Zdadzam sie. Mi sie udalo z ADHD skonczyc studia, zrobic doktorat za granica.
Obecnie pracuje w duzym osrodku badawczym w Niemczech jako chemik inzynier w
modelowaniu komputerowym.
Zaczalem leczyc ADHD jako dorosly, zaczawszy od Edronaxu (noradrenalina),
dopiero potem zaczalem brac Ritalin (dopamina). Bez lekow jest cholernie
trudno skonczyc dopiero co rozpoczete rzeczy, a w szczegolnosci sprawy
papierkowe badz administracyjne. To prawda, ze z wiekiem oslabia sie
nadpobudliwosc, lecz pozostaja zaburzenia koncentracji (szczegolna wrazliwosc
na dzwieki). Jednak chaos jest NAJTRUDNIEJSZY do opanowania.
--
Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch
widerlegen lässt. Sie ist aber wahr - Kurt Gödel.
-
Pracuje jako psychiatra dzieciecy w Niemczech i rzeczywiscie leki
psychostymulujace bywaja tu czesto naduzywane. Tak jak i stawianie diagnozy
ADHS. Slyszalam o statystyce, ze najwiecej dzieci chorych na ADHS jest w
Niemczech Wschodnich, konkretnie w Brandenburgii. Osobiscie uwazam, ze kryja sie
za tym czesto uwarunkowania spoleczne (niewydolni rodzice, system szkolny,
naduzywanie mediow) niz faktyczne zaburzenia. I fatalnie wzrasta czestosc
przepisywania leku, jako srodka cudotworczego.W Niemczech nawet niektorzy
pediatrzy moga methylphenidat przepisac.
-
Kiedyś jak ktoś rozrabiał, to po prostu był niegrzecznym i źle wychowanym
dzieckiem. Teraz na takie mówi się, że ma ADHD. Bez sensu :/
Mi też kilka razy w rodzinie powiedzieli gdy się zdenerwowałem czymś, że może
mam ADHD. Irytowało mnie, bo ja po prostu jest zbyt nerwowym człowiekiem i tyle.
A nie jakieś tam ADHD.
Nie można na siłę wymyślać chorób na każde ludzkie zachowanie. Bo niedługo
wszystko będzie miało jakąś nazwę i będzie skatalogowane jako choroba.
--
Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
-
> Nie można na siłę wymyślać chorób na każde ludzkie zachowanie.
Jasne. Jak masz gorączkę, to też na pewno twoja wina, bo jesteś niegrzecznym i
źle wychowanym dzieckiem. A co dopiero taka ospa! To dopiero dowód, że jesteś
źle wychowany i nie ma co chorób wymyślać.
--
Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
Borg, they learn... -- Terry Pratchett
-
nessie-jp napisała:
> Jasne. Jak masz gorączkę, to też na pewno twoja wina, bo jesteś niegrzecznym i
> źle wychowanym dzieckiem. A co dopiero taka ospa! To dopiero dowód, że jesteś
> źle wychowany i nie ma co chorób wymyślać.
>
Gorączka jest spowodowana tym, że organizm walczy z chorobą wywołaną przez
wirusy albo bakterie. Jest ona wywołana czynnikami zewnętrznymi, na które ja nie
mam wpływu.
Natomiast to, że ktoś ma taki a nie inny charakter nie zależy od tego typu
czynników. Po prostu ma źle zaprogramowany mózg. Albo przez złe wychowanie, albo
jakieś tragiczne przeżycia w dzieciństwie, albo jeszcze coś innego.
A dlaczego mój post był taki ostry? Bo denerwuje mnie coś takiego, gdy jedno
dziecko znęca się nad innym i nie dostanie za to kary, bo zdiagnozowano u niego
ADHD :/ Przecież w taki sposób będzie czuło się ono bezkarne i będzie jeszcze
bardziej rozrabiało. No bo w końcu ma na to papierek...
--
Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
-
"Robienie wszystkiego na ostatnią chwilę."
To wygląda, że blisko 100% studentów i urzędników ma ADHD.
-
Widzę, że teraz pora na modę ADHD. Wcześniej była dysleksja. U mnie w klasie 1/4
ludzi posiadało "papiery", przy czym może z jedna osoba naprawdę miało
dysleksję. No ale zdziwieni tym, ze z dyktand są same jedynki szli do pań
psycholożek które chętnie wydawały takie zaświadczenia, a nikomu nie przyszło do
głowy, że może przed dyktandem wypadałoby pouczyć się reguł, a po napisaniu
wypracowania przeczytać to co się nabazgrało.
Mam wrażenie, że to samo będzie z ADHD, do jednego worka wrzuci się dzieciaki
które naprawdę mają problemy i rozwydrzone przez rodziców bachory.
