Ooo, wydaje się że ludzie dzielą się teraz na tych, którzy dzieci mieć nie chcą
i tych, którzy mają. Trzeba się opowiadać po którejś stronie barykady?
Jednego nie rozumiem. Po co tyle agresji z tej pierwszej grupy, złości i
ostentacji. Po co? Jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to jego/jej święte prawo,
nikomu się nie trzeba tłumaczyć-ani teściowej, ani koleżankom ani na forum. I
skąd tyle niechęci do dzieci i ich rodziców? Rozbroiło mnie to z pieluchą na
początku artykułu, obrzydzenie opisywanej pani i sugestie w postach jakoby matka
dziecięcia, które nawaliło w pieluchę jej zawartością zachwycona. To co miała
zrobić? Prześwietlić dziecko? Zostawić z g..., żeby nie nadwerężać wrażliwości
świadków? A może schować do walizki?
No, bez jaj. Dodam tylko, że wbrew pozorom rodzice dzieciom to też czasami
ludzie pracujący i świetnie zarabiający z rozmaitymi pasjami, którzy wcale
żadnej pustki nie musieli wypełniać.
Z drugiej strony nie bardzo rozumiem zarzuty, że osoby bezdzietne to egoisci.
Niby dlaczego? Szczęśliwie nie ma u nas przymusu prokreacyjnego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.