Gazeta.pl   Forum   Kobieta   Wysokie Obcasy   Walec, klepsydra i dzwon

Komentarze do artykułu

Walec, klepsydra i dzwon

Nastąpił rozwód między producentami ubrań i ciałami, które mają je nosić

Walec, klepsydra i dzwon

Autor: nessie-jp 18.09.08, 22:08
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
BMI 18,5 to dolna granica normy dla kobiet prowadzących SIEDZACY tryb życia -- a
modelki do takowych nie należą! Dla kobiet aktywnie ćwiczących ta dolna granica
jest znacznie wyżej, niż 18,5. Dlaczego? Bo mięśnie MUSZA ważyć więcej, niż
tłuszcz, to przecież oczywiste.

Czyli nie osiągnięto właściwie nic, bo dziewczęta nadal będą się głodzić, żeby
zostać modelkami: kości obciągnięte skórą ważą przecież dużo mniej, niż mięśnie.
Umięśniona kobieta o wymiarach **takich samych**, jak "skóra i kości" będzie
miała wyższy BMI od tej drugiej właśnie dlatego, że mięśnie ważą więcej.

Uprzedmiotowienie kobiet w dzisiejszej kulturze masowej jest wstrętne, a co
gorsze, uderza głównie w dzieci -- czyli właśnie "kobiety" między 12 a 17 rokiem
życia...

Co do osób wzburzających się, że trzeba podawać na metkach wymiary w biuście, w
pasie i w biodrach -- kochani, obudźcie się i przejrzyjcie dowolny portal
aukcyjny! Tak się właśnie sprzedaje odzież: biorąc w łapkę miarkę krawiecką i
mierząc dokładnie we wszystkie strony. A więc nie tylko obwód w biuście -- pod
pachą i na wysokości żeber; ale też długość rękawa (wewnętrzna i zewnętrzna),
obwód kołnierzyka, długość z przodu, długość z tyłu, szerokość w talii,
szerokość samych pleców, szerokość w biodrach... Przecież producent chyba wie,
według jakiego modelu szyje?

Co do kwestii sztucznego zaniżania rozmiarówki, to jest to działanie tak
absurdalne i szkodliwe, że aż trudno uwierzyć, że ktoś się na to zdecydował.
Teraz w każdym sklepie trzeba iść do przymierzalni z 4-5 sztukami każdej rzeczy,
którą się chce kupić -- bo loterią jest, który rozmiar będzie pasować! Jeśli raz
kupuję spodnie rozmiaru 44, a następnym razem 36, to ktoś chyba upadł na głowę.

Tym bardziej, że osoba nosząca 44 czy 46 z założenia nie wchodzi do sklepów z
rozmiarówką dziecięcą czyli od XS do L. Po co? Przecież wie, że nosi 44, a nie
40. Producent sam sobie krzywdę robi, bo traci klientkę. Gdyby zareklamował się,
że wprowadza pełną rozmiarówkę od 32 do 52 (na przykład), to klientek miałby co
niemiara, bo i małe i duże kobiety zajrzałyby tam z samej ciekawości. A tak --
przechodzą obojętnie obok sklepu, który sprzedaje tylko rozmiary 34-40 -- nawet
nie podejrzewając, że te 40 to jest 'przerobione' 46!

--
Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
Borg, they learn... -- Terry Pratchett
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.