Dodaj do ulubionych

Aaa. Pół pokoju za seks odstąpię

22.09.08, 11:39
W ogłoszeniu można jeszcze dodać „Mam w d*** związki, miłość mnie
nie obchodzi, kobiety potrzebuję jak niemal każdy samiec, a nie chce
mi się o żadną specjalnie starać.”
I co ciekawsze, a dla mnie wciąż fascynujące – tacy znajdują chętne.
Czy to już prostytucja czy tylko sposób radzenia sobie w trudnych
czasach?
Przenieść to na Polskę! Pewnie i u nas nie byłoby trudności ze
znalezieniem kandydatek. No bo kiedy na akademik szans nie ma, a ma
się do wyboru pokoik, albo stare mieszkanie za tysiąc złotych (nie
znam cen) to może ta opcja wcale nie jest taka zła. Dola studenta
jest taka zła, więc trzeba sobie ją jakoś ubarwiać.
Czy ja nie rozumiem takich kobiet czy po prostu im współczuję?

pełny tekst na www.slawek34.blog.onet.pl
Pozdrawiam wszystkich
Edytor zaawansowany
  • red_adidas 22.09.08, 11:53
    U nas w Polsce też studentki dorabiają.:))
    Chyba zjawiskiem jakimś to nie jest...
  • hegemon72 22.09.08, 16:24
    teraz będziemy mieli wykształcone zdziry

    a wyksztalcona zdzira jest jak wiadomo 10xlepsza od niewyksztalconej
  • mag.orlo 22.09.08, 17:29
    Jasne. Przecież nie od dziś wiadomo, że magister nawet miotłę lepiej trzyma! ;)
  • zigzaur 23.09.08, 09:43
    A właśnie że nie!

    Przeczytaj Szwejka. Portier hotelowy Faustyn za doprowadzenie niewykształconej
    prostytutki liczył sobie więcej, bo podobno niewykształcona daje więcej uciechy.
  • hegemon72 23.09.08, 20:56
    - 3 miliony
    - 3 miliony to jest delegacja krajowa
    - w dolarach na razie nie placimy
    - nie chodzi o dolary, tylko pan o czyms zapomnial
    - o czym?
    - ze ja jestem sedzia miedzynarodowym, a sedzia miedzy narodowy jest 10 razy lepszy od krajowego
  • paulhandyman 22.09.08, 13:06
    Łatwo takie zjawiska krytykować nie znajdując się w podobnej sytuacji! Najczęściej ludzie ambitni mają jakieś konkretne plany życiowe i z całą stanowczością dążą do zamierzonego celu. Przecież w takim "układzie" nie wyrządzają krzywdy osobom trzecim!!! Myśle, że problem leży gdzie indziej!!! Dlaczego te studentki nie są w stanie znaleźć pracy, która pozwoli im się utrzymać i opłacić mieszkanie samodzielnie??? Czy nie jest tak, że w dzisiejszych czasach 90 procent ludzi za swoją ciężką prace dostają "nędzne grosze" a 10 proc ludzi nie wie co zrobić z pieniędzmi??? To jest problem szerszy dotyczący wszystkich nas!!!! Banki na całym świecie pękają w szwach od nadmiaru pieniędzy, które jednak nie służą normalnym ludziom!!!! Obecny system na świecie jest skomplikowaną układanką różnego rodzaju monopoli!!!! Jak to się dzieje, że np. bilionowe zyski z wydobycia ropy naftowej "przełapywane" są przez maksymalnie kilkaset tysięcy ludzi na świecie?? Przecież, żeby Ci ludzie pomnożyli swoje biliony dolarów - ktoś musi zapłacić za to!!! Fakt, że studentki w Rzymie zarabiają 500 EUR miesięcznie jest między innymi spowodowany taką a nie inną redystrybucją dochodów. W ten sposób działa dzisiejszy system finansowy na świecie - przykładów takich można mnożyć w nieskończoność - firmy telekomunikacyjne, koncerny sprzedające energię elektryczną (po mimo wysokich cen dla konsumentów) firmy te generują miliardowe zyski, z których nie ma pożytku dla takich zwyczajnych ludzi jak Ty czy Ja.
    Wreszcie złodziejska polityka rządów różnych państw - jeśli policzymy ile pieniędzy zabiera się w postaci podatków i porównamy do tego co otrzymujemy w zamian to okazuje się, że przynajmniej połowa pieniędzy jest marnotrawiona, kradziona czy jak tam kto chce jeszcze inaczej nazwać. Problem leży w niesprawiedliwej redystrybucji dochodów!!! Obecny poziom produkcji światowej i stopień zaawansowania technologicznego świata w zupełności wystarczyłby na to, że każdy kto chce uczciwie pracować otrzymywałby za to godziwą zapłatę, która nie zmuszała by ludzi do robienia innych często kontrowersyjnych rzeczy!!!! Smutne to ale prawdziwe!!! G
  • pixi-pixi-pixi 22.09.08, 16:26
    Nie dziwi to Przy obecnym dekadenctwie i braku walorow. A ze osoby
    zainteresowane w zadowoleniu z sutuacji zacieraja nogi i tocza piane
    z byczych byczych pyskow to naturalne. Przeciez nie ma jurz super
    buchaja lepera z partia rozplodowa prymitywnych kmiotow no jak to
    usankcjonowac morzna zawsze stwoprzyc nowa i igrzyska w d....
    zaproponowac. powodzenia bo w koncu prostytytka jest deputowana we
    Wloszech.
  • truskawka2000 22.09.08, 17:36
    Pixi, w jakim Ty języku piszesz? Nie wiele rozumiem, a czytam
    naukowe teksty, które dla wielu wydają się trudne. To, co Ty
    napisałeś -aś to mistrzostwo. Takiego bełkotu mogliby pozazdrościć
    politycy.
    Może to przez Twoja ortografie "jurz" ma znaczyć "już" a co oznacza
    słowo "morzna"?
    Co ma Twoja wypowiedz wspólnego z artykułem?
  • wojna71 22.09.08, 17:38
    truskawka2000 napisała:

    > Pixi, w jakim Ty języku piszesz? Nie wiele rozumiem, a czytam
    > naukowe teksty, które dla wielu wydają się trudne. To, co Ty
    > napisałeś -aś to mistrzostwo. Takiego bełkotu mogliby pozazdrościć
    > politycy.
    > Może to przez Twoja ortografie "jurz" ma znaczyć "już" a co oznacza
    > słowo "
    morzna"?
    > Co ma Twoja wypowiedz wspólnego z artykułem?

    Tu się zgodzę z tobą.
  • d_arek_d 22.09.08, 19:52
    truskawka2000 napisała:

    > Pixi, w jakim Ty języku piszesz? Nie wiele rozumiem, a czytam
    > naukowe teksty, które dla wielu wydają się trudne. To, co Ty
    > napisałeś -aś to mistrzostwo. Takiego bełkotu mogliby pozazdrościć
    > politycy.
    > Może to przez Twoja ortografie "jurz" ma znaczyć "już" a co
    oznacza
    > słowo "morzna"?

    A co oznacza "nie wiele", Truskawko? ;)
  • tapatik 01.10.08, 14:01
    truskawka2000 napisała:

    > Pixi, w jakim Ty języku piszesz?

    To taki cybernetyczny dialekt powstały po wypaleniu mózgu przez piksele z monitora.

    > Nie wiele rozumiem, a czytam
    > naukowe teksty, które dla wielu wydają się trudne.

    Próbowałaś to zrozumieć?

    > To, co Ty napisałeś -aś to mistrzostwo.

    Srebrny medal na mistrzostwach im. maturzystów Giertycha.

    > Takiego bełkotu mogliby pozazdrościć
    > politycy.

    Masz wysokie mniemanie o naszych politykach.

    > Może to przez Twoja ortografie "jurz" ma znaczyć "już" a co oznacza
    > słowo "morzna"?

    No, jak to co. Mosznę. O ile autor wypowiedzi wie co to jest :-)

    > Co ma Twoja wypowiedz wspólnego z artykułem?

    Teraz to już się czepiasz.
  • el_quatro 22.09.08, 16:57
    Mysle, ze to za daleko idace wnioski. Jesli studentka jest za biedna, zeby
    placic sama za pokoj to moze mieszkac na spolke z kolezanka albo nie studiowac w
    Rzymie
    W Europie nie ma takiej biedy zeby handlowac swoim cialem

    Co do braku dobrych sposobow na redystrybucje dochodow to oczywiscie sie
    zgadzam. To moze zmienic tylko rzad, a w systemie telewizyjnej pseudodemoracji
    interwencja panstwa dziala raczej w druga strone. Ostatnio mielismy ksiazkowy
    przyklad.
    Musielismy zlozyc sie na 450 mln dla wlasciciela TVN (na nowy stadion Legii,
    ktora jest ich prywatnym klubem). Politycy PO zrewanzowali sie w ten sposob za
    promocję w programach informacyjnych TVN. Za te pieniadze daloby sie wybudowac
    akademiki dla wszystkich warszawskich uczelni i te biedne studentki mialyby
    gdzie mieszkac. Takie mamy k.wskie spoleczenstwo: studentki sypiaja za dach nad
    glowa, a Warszawiacy nie zapamietali Piskorskiego
  • pieniacz_sadowy 22.09.08, 17:24
    > W Europie nie ma takiej biedy zeby handlowac swoim cialem

    HahahahahahahahaHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!

