> zielonooka1006 napisała:
>
> > Szkoda, że inteligencja, wrażliwość, wiedza, wartości, pewne
> > zasady, traktowanie drugiego człowieka z szacunkiem przestaje
> > się liczyć.
>
> Tylko dlatego, że masz pomalowane paznokcie?
>
> Wiesz, ja chodziłam do szkoły niemal 30 lat temu i wtedy TAKZE
> dzieci oceniały inne dzieci na podstawie wyglądu, posiadanych
> zabawek (na topie były lalki Barbie przysyłane przez ciocie z
> Ameryki) i strojów.
No to chyba chodziłaś do dziwacznej szkoły. W mojej liczyło się
przede wszystkim kto co sobą reprezentuje, a ciuchy, zabawki, gdżety
to oczywiście dodatki. Jak ktoś miał problem z nauką to kompensował
to sobie (jeśli rodziców było stać) ciuchami itp.
> Nie przesadzajmy z tą histerią. Dziecko z pomalowanymi na różowo
> paznokciami i pachące czekoladą to nie żadne monstrum pozbawione
> wrażliwości i współczucia.
> Kto w to wierzy, ten nie umie spojrzeć głębiej niż pozory,
> zewnętrze.
Zaraz, parę zdań wyżej piszesz, że te zewnętrze to podstawa ocen
człowieka, dzieciaka w szkole. A teraz to już nie jest ważne? Może
ustal poglądy ze sobą :-).
Moim zdaniem to krzywda robiona dzieciakom przez głupich rodziców. A
że takich nie brakuje to chyba oczywiste ;-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.