Odpowiedz masz w tekście. Złe jest to dla czego to robią.
"- Mam na imię Claire i myślę, że to jest bardzo ważne, jak się wygląda - mówi
Claire Tyson podczas swojej wizyty w SPAhhhT w San Antonio. - Jeśli nie
wyglądasz ładnie i nie jesteś dobrze ubrana, ludzie nie są w stanie cię
zaakceptować. Myślą, że jesteś dziwna, i nie chcą z tobą rozmawiać"
Argument godny doby tolerancji wszystkiego. Tylko czemu ta tolerancja obejmuje
tylko to co ładne? Na cholerę nam postęp, skoro wielkie korporacje kreują
wizerunek idealny, a banda głupiutkich idiotów robi wszystko aby go osiągnąć.
Uczy też tego swoje dzieci, aby czasem nie zaczęły odstawać od reszty
"normalnego" społeczeństwa. A później będzie z tego stado bezwolnych, podatnych
na manipulację zacofańców nie przyjmujących niczego co by w jakiś sposób
odbiegało od narzuconych wzorców. Proszę bardzo, trzeba dbać o siebie, ale
dlaczego ktoś ma narzucać nam sposób bycia? Jak sie komuś podoba to niech noś
niemodne kiecki, nawet jeśli jest facetem. Ubiór i wygląd nie może być
wyznacznikiem tego jak będzie sie traktowanym.
Przejrzałam dzisiaj "13"- takie czasopismo dla nastolatek, własność mojej
bratanicy (lat 10). Rada dla dziewczynek mniej znających sie na modzie -
najpierw ubolewanie, że na pewno nie maja przyjaciółek i nikt nie chce z nimi
rozmawiać. Jak temu zaradzić? Trzeba zrobić sobie modna fryzurę i "kupić bluzę w
stylu 50centa" i tyle na pewno wystarczy, a biedne samotne dziewczątko zyska
całe tabuny przyjaciółek... taaa jasne :/
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.