czy najwięcej podatków nie idzie na szpitale, leczenia pijanych i w
depresji z okazji rodzicielstwa? Gdybym nie miał dzieci nie
myślałbym o tym kto mi zapłaci emeryturę.Byłbym zdrowszy i
zarabiałbym na życie sam płacąc wyższe składki na ZUS.Obecnie płacę
dużo mniej niż gdy byłem bezdzietny i jest dla mnie jasne, że to
właśnie Ci świadomi swojej cielesności, a nie papiści, utrzymują
gospodarkę.Mówienie o tym, że dzieci nas utrzymają to bajdurzenie -
nawet z dwójką, walczymy jedynie o fizyczne przetrwanie bojąc się
złamać religijne, pozbawione racjonalności tabu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.