W temacie szczepień jestem jeszcze nie do końca zorientowana.
Jednak raczej sceptyczna. Na grypę się nie szczepię. Biorąc jednak pod uwagę
stan naszych szpitali na żółtaczkę jednak się zaszczepiłam.
Bardziej orientować się będę bliżej ciąży:)
Na razie jednak zastanawia mnie dlaczego dzieci z grup ryzyka - chyba np. z
autyzmem są/powinny być szczepione szczepionkami nieskojarzonymi. I to właśnie
po to żeby nie obciążać ich układu odpornościowego. Czyli może jednak
bezpiecznej szczepić również własne dziecko w taki sposób. Szczególnie, że można
podjąć decyzję czy tym konkretnym czymś chcemy szczepić i na tą konkretna
chorobę. Przy szczepionce skojarzonej decyzję podjął już ktoś zaocznie.
I np. w Japonii podnoszą wiek szczepienia maluszków.
Artykuł wydaje się być sponsorowany przez producentów szczepionek. W końcu na
kimś muszą swoje szczepionki nowe testować. A jak my chcemy za to płacić tym
lepiej dla producentów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.