    Naiwniak. I to jeszcze do bólu zasiedziały we własnym, polskim sosie. Artykuł
    jest o Rzymie, a ten co w komentarzu daje? Stadion Legii i Piskorskiego,
    prowincjusz błazeński.
  • el_quatro 22.09.08, 19:13
    Znam osobiscie dzieczyny ktore bez zadnego wsparcia rodziny uczciwie zarabiaja
    na zycie w Polsce, ostatecznie w Irlandii.
    Jednej ostatnio troche pomagam bo miala wypadek. I nie chce zeby mi sie
    rewanzowala w lozku.
    To jest problem czlowieka a nie Rzymu czy Paryza.

    O radnych z PO napisalem, bo to swiezy temat. Oni mi kradna pieniadze i
    przekazuja tym co i tak maja za duzo. Przyczyniaja sie do powiekszania napiecia
    bieda - wielkie bogactwo. Wtedy jeden czlowiek staje sie dla drugiego tanim towarem

    Mysle, ze bycie prowincjuszem to nic zlego, ale akurat troche jezdzilem po
    Europie. Pracowalem fizycznie i jako specjalista za kilkaset euro dziennie.
    Wszedzie sa ludzi ktorzy pomoga za darmo albo sprzedadza za pare groszy. To nie
    wynika z biedy
  • oxoplast 22.09.08, 19:42
    Pewnie jakiś paszczur to jest więc wolisz jej do łózka nie wciągać żeby nerwicy
    seksualnej sie nie nabawić:)
  • el_quatro 22.09.08, 23:02
    Jest raczej ladna. Fakt ze nie tak jak moja byla, ale przy tamtej to wiekszosc
    wyglada jak szare myszki i rzeczywiscie mam problem :)
  • kinga_28 23.09.08, 00:46
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • rikol 22.09.08, 17:25
    Osobiscie nie znam sytuacji we Wloszech, ale porownam to z sytuacja w Polsce.
    Byl przypadek gwalconych w pracy szwaczek, zarabialy minimum - czy nie lepiej
    byloby dla nich utrzymywac sie z prostytucji? Godnosci tyle samo (czyli nic), a
    kasy wiecej. Drugi przyklad - Aneta Krawczyk - zeby zarobic 1200 miesiecznie
    musiala sypiac z Lyzwinskim. Moze zarobilaby wiecej bedac oficjalna prostytutka?
    A praca w Biedronce? A praca w hipermarkecie przy kasie z pielucha w majtkach,
    bo nie mozna wyjsc do toalety? Czy to jest godnosc? Nie dziwie sie, ze niektore
    wybieraja prostytucje.
  • d_arek_d 22.09.08, 20:18
    No właśnie. Wszystko reguluje rynek i - w tym wypadku - indywidualna
    etyka danej kobiety. Jedna woli pracować w hipermarkecie niż zostać
    prostytutką, inna mając nawet wyższe wykształcenie i potencjalną
    zdolność otrzymania odpowiednio płatnej pracy - wybiera prostytucję.
    To tak, jak ze sportami ekstremalnymi - jedni uwielbiają dreszczyk,
    inni go nie trawią. Oczywiście nic nie jest czarno-białe i jest
    jeszcze sfera "pomiędzy". A zresztą prostytucja nie jest i nigdy nie
    była w 100% domeną kobiet...

    No ale czy ktokolwiek może skutecznie tego zakazać? W ciągu całej
    historii ludzkości nie udało się to największym reżimom. A w
    starożytnym Rzymie (chodzi mi bardziej o mocarstwo niż o samo
    miasto) to prostytutek było wielokrotnie więcej niż, dajmy na to -
    programistek. To o czymś świadczy, prawda?
  • wiem-wszystko 23.09.08, 10:44
    oj to sie darek zagalopowal ;-) w dzisiejszych
    czasach jest tez wiecej prostytutek niz dajmy na
    to astronautek, prezydentow (plci zenskiej) no i
    oczywiscie prezesow (plci zenskiej rowniez).
    ciekawe z czego to wynika?
  • bubblemilk 23.09.08, 13:27
    d_arek_d napisał:
    > No właśnie. Wszystko reguluje rynek i - w tym wypadku - indywidualna
    > etyka danej kobiety.

    I danego mężczyzny. Do tego procederu potrzeba dwóch osób. Chyba, że uznasz, że
    Ci święci mężczyźni naprawdę mają dobre serce...

    --
    Rzeczy nie są takimi, jakimi wydają się być. Nie są też inne. - Budda
  • rakunica 22.09.08, 16:59
    Niestety - tak to wyglada. Jedni zapracowuja sie na smierc za nedzne grosze nie
    starczajace na minimalne zaspokojenie potrzeb, inni za pierdzenie w stolki
    kasuja np. po 100 tys. zl miesiecznie. Ta jawne zlodziejstwo, za ktore nikt nie
    chce sie wziac.

    Nie ma ukladu? Jest - i to jaki! Globalizm wszedzie sie wciska. Do Polski
    wlazl tez - zostal zaproszony przez tzw. Altorytety (to nie blad ort.).

    Anna Kozlowska
  • paulhandyman 22.09.08, 17:25
    Nie lubie słowa układ bo mi się źle kojarzy jakoś :) ale faktem jest, że świat zawsze był jest i będzie opierał się na zasadzie - silniejszy ma zawsze rację. Zmieniają się czasy a zasada ta pozostaje niezmieniona - zmieniają się tylko narzędzia:( - kiedyś to była religia, potem różne ideologie siłowe od faszyzmu przez komunizm aż do różnych "mixów" - dziś to jest globalizm.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że narzędzia wyzysku człowieka, przez człowieka stają się coraz doskonalsze!!!! Już nie trzeba utrzymywać KGB czy NSDAP lub innych agentów, konfidentów itp, żeby całkiem sprawnie podporządkować sobie miliardy ludzi na świecie!!!!.
    Dziś gdy wiele rzeczy jest połączone w sieć, jest skomputeryzowane - bardzo łatwo i skutecznie kontrolować to wszystko !!! Dzis wystarczy mieć telewizję i inne szeroko pojęte media by "robić wodę z mózgu", wywoływać wciąż nowe potrzeby wśród konsumentów, którzy chcąc nie chcąc będą musieli pokornie pracować i zarabiać kasę by następnie ją wydać na produkty, które tworzą koncerny, korporacje itp itd. Dzisiejśi "możni tego świata" w sposób bardziej profesjonalny potrafią z ludzi wycisnąć ostatni grosz, ba potrafią skłonić do tego, by zdłużyć na długie lata człowieka by następnie charował i powiekszał i tak już bilionowe majątki banków, spółek, korporacji itp. itd. Zwykli zaś ludzie próbują dawać radę wszystkimi sposobami!!! dla jednego to jest robienie z siebie prostytutki, złodzieja dla drugiego zaś błazna lub idioty w polityce......
  • tomczas84 22.09.08, 22:33
    Nie studiować, ot co. To nie jest wcale warunek niezbędny do
    osiągnięcia sukcesu.
  • chudymisio 23.09.08, 15:28
    "Czy nie jest tak, że w dzisiejszych czasach 90 procent ludzi za
    swoją ciężką prace dostają "nędzne grosze" a 10 proc ludzi nie wie
    co zrobić z pieniędzmi???"
    - Rozkład talentów w ramach danej populacji jest właśnie taki -
    nieuczciwy. Taka już jest natura i tak się to przekłada na zarobki.

    "Banki na całym świecie pękają w szwach od nadmiaru pieniędzy, które
    jednak nie służą normalnym ludziom!!!! "
    - I co zamierzasz z tym zrobić?? Może będziemy, jak Robin Hood
    zabierać bogatym i dawać biednym...albo lepszy przykład....będziemy
    jak Józef Stalin...Obudź się, komuna już upadła, a problem "pół
    pokoju za sex" nijak nie wiąże sie z tym co piszesz.

    "Problem leży w niesprawiedliwej redystrybucji dochodów!!! Obecny
    poziom produkcji światowej i stopień zaawansowania technologicznego
    świata w zupełności wystarczyłby na to, że każdy kto chce uczciwie
    pracować otrzymywałby za to godziwą zapłatę, która nie zmuszała by
    ludzi do robienia innych często kontrowersyjnych rzeczy!!!!"
    1. Redystrybucja czyich dochodów? Rozdać nieswoje to żadna sztuka.
    2. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale we Włoszech temat nie wzbudził
    kontrowersji studentów, zapytanych o sprawę.