-
tetlian:
Najpierw chciałem napisać "Ty głupi ch..!!! nie wiesz jakie to jest przesrane w
szkole miec ADHD a potem w pracy!" ale z drugiej strony trochę masz racji, że
jest za bardzo naciągane i jest na to "moda"
Jednak ja mam prawdziwe ADHD i bardzo bardzo przeszkadza mi to w pracy. Nie
kończę zadań...to największy problem.
W szkole wyglądało to tak:
-najgorsze oceny a jednak często najlepsze wyniki z klasówek
-klasowy błazen
-"za drzwi", "do pani pedagog", "do dyrektora"
-bójki w podstawówce
-kłótnie w liceum
-chodzenie po klasie, skakanie po ławkach
-wzywanie rodziców
w domu:
-"inteligentny ale leniwy"
-lanie na każdym kroku
A teraz przewalone mam z niedokończonymi zadaniami...
Prowadzę firmę tworzącą strony inerentowe(właśnie zacząłem). Mam mnóstwo
pomysłów na komercyjne strony internetowe, które zaczynam realizować a nie
kończę. Mógłbym zorganizować ludzi do ich realizacji ale do tego trzeba kasy.
Takie rzeczy jak wspólni znajomi, którzy dopiero niedawno pojawili się na NK
były w moim serwisie społecznościowym, który napisałem 2 lata temu w liceum(był
pod www.zyje.pl, 12 tys linijek kodu... ale po co przedłużać domenę na
niedokończony serwis). A do tego możliwość dodania opinii do każdego znajomego,
które można czytać i w ten sposób oglądanie znajomych na liście staje się
przyjemne. To pozwala zorientować się co myślą o danej osobie jej znajomi oraz
jak ta osoba wypowiada się o nich.
To wszystko działało w 100% w ajaxie bez przeładowania strony. Strona ładowała
się raz a potem tylko aktualizowała treści. Może to aż przesada była.
W moich zeszytach jest mnóstwo planów o funkcjach które kolejno pojawiały się na
naszej klasie.
Rok temu pomyślałem "Dlaczego oni nie kupili domeny nk.pl ?" teraz kupili.
Zaplanowałem przy każdej fotce na moim portalu przycisk "jestem na tym zdjęciu"
i można by siebie zaznaczyć. Po półtorej roku pojawiły się pinezki na NK.
Myślę że to co pojawi się na naszej klasie to:
-komunikacja jak w GG, ale po lewej stronie każdej wiadomości będzie małe
zdjęcie - u mnie taki był od początku i od tego to się zaczęło
-opisy dla wszystkich znajomych(i masz zadanie napisz o kilkuset osobach:)
-historia odwiedzin - patrzysz jakie profile oglądałeś
-powiadomienie że ktoś się zalogował jak w GG
nie dokończę tej listy bo tak to ze mną jest że nie potrafię wytrzymać do końca
przy połowie rozpoczętych zadań:/...już zajmuję się czym innym
Wszystkim się interesuję ale nie osiągam wymiernych efektów ponieważ porzucam
miesiące wysiłku jak małe dziecko porzuca zabawki.
Żywiołowo z laskami gadam i chetnie sie ze mna umawiaja bo jestem "inny" - to
tyle z korzyści. Chociaż niektóre mówią że jestem brzydki np.
-Cześć, tak na mnie patrzysz, że widzę że Ci się podobam
-To ty chyba w lustrze sie nie widziales.
-
interaktywnie.com/biznes/newsy/social-media/aktualizacja-komunikator-od-naszej-klasy-5083
oni piszą to ze znakiem zapytania i wykrzyknikiem, a ja z zadowoleniem patrzę na
mój poprzedni post.
-
Witaj
Jeśli możesz to napisz proszę jak chciałeś żeby z Tobą postępowano
będąc dzieckiem, co czułeś jako dziecko.
dziękuję
malta
-
wieksza swoboda i mozliwosc realizowania swoich kreatywnych pomyslow zamiast na sile wciskac w strukture(np. szkola) ktorej sie nie trawi. Zajecia szkolne powinny miec tez cel. Jezeli cos nie ma celu to ja to pie.... Przeciez cel to sens, brak celu brak sensu. I majac swiadomosc ze robi sie cos bez sensu czlowiek sie juz na poziomie nieswiadomym buntuje i ku...ca go bierze.
ogolnie jakos i tak dalem rade bo pracuje w Londynie i jest dobrze:D
-
Ja mialem w podstawowce doklejone 4 (!) strony A4 w dzeinniku na
uwagi, ADHD mam do dzis, choc juz dzis potrafie nad soba panowac i
skupic sie na czyms dluzej. Skonczylem studia (ekonomia na UG),
wlasnie zatrudniono mnie w dobrej firmie:) A wychowawczynie mowily,
ze nic ze mnie nie bedzie :) Kiedys prawie podpalilem szkole, i
czego to ja jeszcze nie robilem, moja mama miala ciezko :p
-
ja bym raczej powiedziała robienie wszystkiego PO terminie a nie na ostatnią
chwilę.w tym sensie urzędnicy raczej adhd nei mają bo by im nie przeszkadzało np
to że ktoś się spóżnia z jakimiś opłatami
-
Jestes tak glupi ze nawet ironii nie zrozumiales, dziwi mnie ze ktos tak
ograniczony moze wydawac osady ;p
-
Po pierwsze nie znasz mnie, więc nie możesz pisać, że jestem głupi. Po drugie.
