy o kobietę...."
    ...drogie panie z artykułu...
    czy Wy walczycie o siebie?!
    poprosze o szczerą odpowiedź....!
  • buhaj_z_rogiem 08.01.08, 17:21
    Polka nierządem stoi. Ma to we krwi po prostu.
  • ewelinad 08.01.08, 17:24
    ich wybór, ich życie. a nam nic do tego. jeśli ktoś zechce, znajdzie sobie
    sponsora i wszelką krytykę będzie miał głęboko w d.... według mnie bardzo zdrowe
    podejście do życia (olać to co myślą inni i robić swoje).
  • reniferro 08.01.08, 17:35
    bardzo zdrowe podejscie..?
    nie wiem nie oceniam ale artykuł przeczy sam sobie!
    wszystkiego najlepszego w nowym roku! yo!
  • michalng 08.01.08, 23:32
    To co myślą sobie inni to można olać gorzej jak samemu ciężko jest spojrzeć w
    lustro.
  • wlodzimierz.ilicz 08.01.08, 17:30
    Jeżeli te panie się nie brzydzą... funkcjonować jako przybór dla
    facetów.
  • wiktymologia 08.01.08, 18:02
    pełen szacunek i podziw dla Pań opisanych w artykule. u większości
    tutaj piszących to w umysłach pokutuje wciąż pogląd, że jak facet
    zaliczy 40 lasek to jest gieroj, a jak kobieta 40 kolesi, to dziwka.
    takie można odnieść wrażenie. i pewnie jeszcze każdy z nich marzy o
    tych 40 laskach, ale albo go nie stać albo matka natura poskąpiła
    innych walorów. a czasy się zmieniają. w tym stuleci domy publiczne
    dla kobiet, to tylko kwestia czasu. więc panowie, dbać o ciało,
    nauczyć się seksu (a nie tylko jak mieć wytrysk), to se może kiedyś
    popracujecie:) aloha.
  • stereotyp76 08.01.08, 19:17
    a niech se każdy i każda bzykają, ile Bozia dała:)
    ale czemu robić z tego towar?
  • mil1231 08.01.08, 19:39
    na czym to polega- otóż na pewno nie opiera sie to na dobrym seksie
    bo nie da się pieprzyć dziwki tak samo jak kocha się ze swoją
    kobietą. Poprostu sex jest w głowie ale nie w tej małej ;)
    Sex za kasę to straszna tandeta- atrapa-świadczy fatalnie zarówno o
    facecie, jak i dziwce z niego korzystających. Gdyby one robiły to
    dla przyjemności, przynajmniej sprawa byłaby jasna, a tak dorabianie
    ideologii odbiera tym półmózgom resztki honoru..

    Oczywiste jest że to nie trudne warunki zmuszają je do kurestwa lecz
    tylko i wyłącznie pragnienie luksusu- maja kompleksy, pochodzą z
    patologicznych rodzin ale mają urodę a wizja cięzkiej pracy jest
    niezbyt pociagająca gdy ojciec był wiecznie naj.eb.any a matka nigdy
    nie pracowała. takie są realia moi drodzy

    NAJLEPSZY POSLKI FILM:
    www.youtube.com/watch?v=W9laFXvPgCU
  • michalng 08.01.08, 23:37
    Mylisz seks z kochaniem. Co innego uprawiać seks a co innego miłość. Z dziwka
    jest na pewno inaczej niz se swoja kobietą, a czy lepiej czy gorzej to zależy od
    tego co kto lubi.
  • dr.tapczan 08.01.08, 17:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • sonia1199 08.01.08, 17:57
    Taka forma wymiany "usług" istnieje od zasze. Różne są jej odmiany.
    Najpopularniejsza z odmian to małzenstwo, zawierane wielokroć dla "interesu";
    żeby byc obsłuzonym, mieć bezpieczny sex, kontynuację swego (wątpliwej często
    jakości) genotypu, awans społeczny czy też pieniadze - mężczyżni. Kobiety
    natomiast to; utrzymanie na "odpowiednim poziomie", status spoleczny (strach
    przed staropanieństwem), potrzeba posiadania dzieci (bo inne juz mają). Nie
    potępiajcie tak łatwo. Przyjżyjcie sie naszemu zakłamanemu społeczeństwu! A
    swoją drogą to psy latają za suka a nie ona za nimi, więc argument, że jak by
    suka nie dawała to pies by nie wziął, odpada. Poza tym, smutne, ze w XXI wieku,
    w Europie, kobieta nie może utrzymac siebie i dziecka, do którego posiadania,
    ten klecholand Ją namawia. Toż to farsa.
  • bo1ko 08.01.08, 21:09
    sonia1199 napisała:

