> No cóż... moje dzieciństwo to lata 80-te. Mam wrażenie, że życie
> było wtedy prostsze, ale to Rodzicom zawdzięczam kręgosłup moralny,
> siłę, wiarę w ludzi, w świat, brak obaw jeśli chodzi o zmiany...
Tak, tak, lata '80-te. Wtedy jeszcze było normalnie, a potem to już sodoma i
gomora. Proponuję zapytać rodziców o zdanie. Strzelam, że wg nich dobrze to było
tak do lat '60-tych. A potem to tylko gorzej. Ciekawe co powiedzą szanowni
dziadkowie?
Proces wapnienia w każdym pokoleniu przebiega tak samo. Impregnacja na postęp i
nowości postępuje z wiekiem coraz mocniej. "Za moich czasów" to spa wcale nie
było itd. itp. Oj zgredki, jesteście tacy pocieszni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.