Ironia, nie ironia, była błędnie użyta. Toteż wykazałem, że był to zły argument
przeciwko temu co napisałem.
Proszę jeszcze raz to przemyśleć, i nie obrażać rozmówcy.
--
Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
-
Bzdura. Dziecko z ADHD nie znęca sie nad innymi, zakładając , ze
znecanie sie jest zachowaniem swiadomym w stosunku do drugiego. Zwykle
nie ma zamiaru wyrzadzac komukolwiek krzywdy, a zeby unikac takich
sytuacji potrzebna jest OPIEKA.
Zycze mniej negatywnych emocji w stosunku do ADHD , bo one nikomu nie
pomagaja, a dziecku nim obciazonym jedynie szkodza.
-
co za bzdura dzieci z adhd nie znęcają się nad innymi!!!jeżeli dochodzi do bójki
to napewno jest powód. bez powodu nic się nei dzieje. a jezeli znęcają się
naprawdę to już jest coś z rodziną nie tak ale to nie adhd
-
A jak ktoś ma raka - to znaczy że jest źle zaprogramowany.
--
Epidemia grypy: kiedy wasz stomatolog boi się was bardziej niż wy
jego.
-
tetlian napisał:
> nessie-jp napisała:
>
> > Jasne. Jak masz gorączkę, to też na pewno twoja wina, bo jesteś
niegrzecz
> nym i
> > źle wychowanym dzieckiem. A co dopiero taka ospa! To dopiero
dowód, że je
> steś
> > źle wychowany i nie ma co chorób wymyślać.
> >
>
> Gorączka jest spowodowana tym, że organizm walczy z chorobą
wywołaną przez
> wirusy albo bakterie. Jest ona wywołana czynnikami zewnętrznymi,
na które ja ni
> e
> mam wpływu.
>
> Natomiast to, że ktoś ma taki a nie inny charakter nie zależy od
tego typu
> czynników. Po prostu ma źle zaprogramowany mózg. Albo przez złe
wychowanie, alb
> o
> jakieś tragiczne przeżycia w dzieciństwie, albo jeszcze coś innego.
>
> A dlaczego mój post był taki ostry? Bo denerwuje mnie coś takiego,
gdy jedno
> dziecko znęca się nad innym i nie dostanie za to kary, bo
zdiagnozowano u niego
> ADHD :/ Przecież w taki sposób będzie czuło się ono bezkarne i
będzie jeszcze
> bardziej rozrabiało. No bo w końcu ma na to papierek...
>
Niestety, goraczke moga wywolac nie tylko czynniki zewnetrzne i nie
zawsze jest ona procesem obronnym. Osrodek regulacji temperatury
ciala jest w mozgu, a ten (jak i inne osrodki) niektorzy osobnicy
(chocby znane ludzie-morsy czy mistrzowie joga) moga stymulowac
zaleznie od potrzeb. Ale nie tylko oni, bo znane sa przypadki
histerycznych dzieci (ladnie nazywanych niegrzecznymi, a to tez
choroba), ktore na zawolanie moga wywolac u siebie podwyzszona
temperature ciala, aby osiagnac jakas korzysc czyli glownie
zainteresowanie otoczenia, ale takze np zwolnienie ze szkoly. Na
problemy ludzkiego ciala z mozgiem wlacznie trzeba patrzyc szeroko
otwartymi oczami, bez przyslowiowych klapek.
-
bredzisz czlowieku.lecz sie
-
ADHD jest nadmiernie zbyt czesto leczone na skutek dzialan PR-owech producentow
lekow. Sam ten artykol jest tego przykladem.
Niektore dzieci sa po prostu trudne. Szkola i rodzice szukaja prostych rozwiazan
i siegaja po leki, ktore tylko pogarszaja sytuacje i uzalezniaja dzieci na cale
zycie. Amfetamina jest silnie uzalezniajaca.
Trzymajcie swoje dzieci z dala od psychiatrow dzieciecych a w szczegolnosci of
psychologow amatorow.
Przyszle pokolenia lekarzy beda wysmiewac wspolczesne metody leczenia.
Stokilkadziesiat lat temu leczono depresje morfina.
-
Taniego leku kupić nie można - więc jak kogoś nie stać, to mu państwo
zrefunduje drogi. Ciekawe komu zależy na takim systemie? Wiadomo komu -
producentowi drogiego leku i urzędasom. Wszyscy zarobią...
