Trumna z gazet, ołówki z ludzkich prochów, pogrzeb z fajerwerkami znajdują zwolenników wśród ekologów, tych, którzy chcą uszanować styl życia zmarłego lub mieć go zawsze przy sobie.
Bardzo podoba mi się pomysł "przerobienia" zmarłego w diament. Jest
pewnie koszmarnie drogi, ale chciałabym moich bliskich móc własnie
tak pochować. I chciałabym, aby mnie ktoś kiedyś nosił w pierścionku
czy kolczyku.
Ja osobiście chcę być skremowana nie wyobrażam sobie siebie gnijącej
na zimnym ciemnym cmentarzu. W ogóle chodzenie na groby nie podoba
mi się bo niby po co? Co to komu daje stanie nad grobem? Po co te
kwiaty i znicze. Dodam, ze nie straciłam jeszcze nikogo bliskiego i
może stąd moje szokujace poglądy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.