> Dziecko to prywatna sprawa rodziców, ale włóczenie się z nim po
> knajpach, wyciąganie cycka na środku ulicy, bo karmienie naturalne
> jest w modzie, tolerowanie ich wrzasku, a nawet zmuszanie osób
> postronnych do ich niańczenia mogą doprowadzać bezdzietne otoczenie
> do szału. Wszystko to wynika z przesady i nie zachowania zdrowego
> dystansu do swego rodzicielstwa oraz braku poszanowania praw i
> poglądów innych ludzi. Do głowy by mi nie przyszło, żeby pytać kogoś
> o jego plany prokreacyjne, krytykować singla, czy bezdzietną parę za
> ich styl życia. A co mnie to obchodzi?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.