    --
    Good Night, and Good Luck
  • carpaccio4 23.09.08, 15:50
    chudymisio napisał:

    Obudź się, komuna już upadła, > 1. Redystrybucja czyich dochodów? Rozdać
    nieswoje to żadna sztuka.



    na ten temat to "wolnościowiec" tusk ma pewnie wiele do powiedzenia
    --
    krótka historia nowoczesnej europy:
    austria dała światu hitlera. potem wybuchła wojna, rozpętana przez niemców, w
    trakcie której francuzi, anglicy, i rosjanie pokazali swoją prawdziwą twarz. po
    wojnie niemcy z francuzami wykombinowali wspólnotę węgla i stali. gdzieś tam
    potem tusk palił marihuanę* po czym, bez oczywiście związku, polska stała się
    członkiem wspólnot europejskich. niedługo potem tusk został premierem.
  • polska_baba 23.09.08, 16:09
    chudymisio napisał:

    > "Czy nie jest tak, że w dzisiejszych czasach 90 procent ludzi za
    > swoją ciężką prace dostają "nędzne grosze" a 10 proc ludzi nie wie
    > co zrobić z pieniędzmi???"
    > - Rozkład talentów w ramach danej populacji jest właśnie taki -
    > nieuczciwy. Taka już jest natura i tak się to przekłada na zarobki.

    Historia pokazuje coś wręcz przeciwnego - większość utalentowanych ludzi borykała się z problemami finansowymi, znaczna część żyła wręcz w nędzy, tylko nieliczne jednostki dorobiły się majątku na swoim talencie. W dodatku, ci co się dorobili, wcale nie są najwybitniejszymi przedstawicielami w swej dziedzinie, np. autorka Harry'ego Pottera nie jest najwybitniejszą pisarką na świecie.
    Większość ludzi, którzy dorobili się naprawdę wielkiego majątku, wykazywała jeden talent: wybitną umiejętność korzystania z pracy innych.
  • paulhandyman 24.09.08, 14:50
    cze chudymisio - dzieki za opinie!!!

    <Rozkład talentów w ramach danej populacji jest właśnie taki> - zgadzam się w
    stu procentach !!! i ciężko to zmienić chyba, że ewolucja coś zadziała ale to
    potrwa ileś tysięcy lub milionów lat.

    >>Banki na całym świecie pękają w szwach od nadmiaru pieniędzy, które
    > jednak nie służą normalnym ludziom!!!! "
    > - I co zamierzasz z tym zrobić?? Może będziemy, jak Robin Hood
    > zabierać bogatym i dawać biednym...albo lepszy przykład....będziemy
    > jak Józef Stalin...Obudź się, komuna już upadła, a problem "pół
    > pokoju za sex" nijak nie wiąże sie z tym co piszesz<<

    Nie proponuję by zabierać jak Józef Stalin ale próbuję zwrócić uwagę na pewne
    zjawisko które występuje. Faktem jest, że przeróżne monopole na świecie zmuszają
    mnie i Ciebie do płacenia zawyżonych cen za produkty i usługi!!! To, że ropa
    naftowa kosztuje ponad 100 dolarów za baryłke nie jest spowodowane wysokimi
    kosztami jej wydobycia albo naturalnym jej brakiem jak narazie ale raczej zmową
    jej producentów. To wszystko ma wpływ na zachowania ludzi, którzy w różny sposób
    reagują na tę sytuację i na ten przykład - sex za pieniądze.
    Rozwiązaniem tego problemu powinno zająć się państwo za którego usługi płacisz w
    formie podatków. I nie chodzi tu o stalinowskie rozwiazania typu zabrać kułakom,
    rozdać biedakom ale o uczciwe wykorzystanie instrumentów prawno-finansowych.
    Na ten przykład:

    Cene energii, która wpływa w znaczący sposób na poziom twoich dochodów państwo
    może obniżyć po przez alternatywne, tańsze do ropy i gazu źródła energii. Budowa
    choćby elektrowni atomowych uniezależnia dane państwo od ponadnarodowych
    monopoli!!! Państwo może za podatki płacone przez Ciebie wybudować lub stworzyć
    warunki do budowy elektrowni atomowych. Koszt energii będzie znacznie niższy
    przez co zostanie więcej pieniędzy w kieszeniach zwykłych ludzi. To samo ma się
    do tzw ekologicznych elektrowni - wiatrowych, wodnych, słonecznych.

    Państwo, któremu płacisz haracz w formie podatków nie jest w stanie stworzyć
    skutecznego systemu prawnego, który uniemożliwi defraudacje finansowe na biliony
    dolarów!!! Weź na ten przykład ostatnie bankructwo banku Lehman Brothers!!!!
    Fakt ten ma wpływ na globalną gospodarkę (także na Polską choć efekty może
    widoczne dla Ciebie będą za kilka miesięcy). W zdrowo działającym systemie
    bankowym Bank udziela pożyczek w ramach swoich możliwości finansowych - czytaj
    maksymalnie do wysokości posiadanych wkładów plus własne rezerwy. To co dzieje
    się w tej chwili w USA to w/g twojej definicji - czysty stalinizm. Dzieki
    inżynierii finansowej Banki pożyczały ludziom bez jakiejkolwiek zdolności
    kredytowej setki tysięcy dolarów, funtów itd. (subprime loans)!!!! Kolesie
    stojący na górze w tym "lewym" interesie z góry wiedzieli, że kiedyś to się musi
    wywrócić i że nie oni ale kto inny będzie za to płacił!!! Rządy narodowe mając
    świadomośc tej sytuacji nie reagowały na to!!!! Koniec końców jeden z
    największych banków na świecie wywrócił się i zostawił długi na biliony dolarów,
    które spłacać będą amerykańscy podatnicy (rząd USA mówi o dofinansowaniu tego
    bagna - bilion dolarów) natomiast tzw. zwykli ludzie jak pewnie Ty, ja i
    dziewczyny, które dają d. za pół pokoju będą spłacać te biliony przez
    najbliższych kilka lat - niestety w epoce globalizacji - granice państw nie
    znaczą już nic i problem finansowy USA rozciągać się będzie na cały świat.
    Tak czy owak reasumując - faceci, którzy zrobili ten cały "syf" zarobili
    miliardy dolarów, przetransferowali je w bezpieczne miejsce a płacić za to
    będziesz Ty, ja i ta dziewczyna, dla której maksymalnie zostanie 500-600 euro za
    tzw. uczciwą prace.

    Wierz mi siedze w tym "gó...e" piętnasty rok robiąc analizy i badania dla tzw.
    szacownych instytucji finansowych na całym świecie. Jestem współuczestnikiem
    tego dziadostwa i żyje z tego ale chciałem tylko przedstawić rzeczywistość,
    która sprowadza się do tego jak ukraść w sposób tzw. cywiizowany biliony
    dolarów, za które płacić będą miliardy ludzi na całym świecie często
    nieświadomie. System komunistyczny, stalinowski lub jak to jeszcze inaczej
    nazwać różni sie od tzw nowoczesnej i liberlanej gospodarki tylko i wyłącznie
    instrumentami wykorzystywanymi do realizacji zamierzonego celu!!!! Tu i tam
    chodzi tylko i wyłącznie o zmuszenie ludzi do tego by byli posłusznymi
    niewolnikami wyknonującymi z góry zamierzony cel!!!