    > Taka forma wymiany "usług" istnieje od zasze. Różne są jej odmiany.
    > Najpopularniejsza z odmian to małzenstwo, zawierane wielokroć dla "interesu";
    żeby byc obsłuzonym, mieć bezpieczny sex, kontynuację swego (wątpliwej często
    jakości) genotypu, awans społeczny czy też pieniadze - mężczyżni. Kobiety
    natomiast to; utrzymanie na "odpowiednim poziomie", status spoleczny (strach
    przed staropanieństwem), potrzeba posiadania dzieci (bo inne juz mają). Nie
    > potępiajcie tak łatwo. Przyjżyjcie sie naszemu zakłamanemu społeczeństwu!


    Malzenstwo dla interesu nie jest zjawiskiem typowym dla rozwinietych cywilizacji
    europejskich - zas w Polsce, nie tylko dziewczyny zawieraja malzenstwo bardzo
    wczesnie, prosto z pokoju dziecinnego, dla zabezpieczenia sie przed
    perturbacjami na rynku pracy i dla finansowego ulatwienia zycia.

    W czasach postmodernistycznch, takie malzenstwa maja krotka trwalosc, co zas w
    Polsce produkuje mase mlodych kobiet z dziecmi, po rozwodzie.
  • rebeca9999 08.01.08, 21:29
    bo1ko napisał:


    > Malzenstwo dla interesu nie jest zjawiskiem typowym dla rozwinietych cywilizacj
    > i
    > europejskich - zas w Polsce, nie tylko dziewczyny zawieraja malzenstwo bardzo
    > wczesnie, prosto z pokoju dziecinnego, dla zabezpieczenia sie przed
    > perturbacjami na rynku pracy i dla finansowego ulatwienia zycia.
    >
    > W czasach postmodernistycznch, takie malzenstwa maja krotka trwalosc, co zas w
    > Polsce produkuje mase mlodych kobiet z dziecmi, po rozwodzie.

    I ja to nazywam ...prostytucją certyfikowaną. Jeno najważniejsze, żeby była
    ...poświęcona!
  • opornik4 09.01.08, 04:27
    rebeca9999 napisała:
    > I ja to nazywam ...prostytucją certyfikowaną. Jeno najważniejsze,
    żeby była
    > ...poświęcona!

    Zal mi Cie,dziewczyno.
    Zapewniam,ze malzenstwo moze byc (jezeli sie tylko chce),wzajemnym
    darem dla siebie.Moze jednak bys poczytala ostatnie papieskie
    Encykliki?
    Tyle ostatnio krytycznych wypowiedzi pod adresem Kosciola.
    A ja jestem przekonana,iz gdyby baranki wcielily jego Nauke w swoje
    zycie,im wczesniej,tym lepiej - mogly by zbudowac szczesliwe,zgodne
    rodziny zamiast prostytucje uprawiac.

