Panie puszyste tez maja przechlapane. Nie jestem jakoś specjalnie gruba i
kontroluje swoją wagę, ale ostatnio zauważyłam że rozmiary sa przyszywane tak na
chybił trafił. Np. kiedyś zmierzyłam się według tabeli z pisma o modzie i wyszło
że powinnam kupować rozmiar 42. A jak przyjdzie do kupowania czegoś konkretnego
w sklepie to okazuje się że nie mogę się wbić w 48, i dopiero 52-54 jest dobre.
To samo z rozmiarami XXXXXXXL. Czasami kupuję rozmiar s lub M (damski) dla mojej
7 letniej córeczki (134cm wzrostu i 22 kg wagi). A w sklepie 5-10-15 kupiłam jej
spódniczkę na 146 cm bo tylko ta była dobra na nią w pasie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.