    przepraszam z góry, że może nie wyraźiłem sie w sposób w pełni zrozumiały w moim
    oryginalnym poście ale od lat mam problemy z językiem polskim, którym nie
    posługuje się na codzień

    pozdrawiam - Paul

  • g.r.a.f.z.e.r.o 22.09.08, 16:16
    Seks z jednym facetem, można pewnie poprosić o wyniki testów STD, jak sie
    głębiej zastanowić to od części prawdziwych "związków" różni się to wyłącznie
    warstwą werbalną - tu jest wszystko powiedziane szczerze i otwarcie. Tylko
    kwiatów nie przynosi...
  • ml130676 22.09.08, 16:25
    Warszawa. Moja przyjaciółka szukała jakieś 2 lata temu pokoju.
    Pochodzi z drugiego końca Polski, gdzie bezrobocie szaleje, w
    stolicy skończyła studia, a ja, ze względu na męża, dziecko i brak
    odpowiedniego metrażu, nie mogłam jej u siebie "zainstalować". Kilka
    prób znalezienia lokum zakończyło się niepowodzeniem, m.in.
    oferowano jej miejsce w baraku z robotnikami za ścianą, w piwnicy
    albo cena za pokoik "przy rodzinie" była równa wynajmowi kawalerki.
    Dziewczyna ta ma w Warszawie kuzyna, który jest wykładowcą na SGH i
    okazuje się, że nawet na rodzinę nie można liczyć, bo facet polecił
    jej znajomego, który zażądał od niej standardowego czynszu oraz
    dodatkowo (ze względu na atrakcyjną cenę wynajmu) świadczenia usług
    seksualnych. Na szczęście przyjaciółka znalazła pokój "na normalnych
    zasadach" w innej części miasta. Gdyby kuzyn był dżentelmenem, a nie
    wiejskim kołtunem, którego wykształciło państwo i dzięki temu mógł z
    zadupia przenieść się do cywilizacji, odwiedziłby kolegę i dał mu
    pożądnie po mordzie, ale, jak widać "nie pomogą doktoraty, kiedy
    człowiek chamowaty", bo koleś obrócił całą sytuację w żart,
    zarzucając kuzynce brak poczucia humoru i zaściankowość.
  • maurycyzulicy 22.09.08, 16:26
    To zdobywanie tzw. dóbr rzadkich. Profesor rozdaje zaliczenia egzaminów ,
    studentka wymienia swoją atrakcyjność. Wydaje się, że dzisiaj seks jest towarem
    deficytowym. Bywanie w domu publicznym może zrujnować osobę przeciętnie
    zarabiającą, poza tym w b..r..de..lu są określone zasady, które w takim związku
    można negocjować. Im więcej p.r.o.s.t.y.t.u.te.k. tym bardziej seks jest
    deficytowym towarem
  • nessie-jp 22.09.08, 16:30
    "Szokuje szczerość i spokój, z którymi się dzisiaj się o tych rzeczach mówi.
    Nikt nie widzi w tym nic skandalicznego. O wiele łatwiej znaleźć zrozumienie i
    solidarność. To powinno dać do myślenia"

    Najwyraźniej pani Giulii nie dało do myślenia.

    Czasy się zmieniają. Czy mężczyzna, który w zamian za mieszkanie w pokoju
    uprawia seks z właścicielką tego mieszkania, budziłby tak straszliwą zgrozę
    Giulii? A jeśli nie, to dlaczego?

    Całkiem możliwe, że dziewczyna, która znajduje sobie takie rozwiązanie, po
    pierwsze czerpie z niego satysfakcję seksualną (w końcu ma oferentów do
    wyboru), a po drugie być może mniej partnerów, niż jej koleżanka bawiąca się
    co wieczór w nocnych klubach.

    Należy wziąć pod uwagę, że kobiecie ciągle nie wypada ot tak, po prostu,
    spotykać się z innym mężczyzną co tydzień, bo lubi, a nie ma ochoty na stały
    związek. Wtedy "pokój za seks" może być niezłą racjonalizacją, zasłoną dymną.
    Ona nie dlatego, że lubi seks, tylko dlatego, żeby mieć pokój...

    --
    "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's
    why they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
    Pratchett, Night Watch)
  • jarekp661 22.09.08, 16:37
    ... a potem , po latach nauki widzimy nadęte , zarozumiałe PANIE
    MAGISTER świecące przykładem dla swych uczniów i "moralnie czyste" .
    Zakłamanie nie omija nikogo ... Nie dotyczy jedynie nizin ...
  • boulihacker 22.09.08, 16:53
    > Zakłamanie nie omija nikogo ... Nie dotyczy jedynie nizin ...

    ...z których jak widzimy pochodzisz.
  • wojna71 22.09.08, 17:37
    Chciało się studiować to trzeba zapłacić, a jak nie ma pieniędzy to w naturze.
    Takie życie.
  • latino.amante 22.09.08, 16:56

    Nic nowego pod sloncem. Atrakcyjnym dziewczynom latwiej jest sie
    utrzymac w duzym miescie. Z kolega mamy dwa wolne mieszkania w dwoch
    atrakcyjnie uniwersyteckich miastach. Pieniedzy potrzebujemy mniej.
    Niezobowiazujacych wdziekow studentek znacznie wiecej. Casting na
    lokatorki odbywa sie tylko i wylacznie wedlug tego klucza. Kontrakt
    opiewa na oplaty licznikowe i czesc czynszu plus barter w naturze
    okreslony na dwa razy w tygodniu z ktorymkolwiek z nas przebywajacym
    akurat w miescie. Jezeli jestesmy w odpowiednich miastach chwilowo
    nieobecnie to uslugi nie kumuluja sie i dziewczyny moga ten czas
    poswiecic na nauke :). To nasz zyczliwy wklad w edukacje kobiet.
    Dotychczas uklad dziala jak szwajcarski zegarek. Z optymizmem
    oczekujemy na nowy rok akademicki.
  • palacz.zwlok 23.09.08, 08:10
    A potem "amante" się obudził, bo mama zawołała "syneczku, czas do szkoły!"
  • boulihacker 22.09.08, 16:50
    Po prostu nie rozumiesz. Tak działa świat.
  • rychu_taxi_drajwer 22.09.08, 16:55
    W Europie jest coraz mniej wolnych kobiet. Winna jest temu imigracja z 3go
    świata w której 90% to faceci. Do tego kobiety uważają się za coraz bardziej
    wyemancypowane. W związku z tym trzeba się o kobietę coraz bardziej starać.
    Nic więc dziwnego, że rośnie rynek takich usług, bo część facetów po prostu
    idzie na łatwiznę.
  • awinia 22.09.08, 17:11
    Świadczy to tylko o tym że ludzie to zwierzęta, potrafiące mówić i śpiewać ...znaczy się - tworzyć. Tylko to ich różni od kota, psa, konia i słonia. Na dodatek są to zwierzęta, najbardziej pokrętne i okrutne na świecie. Tylko człowiek potrafi świadomie kochać, ale i zadawać krzywdę, z przemyśleniem i z wyrachowania nie z potrzeby. Zwierzęta kierują się przymusowym naturalnym instynktem.
    Na marginesie, takowe artykuły są ukrytą manipulacją i celowym działaniem na podświadomość kobiety, żeby przyjęła takie sprawy jako coś normalnego, standard i europejską normę, gdy jest biedna i młoda niech się stanie na jakiś czas dziwką. To nie jest normalne, choć na każdym kroku lansowane, jest naganne i w szczególności traci na tym tylko i wyłącznie dziewczyna. Kobieta, zakochuje się i przywiązuje( to jej natura)w przeciwieństwie do faceta, choć może rżnie i udaje twardzielkę, tylko dlatego że tego wymaga od niej męska część środowiska. Po takiej "wymianie", licząc na coś więcej niż seks, nie jedna z dziewcząt zapada na deprechę, sięga po narkotyki, po prostu cierpi. Gdy koleś po roku wspólnego mieszkania mówi do niej adieu ~
  • qwasyx 22.09.08, 17:20
  • 4g63 22.09.08, 20:07
    > deprechę, sięga po narkotyki, po prostu cierpi. Gdy koleś po roku wspólnego mi
    > eszkania mówi do niej adieu ~

    gdyby te same laski nie szastały normalnymi kolesiami, to miałyby inne życie, ale one są ambitne i z byle kim się nie pokażą, musi miec samochód, mieszkanie i garniutur, inaczej do niczego się nie nadaje, a cóż takie laski rzucały swoich kolesi ze swoich miast, i miały ich głęboko w dupie, niech się teraz nie dziwią że ktoś je rzuca...
  • men_53 23.09.08, 13:54
    Nie można się stać dziwką na jakiś czas. Po prostu jest dziwką, ale
    nieczynną zawodowo.
    Gdybym sie dowiedział, to wykopałbym z domu nawet po 30 latach
    małżeństwa.
  • areabis 22.09.08, 17:14
    W końcu wierszówka w redakcjach dla młodych dziennikarek jest tak
    niska , że bez sposora anio rusz. A gdzie kosmetyki , ciuchy ,
    chata , komóra ? Jeden dobry sztosik i już piszemy .
  • blondynka906090 22.09.08, 17:57
    Jestem studentką. Dużo czytam dużo się uczę nie uprawiam seksu i w ogóle nie
    mogę znaleźć koleżanek ani kolegów takich jak ja. Wszyscy wydają się być mniej
    lub bardziej zepsuci. Czuje się bardzo samotna. Nie lubię świata. Jest mi bardzo
    bardzo źle. Mam myśli samobójcze. Czy jedynym wyjściem jest skrajny hedonizm? I
    upodobnienie się do nich? Wtedy też nie będę szczęśliwa, ale tak do końca to
    nikt nie jest. Wtedy przynajmniej poczuję pozorną radość z tego, że nie jestem inna.
  • thomas17l 22.09.08, 18:16
    Dziewczyno olej takich znajomych!!! Oni są zepsuci i ograniczeni
    moralnie. Jeżeli jest tak jak piszesz (uczysz się, czytasz i
    oceniasz ich negatywnie ) to jesteś wartościową kobiętą , która
    znajdzie dużo lepsze toważystwo ........ Nie szukaj znajomych na
    siłę bo to wielki błąd !
  • figgin1 22.09.08, 18:43
    blondynka906090 napisała:
    Czy jedynym wyjściem jest skrajny hedonizm?