-
Witam,
bardzo zainteresował mnie Pański post, w związku z którym mam do
Pana gorącą prośbę. Jestem psychologiem i mam córkę cierpiącą na
ADHD, która nota bene odziedziczyła je po mnie, więc problemy
związane z tym schorzeniem nie są mi obce. Aktualnie pracuję nad
projektem, który ma na celu pomoc osobom z ADHD i polega na
zbieraniu relacji tychże osób oraz ich bliskich. Chciałabym
przedstawić Panu szczegóły tego projektu i poprosić o pomoc w jego
realizacji - będzie to jednorazowe działanie, które zajmie Panu
około 15 minut. Będę Panu bardzo wdzięczna za skontaktowanie się ze
mną w tej sprawie. Mój e-mail to: relacje_adhd@gazeta.pl.
Pozdrawiam serdecznie,
Monika
-
Myslale,m ze Ja i Moja nie potrafimy zajac sie Naszym.Pedze w
poniedzialek do lekarza.Zdjagnozowanie u niego ADHD przywroci mi
wiare w moje ojcostwo.
--
没有注册的点击这里 注册新用户 !!!
-
witam.!
Bardzo proszę o poprowadzenie mnie , przez leczenie w wieku dorosłym.
Mam pracownicę , która wyraźnie ma ADHD i chyba też wplątane są w nią elementy Zespołu Aspergera.Nikt, dotychczas nią sie nie zajał.Ona sama nie jest też świadoma swojej przypadłości .Czy mam jej to powiedzieć?? Ma 24 lata .Przejrzałam wszystki fora w tej materii i mój opis zachowań , nikt nie negował, że nie jest to, ta choroba .
-
Baza informacji (poradnie, informacje, porady i.t.p), wygodna
nawigacja:
www.adhd.edu.pl
www.adhd.waw.pl
www.nadpobudliwosc.edu.pl
i zachecam do dyskusji o ADHD - wasze doświadczenia, przypadki,
sposoby radzenia sobie
-
Czy informacje od osoby niezdiagnozowanej, lecz pewnej swej
przypadłości też Panią interesują?
-
Różdżką Duch św. dziateczki bić radzi,
Różdżka do nieba dziateczki prowadzi
Różdżka choć boli, nie połamie kości
Uczy rozumu, a chroni od złości
-
Istnieje doskonałe lekarstwo na ADHD: łacińska nazwa "virga paterna", istniejąca również w wersji "virga magistri".
Przy systematycznym używaniu daje doskonałe rezultaty. Św. Augustyn też miał ADHD w dzieciństwie, ale "virga magistri" go wyleczyła doskonale.
-
Bardzo fajny artykul. Edukacyjny. Mam tylko jedno pytanie: naprawde musi byc
"nomada"? Czy polskie slowo "koczownik" jest az tak bardzo passe? Czy po
prostu "nomada" brzmi... madrzej, bo mniej ludzi je rozumie?
--
Spojrzenia - zaprzyjaźniony blog ze świata
-
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
-
ADHD to po prostu katowanie mózgu masturbacją.
biznes medyczny ogłupia rodziców mówiac, ze masturbacja jest zdrowa
i normalna a potem sprzedaje "leki" na ADHD i depresje za ponad bilion $ rocznie.
ADHD nie ma u dzieci, ktore w dziecinstwie slysza, ze masturbacja to zwykle
katowanie mozgu, ktore prowadzi do zaburzen psychicznych, ADHD, depresji,
borderline i co tam jeszcze specjalisci od marketingu medycznego wymyslą.
Lekarstwo jest jedno - trzeba pozbyc sie nalogu z dziecinstwa tak jak ssania
kciuka. Po 6 tygodniach mozg sie regeneruje i ADHD staje sie abstrakcją.
katowanie mózgu szkodzi - powinny słyszeć dzieci - ale nie słyszą.
Stąd mamy ponad 10% populacji w depresji. Tysiące samobójstw i dziesiątki
tysięcy schizofrenii.
Zaraz sprzedawcy leków i "terapeuci" zaczną swoją batalię z prawdą.
Znowu pokażą, że interesują ich jedynie pieniadze a nie prosta prawda na ktorej
zadna medyczna hiena nie zarobi.
--
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
Arthur Schopenhauer
-
Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
czy dysleksja nie istniało! Osobnik, który nie potrafił sklecić
zdania w ojczystym języku, nie był dyslektykiem, tylko matołem, a
bachor nie potrafiący usiedzieć na dupie nie był chory tylko
niewychowany. Nie potrzeba żadnych drogich leków, chemii,
psychiatrów i psychologów, wystarczy ojcowski pas i po „schorzeniu”.