  • abdite 08.01.08, 17:48
    Z całym szacunkiem dla tych dziewczyn/kobiet uważam, że żeby
    zdecydować się na sprzedawanie siebie trzeba mieć jednak wyjątkową
    odporność psychiczną. Są kobiety, które zrobią to bez mrugnięcia
    okiem jakby szły na solarium, są takie, które mają jakieś tam opory
    ale generalnie potrafią sobie z nimi poradzić, a są i takie, którym
    nie pomoże ani wódka z colą, ani zaciskanie zębów - nie pójdą na to
    i już, w żadnej sytuacji. Tak jak wielu mężczyzn nigdy nie zgodzi
    się na rolę sponsora i to nie dlatego, że brakuje im pieniędzy albo
    innych atutów. Moim zdaniem to kwestia natury danego człowieka.
    Jeśli ma się naturę konsumpcyjną, życie traktuje się jak sklep, bar
    czy restaurację, a człowieka jak towar. I nie ma co do tego dorabiać
    ideologii, że to jakaś przyjaźń, zwiazek czy przygoda ani tłumaczyć
    się, że do tej pory faceci poklepywali i obmacywali za darmo, albo
    że mąż był draniem...Jeśli kobieta chce, raczej jest w stanie
    uniknąć pewnych poufałości, a oprócz drani po świecie chodzi mnóstwo
    samotnych, ciekawych, wartych prawdziwej przyjaźni i uczuć mężczyzn.
    Ale co ja tu piszę, o jakich uczuciach mowa. Przecież teraz, jak mi
    ktoś ładnie napisał "czasy się zmieniły, naiwni i idealiści muszą
    wymrzeć"...
  • bruna6 08.01.08, 19:27
    Zgadzam sie z toba calkowicie, nic dodac nic ujac. Sa takie(i tacy),
    po ktorych to splywa jak po kaczkach, ludzie sa rozni, po prostu.
  • pomaranczko_w_koszyku 08.01.08, 18:00
    zazdroszczę tym kobietom, że potrafią się nie angażować [ani
    pozytywnie, ani negatywnie], wręcz podziwiam. czasem chciałabym
    umieć tak samo.
  • tomasso3 08.01.08, 19:07
    trening czyni mistrza

    nie ustawaj w próbach, w końcu Ci się uda...
  • and_nowak 08.01.08, 19:17
    1. Nie masz czego zazdrościć. One też tego nie potrafią. Dlatego są im potrzebne
    znieczulacze, typu wódka z colą. Może z czasem im to spowszednieje, ale nigdy
    nie będzie przyjemne. Ani nawet obojętne.

    2. Dlaczego im zazdrościsz??? Dlaczego byś tak chciała?
  • planitnyk 08.01.08, 18:05
    Samica daje temu kto ma wiekszy ogon, bardziej barwny, kto ladniejszy kamyk
    przyniesie w dziobie, kto ma wiekszy potencjal...

    z punktu widzenia biologii to calkiem normalna sprawa...
  • sonia1199 08.01.08, 18:19
    planitnyk napisał:

    > Samica daje temu kto ma wiekszy ogon, bardziej barwny, kto ladniejszy kamyk
    > przyniesie w dziobie, kto ma wiekszy potencjal...
    >
    > z punktu widzenia biologii to calkiem normalna sprawa...

    A to właśnie polski kk mówi o "prawie naturalnym". Czyli wszystko w zgodzie z
    nauczaniem klecholandu! Co jestescie taacy oburzeni?
  • planitnyk 08.01.08, 18:22
    zle trafilas mala... idz na forum katolickie pogadac o swoich problemach
    etycznych...

    przeczytalem swoj post jeszcze raz i nie widze tam odwolania do religii...
  • planitnyk 08.01.08, 18:24
    ...a tym bardziej nie widze oburzenia w moim tekscie hehehe

    mnie to ani ziebi ani grzeje komu dajesz...:) to najzwyklejsza rzecz pod sloncem
    jak napisalem...
  • sonia1199 08.01.08, 18:32
    planitnyk napisał:

    > ...a tym bardziej nie widze oburzenia w moim tekscie hehehe
    >
    > mnie to ani ziebi ani grzeje komu dajesz...:) to najzwyklejsza rzecz pod slonce
    > m
    > jak napisalem...

    Ja ...nie daję byle komu, ja... komentuję artykuł i wypowiedzi. A stoje
    ...po stronie kobiet... w społeczeństwie ...patriarchalnym. Męzczyźni
    sponsorujacy, moim zdaniem, są na równi niemoralni (jeśli wogóle o moralności
    mozna tu mówić)jak te kobiety, które wiekszośc, tu na tym forum potępia.
    Stosunek "niemoralności" kobiet do mężczyzn jest w tym przypadku 1:150 - tylu
    mężczyzn sie zgłosiło. Co Ty na to?
  • planitnyk 08.01.08, 18:44
    ...pewnie gdyby to byl facet to zglosiloby sie 150 kobiet...
    wedlug Ciebie faceci sprzedajacy swoje walory maja mniejsze branie ?

    po stronie kobiet stoisz...przeciez ich nie trzeba bronic ... one nie sa
    trzymane pod kluczem i bite przez wasatego alfonsa chyba...?

    nie sadze zeby dzis kobiet trzeba bylo bronic...doskonale sobie rade daja...a
    juz te opisane w artykule tym bardziej.

    wybraly takie sposob zarabiania i sporej czesci sprawia to przyjemnosc jak same
    mowia...