    A moze dla odmiany spróbuj przestać patrzeć na innych z wyższością?
  • pipen15 22.09.08, 19:17
    to kwestia czasu, bedziesz mic jeszcze wielu znajomych
    mniej nalzezy zastanwaiac sie nad innymi, wiecej nad soba. Glowa do
    gory i mysl pozytywnie.
  • tomczas84 22.09.08, 22:35
    O czym Ty w ogóle piszesz?! Ludzie są różni, tych wartościowych też
    nie brakuje. Zmień towarzystwo i tyle.
  • ylemai 22.09.08, 23:02
    A ja znów jestem studentem, podyplomowym co prawda, ale zawsze. Uczę się wiele,
    różnych rzeczy - niekoniecznie związanych z pracą, ciężko pracuję, dobrze
    zarabiam, jestem socjopatą, mam dwie kochanki, poszukuję wizji i głosu, a przede
    wszystkim nienawidzę ludzi takich jak ty: żałosnych szaraków o zajęczych
    sercach, którzy boją się rozkoszy, gniewu, strachu, radości - jakby w ogóle ich
    nie było. Jesteś inna? Wy wszyscy jesteście inni, a jednocześnie tacy sami.
    Jednością lud może stać się tylko przez wielką rozkosz, na którą was nie stać.
  • tomczas84 22.09.08, 23:06
    O czym Ty bredzisz? To, że jesteś jakims anarcho-komunistą nie
    znaczy, że masz monopol na "prawdę".
  • safed 23.09.08, 12:34
    Synuś, co to za pretensjonalny bełkot? To że uważasz się za lepszego, bo
    dmuchasz na boku jakieś dwa kaszaloty, stawia cię o wiele niżej od normalnego
    człowieka. Popatrz np. na szympansa - ma wiele kochanek, bez ograniczeń
    demonstruje rozkosz, gniew, strach i radość. Jesteście najwidoczniej tacy sami,
    zresztą niemal każde czworonożne bydlę stać na takie zachowania, jakie tu
    "opiewasz". Zadowolony?
  • gacekemdk 23.09.08, 01:05
    Idź do zakonu.
  • tapatik 01.10.08, 14:09
    Blondynko, dlaczego nie możesz być szczęśliwa TERAZ? To co robisz jest zgodne z
    Twoim światopoglądem, zasadami itd. Powinnaś być więc szczęśliwa. Poza tym na
    pewno jeśli dobrze poszukasz znajdziesz osoby, które myślą tak jak Ty.
    Niekoniecznie w Twoim obecnym otoczeniu, może będziesz musiała więcej poszukać,
    wyjść z obecnego kręgu, poznać nowych ludzi....
  • lyzkov 22.09.08, 21:46
    Haha, masz świętą rację. :D:D
    Prawie się popłakałem ze śmiechu po przeczytaniu tego komentarza! :)
  • mari2501 22.09.08, 17:34
    jestem ciekaw czi ich bracia tez daja dupy za mieszknie ?
  • joeshmoe 22.09.08, 17:36
    A kogo tak naprawde obchodzi to kto komu daje doopy i za ile.
    Jesli jest to dobrowolne to jest to sprawa wylacznie pomiedzy
    stronami zawierajacymi tego umowy.
  • irka25 22.09.08, 17:47
    A oprocz studiow nadedzie dziewczna wiedzy praktycznej o ludziach i
    latwiej bedzie znalezc pozniej robote (i utrzymac sie w niej - a
    przede wszystkim awansowac) i znalezc kochajacego, wiernego jak pies
    meza. No i zagranica stoi tez otworem. Przebojem dziewuchy!
  • lustrzak-4 22.09.08, 17:48
    jak sie nie ma oleju w glowie to sie idzie na latwizne. jest tyle sposobow na
    zarobienie kasy, uczciwie, bez robienia z siebie niewiadomo kogo. zawsze
    przeciez w ostatecznosci mozna obstawiac wyniki sportowe, na bet365...czy
    gdziekolwiek. z tego jest kasa, tylko trzeba mozgownica ruszyc. coz..nie kazdy
    widac potrafi
  • paulhandyman 22.09.08, 17:54
    lustrzak-4 napisał:

    > jak sie nie ma oleju w glowie to sie idzie na latwizne. jest tyle sposobow na
    > zarobienie kasy, uczciwie, bez robienia z siebie niewiadomo kogo. zawsze
    > przeciez w ostatecznosci mozna obstawiac wyniki sportowe, na bet365...czy
    > gdziekolwiek. z tego jest kasa, tylko trzeba mozgownica ruszyc. coz..nie kazdy
    > widac potrafi

    teoretycznie masz rację, ale praktycznie nie każdy potrafi "obstawiać wyniki sportowe" lub prowadzić własny biznes. Musisz wziąć poprawkę na ludzi, którzy tego nie potrafią i alternatywą jest dla nich po prostu praca u kogoś...
    Ponieważ z tej pracy u kogoś... nie są w stanie opłacić podstawowych potrzeb życiowych a za takie uważam studia - próbują zrobić to w inny sposób - jeden nazwie to prostytucją inny dawaniem d..py a jeszcze inny sponsoringiem. To jest często tragedia tych ludzi a z drugiej strony wykorzystywanie słabszych przez silniejszych...
  • tomczas84 22.09.08, 22:32
    Studia to podstawowa potrzeba? O czym Ty mówisz. Jak nie masz
    możliwości studiowania, to nie musisz studiować. Jest wielu
    milionerów bez studiów.
  • paulhandyman 22.09.08, 23:56
    ... jest także wielu ludzi bez mózgu.....
  • tomczas84 23.09.08, 12:42
    A to Ci ciekawostka biologiczna...
  • ha-jo 22.09.08, 17:57

    wszystko zaczelo sie od dyskoteki. poznalam faceta, bawilismy sie razem, rano
    obudzilam sie w jego lozku. potem byl inny, tym razem szybki numerek, i
    dowidzenia. tak sie dzisiaj bawi mlodziez. seks sprawia mi przyjemnosc, wiec
    sobie mysle... skoro ktos za kilka razy w miesiacu oplaca mi mieszkanie, to
    czemu nie. facet jest nawet w miare przystojny, bardzo niesmialy, ale o dobrym
    usposobieniu, i charakterze. mam kolezanki, ktore nie wiedza, ze mam chate za
    darmo. i obserwujac ich zycie dochodze do wniosku, ze wlasnie pewna korzysc
    materialna to bardzo czesto jedyna roznica miedzy mna a nimi w kontekscie zycia
    seksualnego, a zapewniam, ze ich jest chyba nawet bardziej urozmaicone od
    mojego. dlatego osobiscie nie mam wyrzutow, wrecz przeciwnie, moj uklad bardzo
    mi odpowiada. od czasu do czasu mam przyjemnosc z seksu, udawac nie musze, za
    fajne gniazdko nie place ani grosza, przy czym z moim facetem czesto wypadamy do
    kina, czy restauracji, a ktore on oczywiscie placi. powiedzialabym nawet, ze sie
    zaprzyjaznilismy. notabene, mam rowniez stala prace, wiec miesiecznie konto mi
    rosnie regularnie. pozdrawiam,

    halina
  • pinokkio 23.09.08, 02:38
    Czy wiesz, że kalendarzu chrześcijańskim nie ma, jak dotąd, świętej Haliny?

    Mam niejasne przeczucie, że ty pierwszą też nie będziesz... ale... któż to naprawdę wie? Niezbadane są wyroki Boże.

    Ps. Dzięki za pozdrowienia.
  • tapatik 01.10.08, 14:13
    pinokkio napisał:

    > Czy wiesz, że kalendarzu chrześcijańskim nie ma, jak dotąd,
    > świętej Haliny?

    No i co z tego?

    > Mam niejasne przeczucie, że ty pierwszą też nie będziesz...

    Skąd wiesz? Uważasz, że świętymi do tej pory zostawali tylko ci, co nie grzeszą?

    > ale... któż to naprawdę wie? Niezbadane są wyroki Boże.