Rodzicom takich dzieci powinno się odbierać prawa rodzicielskie,
gdyż nie potrafią prawidłowo wychować dziecka. Taki chamski bachor
potrafi zatruć życie normalnym cieciakom i pozostaje bezkarny. Jak
to później wytłumaczyć dziecku które jest prawidłowo wychowane?
-
cegikm09 napisał:
> Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
> czy dysleksja nie istniało!
W dużej mierze jest to wina firm farmaceutycznych. Przemysł farmaceutyczny
bardzo pragnie, aby było jak najwięcej chorób, najlepiej chorób przewlekłych i
nieuleczalnych, bo na takie trzeba łykać tabletki przez całe życie.
-
acegikm09 napisał:
> Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
> czy dysleksja nie istniało! Osobnik, który nie potrafił sklecić
> zdania w ojczystym języku, nie był dyslektykiem, tylko matołem,
To pójdźmy jeszcze dalej w przeszłość -- kiedyś człowiek, który bredził w
gorączce, wcale nie bredził w gorączce, tylko był opętany przez duchy... Jak
kogoś dręczył oślepiający ból głowy, to wcale nie miał migreny, tylko był
leniwym arystokratą...
Jeślibyś poświęcił kiedyś chwilę czasu na rozmowę z jakimkolwiek dyslektykiem
albo zapoznał się z jakąkolwiek publikacją na temat neurologii, dowiesz się
wiele na temat istnienia i przyczyn chorób innych niż grzybica stóp albo wrzody
żołądka.
Symulacja choroby przez osoby zdrowe, żeby wyłudzić zaświadczenia, to oczywiście
osobny problem -- ale nie oznacza, że choroba nie istnieje.
--
"Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
Pratchett, Night Watch)
-
Ty doczytaj sobie jeszcze o wszawicy, gdyż wyraźnie te stworzenia
zainfekowały ci mózg, a jeśli nie masz czasu na wychowanie własnych
dzieci , to nie decyduj sie na nie! Pigułka wszystkiego nie załatwi.
Dziecku trzeba poświęcać czas i obdarowywać miłością. Należy ustalić
jasne reguły i je przestrzegać, a wiąże sie to również z karami
zadanymi dziecku w sytuacji, gdy łamie te regułu. Wysokość kary musi
być adekwatna do wykroczenia, gdyż źle zadaną karę niestety trzeba
powtarzać. I już ostatnia definicja dla Ciebie do ogarnięcia
nieudany rodzicu, otórz wiedz , że wychowywanie dziecka to
obdarowywanie go człowieczeństwem, którego jak widzę w Tobie jest
niewiele. Nie zakrztuś się poranną porcją tabletek!
-
"I już ostatnia definicja dla Ciebie do ogarnięcia
nieudany rodzicu, otórz wiedz"
Otóż, nie otórz. Widocznie w dzieciństwie ojciec za mało ci wp****lił pasem w
tyłek, i nadal nie pojmujesz ortografii.
-
ratunk. A Ty młody człowieku ile dotad dzieci wychowales , ze z ciebie
taki znawca? Odnoszę mdlace wrazenie , ze Twoje wychowanie pozostawia
wiele do zyczenia. Brak wspólczucia i zrozumienia jest porazajacy, ale
jak mozna miec ludzkie uczucia w stosunku do czegos, co uwaza sie za
fanaberie.
HAve a nice life. Oby nie zdarzylo Ci sie dziecko z nadpobudliwoscia,
bo jeszcze zechcesz "biedactwo" zatluc, oczywiscie "wychowawczo."
-
moja corka nie bije innych i nigdy nie bila - i nie zatruwala im
zycia, bo w ogole nie byla w stanie sie z nimi porozumiec gdyz nie
mowila do 5go roku zycia niczego poza pojedynczymi slowami (nawet
jesli umiala alfabet na pamiec w wieku lat 3 i to w obie strony...)
chodzila wiec tylko za nimi, probujac sie z nimi bawic, ale ja w
koncu odganialy, bo nie mogly sie z nia porozumiec (ani ona z nimi);
dzieki terapii i dzieki lekom (Rilatine, a potem Concerta) udalo nam
sie ja prawie wyciagnac na prosta - dzis ma 9 lat i wciaz jeszcze
potrzebuje terapii i musi miec indywidualnego dodatkowego opiekuna
na czesci lekcji, ale jednoczesnie potrafi bez problemu czytac
ksiazki liczace ponad 100 stron, zaliczyla matematyke na tym samym
poziomie co rowiesnicy, a jak nie potrafi sobie poradzic z gra na
Gamecube, otwiera sobie internet, wyszukuje sama "walkthrough" po
angielsku (czasami liczace i 30 stron), wyszukuje sobie punkt w
ktorym utknela i rozwiazuje problem... matolem wiec raczej nie jest;
jesli jednak przerwiemy podawanie jej lekarstw, nie jest w stanie
sie na niczym skupic dluzej niz pol minuty i w rezultacie ani
skutecznie czytac, ani czytelnie pisac, ani wyszukac czegos na
internecie nie potrafi, a nawet z mowieniem miewa problemy - glownie
dlatego, ze w pol zdania musi zmienic temat, w pol zdania w ksiazce
musi przerwac bo chce sobie potanczyc, po 15 sekundach na komputerze
przypomina jej sie, ze cos strasznie waznego ma do zrobienia na
pietrze, ale po drodze na schodach ma juz kolejny swietny pomysl - i
w rezultacie mimo calkiem wysokiego IQ (wiemy, nasz pedopsychiatra
skierowal nas na szczegolowe teksty), bez lekarstw NIE JEST W STANIE
FUNKCJONOWAC!
