Gazeta.pl   Forum   Kobieta   Wysokie Obcasy   zarabiam milion dolarow rocznie dzieki dzieciom

Komentarze do artykułu

Niemowlętami się brzydzę

W internecie piszą: 'Dziecko wypełnia pustkę w życiu'. Jaką pustkę? U mnie nie ma już gdzie szpilki wetknąć, taka jestem zajęta

zarabiam milion dolarow rocznie dzieki dzieciom

Autor: dziwnoknurski2 15.07.08, 10:01
dla tych co uwazaja dzieci za przeszkode w karierze do namyslu
6 lat temu jako mlody inzynier IT w nowojorskim hedge fundzie zostalem wezwany
w niedziele przez managing partnera (glowa hedge fundu, traktowany jak
faraon)do naprawienia jego infrastruktury domowej IT. nie udalo sie przez
telefon naprawic, musialem pojechac do jego mieszkania. Mielismy wtedy 3
miesieczne blizniaki, zona poszla z jednym do znajomych ja zostalem w domu z
drugim. nie udalo mi sie znalezc niani wiec pojechalem z dzieckiem. roboty
bylo calkiem sporo, zegar tykal odliczajac czas do otwarcai gield azjatyckich,
stresik. Synus byl niespokojny, chyba ze wzgledu na obce otoczenie. I tak
zaczela sie niedziela cudow. Z placzacym dzieckiem na reku, headsetem na
glowie musialem dzwonic po wsparcie do jednego z dostarczycieli platformy
tradingowej, oni w niedziele maja bardzo slabe wsparcie. Jak konsultant
pierwszego kontaktu uslyszal placz, przeprosilem za systuacje, okazalo sie ze
ma roczne dziecko, gadka szmatka, przeloczyl mnie do senior tech,
rozwiazalismy problem w 20 min. musialem wykonac jeszcze dwa telefony, tym
rqazem od razu mowilem o dziecku na reka, obsluga expressowa. I cud
najwazniejszy, 2 tyg pozniej dostalem oferte objecia pozycji CTO (chief
technology officer) w tymze fundzie. mniej pracy 3 razy wyzsza pensja 20 razy
wyzszy bonus. W dobrym roku ponad 1 milion $. szef uzasadnil swoj wybor faktem
jak swietnie sobie radzilem w stresowej sytuacji z dzieckiem na reku ... kto
by pomyslal.
mam teraz 4 tyg wakacji rocznie (w USA bardzo rzadki luksus), aktualnie w
Polsce z rodzina
dzieci na pocz bywaja trudne, tak jakos natura ulozyla ze poziom
samodzielnosci innych naczelnych ssakow newborn ludzie osiagaja po 2 latach
zycia. ale mozna sobie poradzic i miec satysfakcje, wieksze dzieci to juz sam
miod, jesli poswieca im sie uwage i ulozy odpowiednio sa bardzo malo
klopotliwe a spedzanie z nim czasu to sama radosc (zwlaszcza klocki lego z
synem, do 2 w nocy jak nic, bardzo wciaga, czlowiek ciagle ma w sobie dziecko)
co do wypowiedzi ludzi w artykule to smiesza mnie powody dla ktorych nie maja
dzieci, zawsze myslalem ze to jakies wyzsze cele a tymczasem to w wiekszosci
nieuswiadomiony egoizm na poziomie trzylatka. poczytajcie sami.
1. mamo buuuu, stefek mi dotknal moje plyty CD, buuu, nikogo juz nie kocham
buuuu koniec swiata
2. inne dzieci rozrabiaja w restauracji, buuuu, inni sie nie zachowuja tak jak
ja chce buuuuu. swoja droge polecam Zagat review, wiekszosc drozszych
restauracji w NYC badz nie wpuszcza z dzeicmi albo oferuje im play room. Sa
tez restauracje gdzie idzie sie z dziecmi ale jest tam jasno powiedziane ze sa
to lokale familijne
3. mama wacha pieluszke, coz za faux pas, dorosly sie zachowuje jak dziecko,
nie do pomyslenia, disgusting, zaraz sie obraze i pojde do kata. buuuu
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (601-700)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.