Ja mam inaczej niz wy wszyscy.
Mam dziecko ale nie po tym co to zmienilo w moim zwiazku nie czuje
sie na silach zeby je wychowywac. MIelismy duze problemy z zajsciem,
bujalismy sie po lekarzach prawie rok. Az sie udalo. Cel zostal
osiagniety ale to co ja o tym myslalem pozostalo we mnie do dnia
dzisiejszego. Nie wiem co bedzie dalej? Wiem ze moja decyzja go
skrzywdzi a ja z dnia na dzien coraz wiecej z nim przebywam, nie
odtracam go, w koncu on nie jest temu winien ze ojciec nie umie
pogodzic sie z pewnymi sprawami. Ale tak czy siak nie wiem co robic
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.