Na sama mysl, ze takie dziecko, skadinad sliczne jak aniolek, pelne
dobrych checi i kompletnie bezbronne, mogloby urodzic sie w
rodzinie, ktorej glowa ma takie poglady jak Pan, robi mi sie zimno
na plecach...
--
"Nie sądzmy ani nie działajmy pochopnie - drzewa są piekne i
szlachetne bo rosną powoli, ale starannie - szybkie za to są ogien,
który je niszczy i choroba, która je toczy"
Drzewiec (Fangorn), "Wladca Pierscieni", t.II. Dwie Wieze
"Zanim coś napiszesz - spróbuj coś przeczytać" - powiedział
Wielki i Mądry Fak Ju Men...
-
acegikm09 napisał:
> Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
> czy dysleksja nie istniało! Osobnik, który nie potrafił sklecić
> zdania w ojczystym języku, nie był dyslektykiem, tylko matołem, a
> bachor nie potrafiący usiedzieć na dupie nie był chory tylko
> niewychowany. Nie potrzeba żadnych drogich leków, chemii,
> psychiatrów i psychologów, wystarczy ojcowski pas i po „schorzeniu”
> .
> Rodzicom takich dzieci powinno się odbierać prawa rodzicielskie,
> gdyż nie potrafią prawidłowo wychować dziecka.
nie było też internetu bezprzewodowego a telefony komórkowe w
powijakach, nie było profilaktyki raka szyjki macicy a dzieci rodziły
się dzięki kleszczom, 25 lat temu chleb z piekarni smakował jak chleb
a potem był Czernobyl...
>Taki chamski bachor
> potrafi zatruć życie normalnym cieciakom i pozostaje bezkarny. Jak
> to później wytłumaczyć dziecku które jest prawidłowo wychowane?
ograniczony człowiek na pewno nie będzie tego potrafił..
--
pomagamy Jędruli :)
-
ale dzieci z ty zaburzeniem owszem, pamiętam.
-
podobno jestem osoba dorosłą z ADHD, udaje mi sie skonczyc to co zaczelam ale
z wielkim trudnem, z wiekiem idzie coraz latwiej, aczkolwiek ruchliwa jestem
niemozliwie, powiedzialabym, ze coraz bardziej...
nie sposob pracowac 8 godzin w jednym miejscu, absolutnie...
ogólnie moje zycie zawodowe i osobiste to jedna wielka męka i porazka ale
tylko patrzac na to z punktu widzenia tzw normalnego czlowieka, dla mnie to
fascynująca przygoda, w ktorej kazdy dzien jest afera na miare Jamesa Bonda i
ja to wytrzymuje a nawet lubie
nauczylam sie z tym zyć i czerpac z tego korzyści, nauczyłam sie bez zadnego
leku, cierpiałam, jasne.. ale czyz zycie nie jest cierpieniem?... generalnie
wkurza mnie że usiłuje sie wszystkich zrównac do jakiejs wymyślonej idealnej
normy, to jest wstrętne, mnie jest dobrze tak jak jest i nie chce byc inna i
guzik mnie obchodzi czy to sie komus podoba, czy nie
to nie jest choroba, to jest dar
--
motyle w deszczu
-
No co ty? A ja dałabym wszystko żeby móc coś zrobic choć raz od
początku do końca bez więkzych komlikacji. Mam dosyć bycia
permanentnym chodzącym chaosem. w pewnym momencie tez myślałam że to
w gruncie rzeczy mozę być fajne. Nikt chyba tak jak ja nie opanował
arkanów dziekanatu, rozmowy z urzędasami i innymi ludżmi którym
wiecznie sie tłumaczę i których ciągle proszę o przysługę bo ja
muszę i wiem ze moja wina ale tak wyszło... sama nie wiem czemu...
bo zapomniałam czy coś.
-
Kiedyś ADHD leczyło się porządnym klapsem. Metoda ta była skuteczna
do tego stopnia, że termin ADHD nie istniał.
-
od poczatku cywilizowanego swiata zapobieganie ADHD polegalo na mowieniu
dzieciom, ze masturbacja prowadzi do zaburzen psychicznych.