    A co to ma do rzeczy?
  • wuetend 23.09.08, 09:02
    zawsze lepsze to niz po prostu ukrasc innemu /-ej
  • ml130676 23.09.08, 11:53
    Ku... zawsze będzie kurwą. Nawet jeśli nie chodzi o pieniądze tylko
    wymianę barterową. Moja babcia to nawet mówi tak: prostytutka to
    profesja, a ku... to charakter. I tak jakoś więcej szacunku mam dla
    pań, co stoją pod latarnią, nie kryjąc się z fachem,niż do tych, co
    udają, że (podążając za o. Rydzykiem) szambo to perfumeria.
    Nazywając rzeczy po imieniu jesteśmy na dobrej drodze ku lepszemu.
  • spotnik 22.09.08, 17:58
    On, 178 cm, brunet, wysportowany, inteligentny, po dwóch fakultetach, 30- lat
    - wynajmę pokój w Poznaniu, na zasadach podanych powyżej... GG8143526. Tylko
    sympatyczne i atrakcyjne studentki :-) I wystarczy... powiedzmy 3 * w tyg. ;-)
  • spotnik 22.09.08, 18:12
    Ciekawe czy się ktoś zgłosi... aha, większość postów powyżej to kupa bzdur...
    niestety. Artykuł zresztą też jest tendencyjny.
  • herrena 23.09.08, 00:19
    tez sie przenosze do poznania i juz chyba widzialam twoje ogloszenie gdzies
    indziej w sieci. i co? zglosila sie ktosia?
    szczerze mowiac bardziej sie nam (student(k)om) oplaca stalego sponsora znalezc
    - czysty rachunek - trzy razy w tygodniu tak jak proponujesz to normalnie kupa
    kasy- starczy na wynajecie calego mieszkania i jeszcze zaden dziwkarz i
    "obowiazki domowe" nie wisza nad glowa na co dzien.
    ale jak jestes taki przystojny i sympatyczny to ja moge i za darmo ;-)
    pozdrawiam cieplo wszystkie potrzebujace lokum
  • spotnik 23.09.08, 21:43
    Jak będziesz w Poznaniu to zapraszam... jak się skontaktować już wiesz... A poza
    tym to przystojny i nie dziwkarz - tego to sobie wypraszam...
  • analhela 22.09.08, 19:38
    spotnik napisał:

    "On, 178 cm, brunet, wysportowany, inteligentny, po dwóch
    fakultetach, 30- lat..."

    Mimo dwoch fakultetow (politologia i pewnie coz bylejakiego)
    mylisz pojecia. Jezeli mam w ten sposob placic za pokoj to
    twoje atrybuty sa bez znaczenia. Twoja kryptoreklama jest
    bez sensu. Nie umiesz nawet marketingowo ulozyc anonsu.
    Bedziesz sie musial ciagle wiec reka zaspokajac. Lewa albo
    prawa.
  • lyzkov 22.09.08, 21:52
    analhela napisała:

    > Mimo dwoch fakultetow (politologia i pewnie coz bylejakiego)
    > mylisz pojecia. Jezeli mam w ten sposob placic za pokoj to
    > twoje atrybuty sa bez znaczenia. Twoja kryptoreklama jest
    > bez sensu. Nie umiesz nawet marketingowo ulozyc anonsu.
    > Bedziesz sie musial ciagle wiec reka zaspokajac. Lewa albo
    > prawa.

    Haha, i znowu się uśmiałem. :D Widzę, że ten temat to istna fabryka śmiechu. :P
  • ciupciak 23.09.08, 13:54
    analhela napisała:
    ...
    > Mimo dwoch fakultetow (politologia i pewnie coz bylejakiego)
    > mylisz pojecia. Jezeli mam w ten sposob placic za pokoj to
    > twoje atrybuty sa bez znaczenia. Twoja kryptoreklama jest
    > bez sensu. Nie umiesz nawet marketingowo ulozyc anonsu.
    > Bedziesz sie musial ciagle wiec reka zaspokajac. Lewa albo
    > prawa.

    Pewna jestes? Gdyby zycie cie zmusilo do takiej transakcji, nie byloby ci latwiej "placic" przystojnemu zadbanemu facetowi, ktory nie rzuca miesem co drugie slowo, niz jakiemus brzydkiemu wieprzowi o smierdzacych nogach?

    Nie wierze.
  • spotnik 23.09.08, 22:04
    analhela napisała:

    > spotnik napisał:
    >
    > "On, 178 cm, brunet, wysportowany, inteligentny, po dwóch
    > fakultetach, 30- lat..."
    >
    > Mimo dwoch fakultetow (politologia i pewnie coz bylejakiego)
    > mylisz pojecia. Jezeli mam w ten sposob placic za pokoj to
    > twoje atrybuty sa bez znaczenia. Twoja kryptoreklama jest
    > bez sensu. Nie umiesz nawet marketingowo ulozyc anonsu.
    > Bedziesz sie musial ciagle wiec reka zaspokajac. Lewa albo
    > prawa.


    Anal-hela :-) pokazała dobitnie swoją frustrację nieudanymi związkami z
    mężczyznami, które prawdopodobnie były bardzo niesatysfakcjonujące - za pewne
    dlatego, że wolała wybierać śmierdzących, śliniących i owłosionych staruchów...
    nie dziwię się, że w Twoim przypadku lepiej już przerzucić się na pieski, no ale
    to w końcu Twoja polityka doboru partnerów. Otóż ja nie mam wątpliwości -
    wolałbym iść do łóżka z fajną dziewczyną niż z nie-fajną - i kasa nie ma tu
    żadnego znaczenia (to jest w gruncie rzeczy podstawowa różnica pomiędzy facetami
    i kobietami).
    Jeśli chodzi o fakultety, to również muszę Cię rozczarować - absolutnie nie
    trafiłaś :-) Jak widać Twoja ocena ludzi jest raczej błędna... stąd
    prawdopodobnie trudne relacje z partnerami.
    Aha i jestem praworęczny :-)
  • analhela 24.09.08, 01:45
    spotnik napisał:

    > analhela napisała:

    "Anal-hela :-)"

    Bingo! Zalozylam sie z kolezanka, ze jestes latwym do przewidzenia
    i manipulowania zakompleksionym owocem wiejskim. I prawidlowo
    okreslilam twoj jednostronnie narcystyczny profil krecacy sie
    myslami kolo odbytu. Byc moze masz jakies ukryte marzenia? Chetnie
    z toba jeszcze podyskutuje na temat naszej zgodnej opinii co do
    malej miedzy nami roznicy. Sadzac po twoim "meskim" wpisie
    podbudowanym przymiotnikami roznica miedzy nami wynosi okolo 7 cm.
    A w zwisie znacznie mniej. Byc moze jednak biust masz wiekszy. Nie
    widzisz subtelnosci ironii. Facet ktory ma cos do zaoferowania (w
    twoim przypadku mieszkanie) nie ma koniecznosci upiekszania swojego
    wizerunku. W omawianej sytuacji kobieta szuka mieszkania a jak
    wyglada facet z mieszkaniem jest dla nas kobiet, bez wiekszego
    znaczenia. Facet opisujacy siebie zamiast mieszkanie jest zalosnym
    dupkiem bez dostepu do kobiet.

    Twoj anons krzyczy rozpaczliwie - jestem taki sliczny, inteligentny
    i wyksztacony (2x politolog) i nikt mnie, kuzwa, nie chce. Sprzedaje
    sie w postaci wiazanej razem z mieszkaniem. Najwyrazniej nie wiesz,
    ze mezczyzna mowiacy o sobie inteligentny ma pewne braki. Twoja
    inteligencje oceniaja inni, nie ty, siedmiocentymetrowy dupku.
    Prawdopodobnie tak samo jest z twoja rzekoma przystojnoscia. W swoich
    oczach tylko. Chociaz... najwidoczniej twoja prawa dlon ta uroda
    kreci. Po twoim niechlujnym pisaniu mozna przypuszczac, ze nie
    umiesz myc sie dokladnie i czasami zalatuje od ciebie moczem.

    Bredzisz cos o rozczarowaniu. Ty mnie? Ja nie mam zadnych oczekiwan
    w stosunku do ciebie. Ja wiem kim jestes - waniliowym cieciem malina
    z krotkim przyrodzeniem ktore probujesz przedluzyc przymiotnikiem.
    Sprobuj to dzisiaj zrobic lewa reka. Rozwijaj sie jakos.