  • opornik4 09.01.08, 04:31
    planitnyk napisał:
    > wybraly takie sposob zarabiania i sporej czesci sprawia to
    przyjemnosc jak same
    > mowia...
    >

    Wsaniale,jestem pod wrazeniem.
    Znam jednak zycie i wiem,ze nadejdzie czas gdy tym mamom kiedys ich
    dziecko rzuci w twarz:"jestes k.".
    Biedne,polamane istoty,skazane na ponura starosc - chyba,ze uda im
    sie na eutanazje zalapac.
  • bruna6 08.01.08, 19:57
    Moj nie mial nic, byl mlody, przystojny, sluchalismy podobnej muzy,
    podobna wrazliwosc nas polaczyla. K***e, ale kosmici co? Zycie pisze
    dziwne scenariusze, nie tylko taki, ze "Zycie to smiertelna choroba
    przenoszona droga plciowa".
  • travis_bickle 08.01.08, 20:36
    bruna6 napisała:

    > Moj nie mial nic, byl mlody, przystojny, sluchalismy podobnej muzy,
    > podobna wrazliwosc nas polaczyla. K***e, ale kosmici co?

    No daję słowo... i nic od niego za bzykanie nie brałaś?? To jakaś nieżyciowa jesteś! :/
  • bruna6 08.01.08, 21:08
    Dal mi jedna rzecz, najwazniejsza- syna, ktoremu mozemy dac to co
    najlepsze- fajna rodzine. Oczywiscie klocimy sie czasem, trzaskamy
    drzwiami, ale mamy zaufanie do siebie, to towar nie do kupienia.
  • quonio 08.01.08, 18:08
    jak by tego nie tłumaczyć sprzedaje swoje ciało. Podjęcie decyzji o wyznaczeniu
    za siebie ceny, to jak sprzedanie się na targu.
  • sonia1199 08.01.08, 18:22
    quonio napisał:

    > jak by tego nie tłumaczyć sprzedaje swoje ciało. Podjęcie decyzji o wyznaczeniu
    > za siebie ceny, to jak sprzedanie się na targu.
    Wy też wyznaczacie cenę. Chcecie byśmy was; opierały, gotowały, sprzątały a wy
    zato oferujecie sex (podrzednej jakości-byle wam dał przyjemność)no i za to też
    jesteśmy zaobrączkowane - jak tuczniki. Wysoka cena a towar bylejaki.
  • anders76 08.01.08, 18:11
    "Kolegom z roku nie zależy na niczym. Są dziecinni, bezradni. Na imprezach nie
    masz szans z nimi pogadać - albo pijani, albo naćpani. Seks z nimi mnie nie
    pociąga, bo oni mnie nie pociągają."
    A potem w malzenstwie czesto jak opisuja to sponsorowane babki.
    W sumie to mezczyzni sa sami sobie winni, nie staraja sie , nie dbaja o swoje
    panie a potem maja pretensje, ze pozostawione same sobie radza sobie jak umieja.
    Ktos powiedzial, ze prostytucja jest jednak najuczciwsza forma wspolzycia,
    konkretnie wiadomo co i za co. W tzw. normalnym zyciu juz dawno nie wiadomo.
    Zjawisko wypelnia pewna luke w obecnym stylu zycia , moze byc takze uczuciowo
    pozyteczne dla tych dziewczyn. Wiecej uczucia da tej studentce wdzieczny za
    swoje przezycia sponsor niz nacpany lub ziejacy browarkiem kolega z roku.
    Postepuja poza tym uczciwiej niz te wszystkie "porzadne" co wyludzaja kase na
    piekne oczy a potem ida do lozka z pierwszym lepszym kolesiem.
    Zlotego srodka jeszcze nikt nie znalazl.
    Nie sadzcie a nie bedziecie sadzeni.
  • czesiekkk 08.01.08, 18:27
    A w czym "pożyteczne uczuciowo" jest luksusowa wersja prostytucji zwana w naszym
    kraju sponsoringiem? Luksusowa i trochę bardziej higieniczna, trochę bardziej,
    bo i w tej odmianie są choroby weneryczne, wzw i hiv.
    Muszę zmartwić redaktorów, nie chylę czoła przed tymi "biednymi" matkami,
    wybrały lekkie życie i niech nie pitolą o tym że nie mają do pierwszego. W tym
    kraju większość obywateli ma problemy z dociągnięciem do pierwszy i nie każda
    Polka jest prostytutką.
  • szuwarek75 08.01.08, 18:28
    Jaaasne... Każdy student pali zioło i chleje browce na potęgę.
    Innych nie uświadczysz. A każda studentka to porządna dziweczyna,
    która rozczarowana takimi rówieśnikami ucieka w objęcia szacownych
    (i przypadkiem bogatych) 60-latków...

