zawody według preferencji
"Sa zawody czy czynnosci gdzie preferowane sa cechy powiedzmy typowo
kobiece, a sa takie gdzie przydatne sa typowo meskie co w tym
dziwnego?"
Jeśli masz na myśli dźwiganie ciężkich skrzyń czy pchanie
przeładowanych wózków platformowych ładowanych recznie - masz rację,
to nie jest praca dla kobiet (z wyjątkami, na przykład w Biedronce :-
)), których wnętrze przystosowane jest do noszenia dziecka,
zapewnienie mu możliwosci przeżycia w macicy bez jej obciążania
(nie mam na to dowodów naukowych, natomiast noszę w łonie 4,5
miesięczne maleństwo, więc opisuję własne doświadczenia). Ale jeśli
masz na myśli, że cechy typowo kobiece są preferowane na przykład w
zawodzie pielęgniarza czy kasjera, to grubo się mylisz. To zwykle
tylko kwestia stawki, za którą człowiek godzi się podjąć pracę.
Kobiety są generalnie bardziej odpowiedzialne i z braku innej
perspektywy pójdą do pracy na stanowisku kasjerki lub pielegniarki
za 1000 zł brutto, czy ile tam teraz wynosi minimum. A facet dla
takich marnych groszy nie skala się odpowiedzialną czy stresującą
pracą w szpitalu czy w hipermarkecie. I naprawdę nie ma sensu
spieranie sie o to, czy cięższą pracę wykonuje budowlaniec, czy
pielęgniarz, prawda? Chyba że ktoś jest ślepy na warunki pracy
niskiego personelu medycznego czy kasjerki w hipermarkecie.
Wracając do tej odpowiedzialności, oczywiście dokonałam tutaj pewnej
generalizacji i bardzo przepraszam za to mężczyzn, którzy się w tym
uogólnieniu nie mieszczą. Chodziło mi o dobitne przekazanie, co mam
na myśli. A prawdą jest, że larwy trafiają się także wśród kobiet :-)
A tak na marginesie - faktem jest, że w bardzo wielu przypadkach za
te same kwalifikacje i obowiązki na równoległych stanowiskach w tej
samej firmie kobiety są często gorzej wynagradzane, niż mężczyźni -
a to już moim zdaniem czysta dyskryminacja ze względu na płeć
człowieka.