Bicie dziecka z ADHD doprowadzi szybko do skrajnej depresji w wyniku nasilenia
masturbacji.
Biznes medyczny nie ma zadnych zahamowan - zarabia ponad bilion $ rocznie na
sprzedawaniu jednego kłamstwa: "masturbacja jest normalna i zdrowa"
jest zdrowa - ale dla zyskow farmacji, zapominaja dodawac.
--
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
Arthur Schopenhauer
-
Nam w szkole ksiadz wmawial, ze masturbacja prowadzi do wysychania
rdzenia kregowego. To ciekawe zjawisko, ze sa jeszcze tacy jak
funstein, ktorzy ciagle siedza myslami i pogladami w sredniowieczu.
funstein napisał:
> od poczatku cywilizowanego swiata zapobieganie ADHD polegalo na
mowieniu
> dzieciom, ze masturbacja prowadzi do zaburzen psychicznych.
>
> Bicie dziecka z ADHD doprowadzi szybko do skrajnej depresji w
wyniku nasilenia
> masturbacji.
>
> Biznes medyczny nie ma zadnych zahamowan - zarabia ponad bilion $
rocznie na
> sprzedawaniu jednego kłamstwa: "masturbacja jest normalna i zdrowa"
>
> jest zdrowa - ale dla zyskow farmacji, zapominaja dodawac.
-
Gratuluje umiejetnosci czytania ze zrozumieniem, bo jesli nie istnialo ADHD , to co leczylo sie tym klapsem? Czy bicie jest rozwiazaniem?
Artykuł nadmienia( właściwie jasno), ze ADHD jest schorzeniem starym, dawniej jedynie mało zdiagnozowanym.
Winszuję ograniczenia. W jakim celu czyta się artykuł o czyms co nie istnieje i przemoca moze byc elimnowane, no i po co się w dodatku wypowiada na forum? To prawie jak o UFO, tylko że w tym wypadku dziecko cierpi.
-
Nie wiem co znaczy skrot ADHD, ale wiem, ze baltazarus jest jeszcze
jednym fanatykiem stosowania bicia jako metody wychowania i
leczenia. A moze sam poddalby sie takiej terapii? Poza klapsami
dolozylbym jeszcze sznur od zelazka i kleczenie na grochu.
baltazarus napisał:
> Kiedyś ADHD leczyło się porządnym klapsem. Metoda ta była
skuteczna
> do tego stopnia, że termin ADHD nie istniał.
-
okaleczają dzieci toksycznymi szczepionkami, potem trują je swymi
lekami przez całe życie. Byznes sie kręci i o to biega.
-
Czy ten wywiad był autoryzowany? Wstęp brzmi dziwnie skrótowo, nie podano
żadnego uzasadnienia twierdzenia, że "14 lat temu sytuacja była dla dzieci
lepsza, niż w ciągu ostatnich kilku lat". Lepsza w jaki sposób? Bo nie było
leków? Lepsza była zapewne dla lekarza, bo wystarczyło poklepać rodziców po
ramieniu, udzielić prostych rad i zamknąć sprawę. Ale w jaki sposób dziecko na
tym korzystało? Albo na podawaniu toksycznych trójcyklików?
--
"Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's
why they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
Pratchett, Night Watch)
-
Mniej skutków ubocznych, pełna, natychmiastowa i długo utrzymująca się
skuteczność. Wada: dla ciotek rewolucji takie rozwiązanie to tabu.
-
Proste, skuteczne, politycznie nieproprawne. Zakazane przez Obiektyną
Jedyniesłuszną Gazetę. Niedługo mogą wsadzać do więzenia za to. Na szczęście na
razie tylko za wykonanie a nie rozgłaszanie niepoprawnych opinii, więc póki
JESZCZE mogę to głosuję za paskiem :)
-
Rzeczywiście, jest niewielki procent dzieci, które nie panują nad impulsywnością. Im faktycznie pasek nic nie pomoże, wręcz pogorszy. Ale jest to procent o wiele niższy, niż się obecnie podaje jako procent "dzieci u których zdiagozowano ADHD".
Problem polega na tym, że ADHD stało się obecnie modne, i byle rozkapryszony bachor mający głupich rodziców uchodzi za takiego, który ma ADHD. I takim pasek pomógłby na pewno, i to o wiele lepiej niż leki psychotropowe.
-
Nie neguję takiej przypadłości ale ile jest takich co dostali tylko
papiery na ADHD by miec spokój z twardymi wymaganiami szkolnymi .
Poza tym i nauczyciel - tez chce móc normalnie pracować . Przyjął
się do normalnej szkoły a nie specjalnej - no i rodzice innych
uczniów , chcą by ich dzieci mogły się uczyć normalnie , bez
zbędnych przszkód .
Nie ma idealnego wyjścia .