    Koniecznie pisz dalej :).
  • spotnik 25.09.08, 12:14
    Oj, kotku źle z tobą :-). Po pierwsze: nick'u nie dziedziczy się - jego się
    wybiera... być może w grę przy Twoim wyborze wchodziła podświadomość, a może
    świadomość - nie wiem co zabawniejsze...
    Po drugie: nie "narcystyczny", choć niewątpliwie ceniący sobie "klasę"... IMHO
    Tobie jej trochę brakuje - szczególnie świadczy o tym fakt, że nie rozróżniasz w
    miarę przystojnego faceta (z mieszkaniem) od nie-przystojengo (z mieszkaniem)...
    Po trzecie: Mam w zwyczaju werbalizowanie swoich marzeń - więc nie są ukryte...
    Po czwarte: Lubię kobiety w całości, a nie w kawałkach - odbyt taka sama część
    jak każda inna... (tego rodzaju poglądy są dość charakterystyczne dla większości
    facetów).
    Po piąte: odwoływanie się do długości... świadczy o braku dostatecznie dobrego
    pomysłu na wymyślenie jakiejś na prawdę zgrabnej, ciętej riposty w dyskusji
    (jest to zazwyczaj bardzo standardowy argument kobiet) - nota bene wskazujący na
    specyficzną wersję "kompleksu kastracji" ("bo on ma a ja nie mam") - cóż jeżeli
    nie akceptujesz swojej kobiecości to bardzo mi przykro :(
    Po szóste: "Facet opisujacy siebie zamiast mieszkanie jest zalosnym dupkiem bez
    dostepu do kobiet." - tutaj słońce przeszłaś samą siebie...
    Po siódme: "2x politolog" - chyba nie doczytałaś (mimo, że post zamieściłem w
    dwóch miejscach) - nie mam z naukami politycznymi nic wspólnego.
    Po ósme: "Twoja inteligencje oceniaja inni" - już ocenili - jestem z tej oceny w
    pełni zadowolony.
    Po dziewiąte: "siedmiocentymetrowy dupku [...] zalatuje od ciebie moczem" -
    domysły... mam nadzieję, że to nie odbicie Twoich ukrytych marzeń.
    Po dziesiąte: "Sprobuj to dzisiaj zrobic lewa reka. Rozwijaj sie jakos." - tyle
    złości w jednym poście nie czytałem już dawno (nawet na forach finansowych, a
    ludzie tam tracą poważne pieniądze)... Wydaje mi się, że powinnaś (zamiast z
    koleżanką :-) - też "pysznie"), postarać się o chwilę relaksu i wyciszenia...
    można np. umówić się z jakimś facetem na dobrą randkę i do łóżka - życie może
    być przyjemne, tylko trzeba postarać się o trochę optymizmu a nie zionąć
    frustracją :-*
  • lukas1492 22.09.08, 18:01
    Można sobie mówić wiele, ale to zwykła impotencja tych wszystkich facetów,
    biznesmenów, prawników i innych ważnych panów, którzy nie potrafią stworzyć
    stałego związku i cieszyć się autentycznym szczęściem swojej kobiety. Erich
    Fromm opisał wszystko jak to jest, ale inni wolą to tłumaczyś sobie "wolnym
    rynkiem", "koniecznością", "innymi czasami" i "postępem", szkoda, że po prostu
    nie wytłumaczą sobie tego swoim spłaszczeniem i lenistwem.

    A tych studetkach mówić już mi się nawet nie chce, mają to, czego są warte,
    akurat aspekt żeński jest tutaj dla mnie mniej bulwersujący.

    --
    Proza Fotografii
  • ha-jo 22.09.08, 18:05

    skad wiesz, ze nie potafia? po prostu rozni ludzie maja rozne priorytety, a ty
    zapewne bronisz swojego wlasnego status quo, i chcialbys, aby wszyscy podazali
    za twoim sladem, i wartosciami.
  • lukas1492 22.09.08, 18:08
    > skad wiesz, ze nie potafia? po prostu rozni ludzie maja rozne priorytety

    No właśnie, więc życzę im powodzenia, niech sobie robią co chcą, mnie to nie
    bulwersuje i nie widzę końca świata jak jakiś nawiedzony. Szkoda, że nie wiedzą
    co to prawdziwa miłość.


    --
    Proza Fotografii
  • ha-jo 22.09.08, 18:16
    Szkoda, że nie wiedzą co to prawdziwa miłość.

    - znowu oceniasz, czy ktos inny jest zdolny do milosci czy tez nie, wychodzac z
    zalozenia, ze skoro ty pokochales swoja kobiete, to kochac mozna tylko na tych
    samych zasadach. mam nadzieje, ze nie czytales fromma tylko urywkowo.

    byl tez ponoc kiedys kolo, ktorego jezus zwali. ponoc nie mial facet kobiety,
    ale o milosci to moglby ksiazki pisac. no ale coz on wiedzial, fromma pewnie nie
    czytal.
  • lukas1492 22.09.08, 23:11
    Pieprzysz bzdury, bo sam/a byłeś/aś w takim układzie z tego co widzę. I jeśli
    ktoś traktuje seks jako zapłatę to miłością to nie jest, choćbyś na głowie
    stanął. Nie oceniam czy ktoś zdolny jest do miłości czy nie, po prostu pewne
    fakty są niezaprzeczalne, a Fromm bzdur nie pisał - miłość jest sztuką. Tylko,
    że niektórzy nie potrafią być artystami, ba, nie silą się aby odrobinę artyzmu z
    siebie wycisnąć. Tacy pozostaną partaczami, ewentualnie - rzemieślnikami. Będą
    traktować drugą osobę tak jakby to było trzydzieste wyrzeźbione krzesło.

    --
    Proza Fotografii
  • 1stanczyk 22.09.08, 23:22
    "Tylko, że niektórzy nie potrafią być artystami, ba, nie silą się aby odrobinę
    artyzmu z siebie wycisnąć."

    To nie jest kwestia "niektorych". Po dziesieciu latach to staje sie zyciowym
    problemem zdecydowanej wiekszosci. I wtedy spojrzenie na relacje z przeszlosci
    przestaje byc takie jednoznaczne jak te wyrazane w niemalej czesci postow.

    Re: To jest zwykła impotencja uczuciowa.
  • lukas1492 23.09.08, 01:49
    Ale nie mówię o 40latkach, którym się po prostu wypaliło stare małżeństwo.
    Chodzi o to, że jak się ma skończone 30 lat, 5 fakultetów, 4 kursy językowe a
    pracuje się od świtu od zmroku to nic dziwnego, że nie ma się czasu na miłość,
    wierność, o rodzinie i dzieciach to boję się wspomnieć, bo one są pewnie bardzo
    niepraktyczne i nie wnoszą żadnych korzyści.

    --
    Proza Fotografii
  • ha-jo 23.09.08, 13:57

    no dobra, milosc jest sztuka. ale ty tu ciagle o prawdziwej milosci do partnera
    w zwiazku, jakby to mialo byc wartoscia w sobie, i jedyna droga szczesliwej
    osoby. inni cos traca, sa impotentami..itd. zycze wiecej artyzmu do obcych,
    nieznanych ci ludzi.
  • viking2 23.09.08, 02:54
    lukas1492 napisał:
    > bulwersuje i nie widzę końca świata jak jakiś nawiedzony. Szkoda, że nie wiedzą
    > co to prawdziwa miłość.

    A moze wiedza o niej daleko wiecej, niz Ty? Moze juz przekonali sie, ze milosc
    potrafi cholernie bolec i w zwiazku z tym unikaja jej jak morowej zarazy?
    Dlaczego zakladasz, ze wiesz wiecej niz oni? I ze oni sa w jakis sposob
    "zubozeni" czy "niepelni"?
  • lukas1492 23.09.08, 15:29
    Bo znam takie osoby i widzę, że to po prostu nieporadność.
    Ciekawe jak wszyscy bardzo musicie atakować moje zdroworozsądkowe wypowiedzi.
    Ale nie można się oszukiwać do końca świata, czasem trzeba stanąć z prawdą
    twarzą w twarz.

    --
    Proza Fotografii
  • viking2 24.09.08, 02:43
    lukas1492 napisał:

    > Bo znam takie osoby i widzę, że to po prostu nieporadność.

    Ponawiam pytanie. Skad wiesz, ze to, co widzisz, to "nieporadnosc"? Skad wiesz,
    ze to wlasciwa diagnoza? Co czyni Cie ekspertem?
    Na marginesie: Nikogo nie atakuje, ale - uzywajac Twoich slow - nie mozna sie
    oszukiwac do konca swiata. Moze wlasnie jest tak, ze stawiajac diagnozy i
    wierzac w ich prawdziwosc, oszukujesz sam siebie?
    (Chyba, ze masz do tego albo uzdolnienia, albo wiedze nabyta i jestes
    psychologiem o specjalizacji w "uczuciowo ozieblych" - by tak to nazwac -
    pacjentach. Zreszta, nawet jesli tak, to czy psycholog, ktory nigdy nie
    kwestionuje sam siebie, jest dobrym ekspertem?)
  • pokrecony_oliver 29.09.08, 00:34
    > Ponawiam pytanie. Skad wiesz, ze to, co widzisz, to "nieporadnosc"?
    Skad wiesz,
    > ze to wlasciwa diagnoza? Co czyni Cie ekspertem?