    Otóż nie kolego i koleżanko. Po prostu ta prostytutka wybrała
    łatwiejsze zycie, gardząc - jak sama mówi - kredytami adiunktów i
    doktorantów. Generalizowanie zaś to kwestia jej okularów, która
    pokazują jej wszystko na zasadzie kasy, kasy, kasy...
    Najgorszy jest w tym wszystkim fakt, że kiedyś, po latach, kiedy jej
    ciało sflaczeje, a żaden bogaty fagas jej nie zapewni ciepłej
    posadki, ożeni się z którymś z byłych swoich kolegów, który nawet
    nie będzie się domuślał, że w domu trzyma prostytutkę...
  • anders76 08.01.08, 18:50
    Sprawa jest tak samo bogata w niuanse jak nasze cale zycie. Nie raz bylem olany
    przez kolezanki mimo, ze sie bardzo staralem o ich wzgledy i to bez browarku i
    bez dragow. Potem widzialem ich wybor, czasami zupelnie niezrozumialy. Ale sa
    tez sytuacje gdzie dziewczyna dostala od kolesi solidnie po nosie i taki
    sponsorowany kontakt moze byc nie tylko kasa ale i oparciem zyciowym. Jako
    ludzie jestesmy rozmaici i tak zawsze bedzie. Rownej miarki nie ma.
  • sonia1199 08.01.08, 19:00
    anders76 napisał:

    > Sprawa jest tak samo bogata w niuanse jak nasze cale zycie. Nie raz bylem olany
    > przez kolezanki mimo, ze sie bardzo staralem o ich wzgledy i to bez browarku i
    > bez dragow. Potem widzialem ich wybor, czasami zupelnie niezrozumialy. Ale sa
    > tez sytuacje gdzie dziewczyna dostala od kolesi solidnie po nosie i taki
    > sponsorowany kontakt moze byc nie tylko kasa ale i oparciem zyciowym. Jako
    > ludzie jestesmy rozmaici i tak zawsze bedzie. Rownej miarki nie ma.
    "Rownej miarki nie ma" - WŁAŚNIE o tę RÓWNĄ miarkę chodzi!!!!!! dla Was i dla nas.
  • anders76 09.01.08, 03:30
    Hej Sonia, tez bym chcial tej rownej miarki, tyle ze dotychczas nie wiedzialem
    wiec jestem ostroznie pesymistyczny.
  • anders76 09.01.08, 03:30
    Hej Sonia, tez bym chcial tej rownej miarki, tyle ze dotychczas nie wiedzialem
    wiec jestem ostroznie pesymistyczny.
  • gczern 08.01.08, 18:22
    perfum, ciuch i fryzjer, jakby tylko na tym życie się opierało, ciężko uwierzyć
    że ktoś wyznaje taką zasadę i jednocześnie studiuje, gdzie wartości gdzie
    szczęście płynące z wnętrza bez dóbr materialnych? kurcze jakie to wszystko
    smutne i prymitywne aż się płakać chce

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka