Komentarze do artykułu
Ekspresikiem do zawału
Moja pacjentka twierdziła, że dla niej najważniejsze są: rodzina, rozwój osobisty i miłość. Jak przyjrzałyśmy się temu bliżej, okazało się, że tak naprawdę chodzi o władzę, sławę i rywalizację
Re: Ekspresikiem do zawału
rikol napisała:
> Wejdz na gazeta-praca czy inne strony, ekonomiczne. Tam wszedzie
znajdziesz, ze
> ludzie musza pracowac wiecej godzin w tygodniu, do 70-75 r. zycia
(czyli do
> smierci praktycznie). Nasmiewaja sie z modelu francuskiego, ze
tylko 35 godzin
> w
> tygodniu pracuja. Ludzie w koncu w to wierza i naprawde uwazaja,
ze musza
> pracowac przynajmniej 50 godzin w tygodniu, zeby nie
byc 'pasozytami'. A gdzie
> czas dla malzonka, rodziny, przyjaciol, na hobby czy wolontariat?
Jak ludzie
> maja wychowywac dzieci pracujac po 10 godzin dziennie? Zreszta w
Warszawie nawe
> t
> pracujacy po 8 godzin dziennie sa w swoich domach goscmi, bo
dojazd zajmuje
> godzine, czasem dwie - w jedna strone. Takie spoleczenstwo wcale
nie jest
> szczesliwe, bo zawsze znajdzie sie ktos, kto ma wiecej, wiekszy
sukces czy
> samochod. Tego, ze bogaty jest samotny i nieszczesliwy, nie widac -
przeciez
> jezdzi na wakacje do cieplych krajow, ma niezly wozek. Moze sobie
nawet kupic
> towarzystwo. Tyle ze prawdziwej przyjazni czy milosci nie da sie
kupic. Czym
> innym jest kupienie sobie dobrego komputera, bo sie na nim dobrze
pracuje, a
> czym innym jest kupowanie najnowszego modelu iphone'a, bo wszyscy
maja, to ja
> tez musze. W Anglii policzyli, ze od lat 50. ludzie wzbogacili sie
az
> czterokrotnie. W tym samym czasie poziom szczescia nie zmienil
sie. Kult pracy
> jest dobry dla korporacji i kapitalizmu, ale nie dla samego
czlowieka. Pracowac
> trzeba, owszem, ale trzeba tez odpoczywac, relaksowac sie,
korzystac z zycia.
>
> Poza tym gdyby ten artykul dotyczyl mezczyzn, opisywalby ich jako
ambitnych, z
> pasja, dziwakow ('nie ma nawet czasu, zeby porozmawiac z zona,
jakie to urocze'
> albo 'na rodzine przyjdzie czas za 5 lat, wszystko mam w zyciu
dobrze
> zaplanowane'). Poniewaz dotyczy to kobiet, pisze sie o nich
negatywnie. Zreszta
> te kobiety to wcielenie stereotypu meskosci - ambitne i nastawione
na kariere z
> a
> wszelka cene, a rodzina niech sobie sama radzi. Tyle ze do takich
mezczyzn
> jestesmy przyzwyczajeni. Do kobiet - nie.
tak to jest jak chce sie "cos" udowodnic calemu swiatu, zwlaszcza
jego meskiej czesci, zeby nie zostac wyzwana od kur domowych i
ciemnogrodu bez ambicji...
i wszystko rozbija sie o ten nieszczesny cel w zyciu...
w Polsce jest wiele miejsc do zycia poza Warszawa...