Komentarze do artykułu
Ekspresikiem do zawału
Moja pacjentka twierdziła, że dla niej najważniejsze są: rodzina, rozwój osobisty i miłość. Jak przyjrzałyśmy się temu bliżej, okazało się, że tak naprawdę chodzi o władzę, sławę i rywalizację
Re: Bo to jakaś kolejna fanatyczka, ogarnięta
To kolejny trans naznaczania, jak i w tytule Twojego postu. Proponuję bez epitetów, to może uda się "obiektywniej" ocenić autorkę artykułu. Aqua jakkolwiek ma rację/odczucie, które zbiega się z moim. Pogarda jest wszechobecna. Wypadasz, gnoją Cię, udaje Ci się uciec od gnojenia, jesteś gnojony z innej życia strony. W takiej kulturze po prostu żyjemy, obojętnie, czy namacalna rzeczywistość potwierdza to w bezpośredni sposób, to nasze wyobrażenia i emocje to potwierdzają. Każdy ma się starać robić to samo, jeśli nie błagać o "rozwój" wśród elektronicznych łopat swoich kapłanów od różnego rodzaju zaklęć po angielsku, który to język nota bene wszyscy przecież znają, to błagać swoje słodkie hestie o ponowną akceptację jako pełnoprawnego człowieka z krwi i kości wyrażającego emocje. Jesli nie hestie natomiast to panseksuologów od dobrego współżycia, które omija tylko frajerów/frajerzyce. Względnie błagac ojców dyrektorów o ponowne uznanie, że jest się wiernym jedynej poprawnej kulturze narodowej, płacić za ceremonie te kulturę sankcjonujące, mieć, mieć, mieć, pracę, rodzinę, tradycję i wiedzę, że brzoza to nie sosna. Daj mi spokój moje społeczeństwo, ja na moim gap-year nie zarabiam, nie zwiedzam wszystkich krajów świata i wypinam na Ciebie tyłek.