    To co pisze lukas1492 to każdy ekspert Ci powie, to jest tak znane i
    przerobione, że niema co w tym już kwestionować.
  • cherry07 22.09.08, 18:02
    Najlepiej to dawać d*py niż wziąć się do roboty, bo mało kasy, bo rodzice nie
    dają a jak dają to mało. No włąsnie a gdzie byli rodzice? :D A na serio to te
    dziewczyny maja inna hierarchie wartosci i nie wiedza lub nie chca wiedziec co
    ich upokarza, dawanie d*py komus za mieszkanie widocznie nie jest upokarzajace
    ważne to miec kase i chate. Masakra, poziom moralności zwierzęcia. I nieważne
    jakby to ubierać w słowa "niezobowiązujaca umowa, stosunki towarzyskie" czy jak
    tam to jest bedzie i było dzi*karstwo.. najprosciej zwalac to na rzad, na
    panstwo, na pracodawców blablabla.. jak ludzie maja nas**ne w głowach to ich
    problem.
  • sokolasty 22.09.08, 20:03
    Ja nie kumam. Zawód jak zawód.
  • zzyzx 22.09.08, 18:06
    Taki układ może być bardzo wygodny i korzystny dla obydwu stron.
    On chce sobie poru..., a może nawet chce mieć ciepłe ciałko do przytulenia czy
    kogoś do pogadania, ale nie chce mu się specjalnie dużo ładować w taki związek.
    Za to ma trochę wolnego metrażu.
    Ona nie ma gdzie mieszkać, chętnie zaoszczędzi, a seks lubi i nie ma nic
    przeciwko regularnym zabawom z miłym facetem.
    Kto w czym widzi tutaj problem?

    --
    You all stare, but you'll never see
    There is something inside me
    There is something in you I despise
  • nie_depcz_mojego_cienia 22.09.08, 18:12
    Mieszkałem przez 4 lata z kobietą która tak potraktowała nasz związek "mieszkanie za seks". Teraz gdy ma już swój sklep, samochód, młodszego faceta i kasę na koncie powiedziała mi "Ciao" - jestem już niepotrzebny, za stary i wyczyszczony z kasy.
    Powodzenia i wiatru w plecy Enora.
  • elegancja_francja 22.09.08, 18:41
    No to Halina z postu powyzej nie bedzie zainteresowana -
    "Miales ..." reszte Wesela Wyspianskiego sobie dopowiesz.
  • pokrecony_oliver 29.09.08, 00:21
    Współczuje i mam nadzieję, że na przyszłość będziesz ostrożniejszy.
  • wyksztalciuch2 22.09.08, 18:46
    Szkoda, że nie ma tekstu o wartościach jakie każdy rodzic chce przekazać swoim
    dzieciom. Czasami zastanawiam się skąd tyle jest normalnych ludzi, którzy chcą
    kierować się wartościami jeżeli atakowania jesteśmy przez takie teksty drukowane
    w jakby nie było opiniotwórczej gazecie. Przecież nie da się zbudować normalnej,
    zdrowej rodziny z takimi psychicznymi inwalidami. Jeśli teraz jest wszystko
    jedno kto z kim, jak i kiedy, to czy kiedykolwiek będzie inaczej? Dotyczy to
    zarówno mężczyzn jak i kobiet. To mężczyzna w naszej kulturze powinien być
    opoką. Jaka to opoka jak jest mu wszystko jedno, aby tylko zaspokoił chuć. Nie
    wierzę,że to norma, to jakiś musi być margines wywleczony na światło dzienne.
  • nick1111 22.09.08, 18:55
    "Wartości przekazywane dzieciom przez rodziców?" Przykro mi, ale
    ubogiej dziewczynie, która chce skończyć studia, bardziej
    niż "wartości" potrzebne są po prostu pieniądze.
  • pokrecony_oliver 29.09.08, 00:23
    A może trochę wyobraźni, jak jej niema to po co pcha się na studia.
  • viking2 23.09.08, 02:57
    wyksztalciuch2 napisała:
    > opoką. Jaka to opoka jak jest mu wszystko jedno, aby tylko zaspokoił chuć.

    Co Ty, w gume rzniesz? Jak to, "jest mu wszystko jedno"? 68-letniego kaszalota w
    gumiakach tez wyobraca?
    Przeciez laska musi byc w jego typie i wyjsciowa, to jak mu jest wszystko jedno?
  • bubster 23.09.08, 14:08
    nie będzie artykułów o normalnej młodzieży
    studiującej, nie kur..cej się, mającej zasady itp.
    to by było nudne, nakład by spadł, nie ma sensacji i takie tam
    --
    _____________________________________
    Nic ciekawego - seksu nie ma, prochów nie ma, tylko praca i praca....
  • real-k-a-s-i-a 30.09.08, 23:55
    bubster napisała:

    > nie będzie artykułów o normalnej młodzieży
    > studiującej, nie kur..cej się, mającej zasady itp.
    > to by było nudne, nakład by spadł, nie ma sensacji i takie tam

    Jest dokładnie tak jak mówisz.
    A odnosząc się do artykułu - jeżeli nie mają pieniędzy, niech nie kończą studiów.To nie jest warunek szczęścia i "przepustka do lepszego świata".
    Jeśli czują potrzebę studiowania - jest setki innych sposobów na uczciwe zarobienie pieniędzy, nie trzeba się od razu sprzedawać..


  • nick1111 22.09.08, 18:49
    Co się dziwić? We Włoszech młodzi ludzie mają mniej więcej takie
    perspektywy, jak w Polsce, a ci z południa - znacznie gorsze. Jeżeli
    dziewczyna urodzi się w zdewastowanym przez mafię miasteczku z 50-
    procentowym bezrobociem, to ma dwa wyjścia - albo tam pozostać i na
    pewno przegrać życie, albo zrobić wszystko, żeby się stamtąd
    wydostać.

    A jeżeli ktoś się dziwi, dlaczego one nie podejmują "uczciwej
    pracy", to już wyjaśniam: tam jest podobnie jak u nas, tzn. pracując
    po 10 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu przy kasie lub w
    telecentrum (bo takie prace są głównie dostępne dla
    niewykwalifikowanych kobiet) można pokryć koszty mieszkania i
    skromnego wyżywienia w dużym mieście, ale wtedy na naukę nie starcza
    już ani czasu, ani siły.
  • pokrecony_oliver 29.09.08, 00:27
    Bzdura, co z tymi które studia skończyły bez takich numerów? To artykuł o nowym trendzie, jak sobie zatem wcześniej radziły?
  • borrka1 22.09.08, 19:01
    normalny,zdrowy uklad!niby dlaczego dziewczyna ma dawac swoim rowiesnikom za
    darmo,gdzies po katach lub po wstepnym upiciu jej przez
    golodupcow-cwanaiczkow?on wybiera,ale mysle ze i one rownizmwiec jak facet
    czysty,sympatyczny to i hormony moga aktywniej zadzialac,dziewczyny tez
    ludzie,chlopaki bzykaja wszystko co cieple i na drzewo nie ucieka,dlaczego
    dziewucha ma sobie odmawiac,tym bardziej ze przyjemne z pozytecznym?jak lubia to
    nie ma problemu,tu widze nikt nikogo do niczego nie zmusza.
    --


    zamienie poczucie humoru na powod do smiechu!
  • lukas1492 22.09.08, 23:16
    > niby dlaczego dziewczyna ma dawac swoim rowiesnikom za> darmo,gdzies po katach
    lub po wstepnym upiciu jej przez
    > golodupcow-cwanaiczkow?

    A kto powiedział, że ma dawać? Niech nie daje. Niech się kocha z tym kogo kocha.
    Ale w liberalnym świecie tak nie może być, ni?

    --
    Proza Fotografii
  • viking2 23.09.08, 03:01
    lukas1492 napisał:
    > A kto powiedział, że ma dawać? Niech nie daje. Niech się kocha z tym kogo kocha
    > .
    > Ale w liberalnym świecie tak nie może być, ni?

    Sam przeczysz tym wlasnie zasadom. W liberalnym swiecie, to NIE TWOJA SPRAWA
    (tylko jej), komu, kiedy, jak i dlaczego daje.
    Twoja sprawa to jest tylko wtedy, kiedy wczesniej zostaliscie partnerami na
    zasadzie wylacznosci: wtedy nieuczciwe i szmaciarskie jest jej dawanie innym. I
    Twoje branie od innych rowniez....
  • lukas1492 23.09.08, 15:31
    Oczywiście, że nie moja sprawa, dlatego nie zamierzam nikomu zabraniać takiego
    postępowania i moralizować. Co nie zmienia faktu, że mogę sobie myśleć na ten
    temat co chcę i mówić o tym na forum. Liberalny było w znaczeniu "liberalny".

    --
    Proza Fotografii
  • pokrecony_oliver 29.09.08, 00:17
    Urząd podatkowy twierdzi inaczej.
  • pokrecony_oliver 29.09.08, 00:20
    Taki wynajem to umowa o usługę, a nie bzykanie dla bzykania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka