W sumie,. to każdemu wali, czy sąsiad, kuzyn, kolega ma dzieci, czy nie ma.
Może na jakichś wiochach ma to znaczenie, ale normalnie to każdy zlewa, bo
temat spowszedniał i każdemu rura. Może wyrażę swoje zdanie (obywatelki 400
tys. miasta w centrum Polski) zwisa mi, czy ktoś chce, czy nie che mieć
dzieci, to jego prywatna sprawa. Zwisa mi czy ktoś toleruje czarnych, czy jest
rasistą, to jego prywatna sprawa, zwisa mi czy ktoś akceptuje homo, to jego
prywatna sprawa, byle nie wkraczali z butami w moje życie, resztę mam w dupie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.