jakby towje dziecko darło mordę dwa dni bo nie mogło tej kupy zrobić (normlna reakca na jaki¶ pokarm zjedzony przez siebie czy karmi±c± mamę spowodowania niedorozwojem młodego układu pokarmowego) to by¶ stwierdził jako matka że ta kupa to dar boży, diamentowa kolia i do tego pachnie fiołkami! mój m±ż kiedy¶ nie rozumiał czemu ciszę się jak dziecko narobi w pieluchę - po jednym samotnym wieczorze z wyjcem zrozumiał i sam dopytuje się czy mały dzi¶ co¶ zrobił. a co do smrodku - ja się odsuwam od ¶mierdz±cych mi rzeczy czy ludzi - instynkt samozachowawczy - czy w¶cibstwo nie pozwoliło rozmówczyni na to? czy koło kloszarda siedział±by tak samo spokojnie i potem wylewała żale na jego niedomycie w gazecie? nie mówię - nie trzeba lubić dzieci i ich zachowania, fizjologii, ale trzeba tolerowac istnienie dzieci - bez nich nawet ta płatna pomoc w podaniu szklanki kiedy¶ się skończy...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶ć z tego tytułu odpowiedzialno¶ć karn± lub cywiln±. Regulamin.