To może kobieta z dużym biustem, która nie zyczy sobie na ten temat komentarzy
też jest przewrazliwiona? bo w końcu to coś fajnego, inne to sobie operacje
robią...
Poza tym ja usłyszałam ten komentarz tylko dlatego, że odmówiłam poczęstowania
się. Analogiczna byłaby sytuacja, gdyby niekulturalny komentarz towarzyszył
sorzystaniu z poczęstunku przez osobę grubą.
A z komentarzami dotyczącymi anoreksji... nie zawsze mówią to osoby bliskie,
czasem znajomi, z którymi na pewno nie jestem w takich kontaktach, żeby omawiać
stan swojego zdrowia. I nigdy nie słyszałam, żeby którakolwiek z tych osób
dociekała,czy ktoś jest gruby bo chory czy po prostu się obżera.
Jeszcze raz to napiszę: bolesne są komentarze dotyczące nadwagi i bolesne sa
komentarze dotyczące chudości. wiem, bo byłam w obu tych sytuacjach. Te pierwsze
może nawet gorsze, bo trafiły na mie jak byłam dzieckiem; teraz mam wększy
dystans do tych spraw. Różnica jest jedna: w normalnym towarzystwie komentowanie
nadmiernej tuszy jest czymś wstydliwym, tak jak opowiadanie rasistowskich
dowcipów. Owszem, zdarza się, ale towarzyszy temu poczucie, że robimy coś
niewłaściwego. I w efekcie takei komentarze zdarzają się naprawdę rzadko. A
komentowanie chudości nei jest uznawane za coś nietaktownego i nie na miejscu.
Trochę to przypomina opowiadanie dowcipów seksistowskich - ciągle dużo osób nie
czuje niewłaściwości takiego zachowania, choc te same osoby nie opowiedziałyby z
pewnością dowcipu antysemickiego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.