I o to właśnie chodzi - tylko że przeciętna matka-Polka uważa
urodzenie dziecka za bohaterstwo godne co najmniej Virtuti Militari
(najlepiej od razu w połączeniu z Krzyżem Walecznych), a swoje
potomstwo za pierwszy (bo przecież nie ósmy!) cud świata. W związku
z czym jej rozwój intelektualny zatrzymuje się na poziomie "ale
słuchajcie co mój Maciuś dzisiaj powiedział" (i tu leci 20-minutowe
nieskładne opowiadanie o jakimś kretyńskim i pozbawionym sensu
wyczynie 3-latka, który nikogo poza opowiadającą nie obchodzi).
Niestety, rzadko kobieta po "szczęśliwym rozwiązaniu" potrafi
dorównać intelektualnie rozwijającym się dalej szczęśliwym
bezdzietnym. Co zresztą w dużej mierze wynika z panującego w naszym
kraju wzorca rodziny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.