Ot trzeba popracować .
Ale ci z ADHD - ci z papierami - chcą by ich ulgowo traktować a
rodzice jeszcze bardziej są asertywni .
W domu dzieci siedzą przed kompem a w szkole się wyżywają .
Bywa to niebezpieczne i dla adehadowca i dla innych .
Dlaczego ja mam ryzykować i jeszcze za następstwa odpowiadać
-
Uważam, a mam sporo lat doświadczenia pracy w szkole, że mamy trzy
problemy, które pojawiają się w szkole w związku ze złym zachowaniem
na lekcjach i nie tylko.
Mamy dzieciaki z ADHD - ale jak rodzić po misiącu chodzenia do
psychologa przynosi zaświadczenie o ADHD to ten papier nie jest
ptrrawdziwy - dziecko musi być dokładnie obserwowane przez około pół
roku, ale są które boryukają się z tym problemem.
Kolejna grupa to dzieci znerwicowane i nadpobudliwe z tego powodu -
one zazwyczaj inaczej zachowują sie w szkole, inaczej w domu (jedno
z tych miejsc służy do rozładowania stresu)
Największa grupa, to niestety źle wychowane, pełne buty i chamstwa
młodzi ludzie, pijący, ćpający w wieku 12-13 lat i to za
przyzwoleniem rodziców. I tu to trzeba byłoby zacząć od wychowania
rodziców lub uzdrowienia sytuacji w rodzinie... to temat rzeka.
Łatwiej pracować z dzieckiem z ADHD jak się wie jakie polecenia
wydawać dziecku, w jakim rytmie z nim pracować, niż z dzieckiem bez
zasad, prymitywnym w swoim zachowaniu.
--
Leksykon diet
-
jak dziecko wie kto rządzi i na ile może sobie pozwolić nabiera
szacunku do starszych i systematyczności w nauce.
-
Pigułki zamiast wychowania ? Świetny pomysł. Pozwalamy dziecku się szantażować
jak jest małe a potem jak sprawia problemy - trzeba je naszprycować pigułkami.
Po co tracić czas np. na wspólne odrabianie lekcji ? Po co nieustępliwie i
cierpliwie uczyć dziecko właściwego zachowania ?
Psychotropy rozwiążą problem.
Chętnie postawię sterylizację rodzicom którzy zamiast własnego czasu mają do
zaoferowania dzieciom pigułki.
-
ADHD... mysle ze w wiekszosci to bzdura napedza marketingiem firm
farmaceutycznych i ich nieograniczonem profitem;-D Mieszkam w UK/Edinburgh i
przedstawiciel Osrodka zajmijacego sie leczeniam ADHD po 15 minutowym tescie
zaproponowal leczenia za 2000 funtow!!! Platne z gory! Nawet zasugerowal
platnosc karta kredytowa!
Dziecku potrzebne jest cierpliwe, konsekwentne wpajanie porzadku a w przypadku
lamania zasad ustalonych przez rodzicow KARA, oczywiscie nie cielesna ale
ustalona przez rodzicow np.zakaz wychodzenia z domu, gry na PC itp... Dzieci
trzeba wychowywac a tego nie zrobia za nas zadne pigulki na ADHD.
-
A socjaliści - wiadomo - myśla tylko o jednym - jak wyciagnąć kasę z
kieszeni podatnika.
A "leczenie" teo ADHD odbywa sie za pieniądze publiczne.
A więc kolejna okazja do ograbiania podatnika.
Skórzany pas najlepiej leczy tą "chorobę".
Po takiej kuracji każdy bachor wraca do zdrowia.
-------------------------------------------------------
- Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
- Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
-
atur22 napisał:
> ADHD... mysle ze w wiekszosci to bzdura napedza marketingiem firm
> farmaceutycznych i ich nieograniczonem profitem.
Lepiej nie mysl, bo jestes za glupi aby myslec.
ADHD nie jest choroba, to jest URAZ mozgu z powodu zatrucia rtecia.
Matka ktora ma plomby z rteci po przez pepkowine zatrowa rozwijajacy sie mozg
dziecka.
Pon zatymjak zawsze jest to oszustwo ze stron firm farmaceutycznych i znachorow
udajacych lekarzy ktorzy przy kazdej okazji staraja sie zrobic kase.
ADHD to bardzo powazne uskodzenie mozgu!
-
...ale w czasach poprawności wymyślono "chorobę". Na jej "leczeniu"
cwaniaki zbijają fortunę.
Płaci - jak zwykle - podatnik.
Oj...socjaliści......
Co z wami zrobić.....?
-------------------------------------------------------
- Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
- Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
-
Teraz kretynowi nie chce sia lac, to karmi dzieciaka tabletkami.
Powod ten sam- glupole narobili dzieci, nie chce im sie wychowywac, a jak cos
zbroi to wina bachora.
Dzieci z adhd sa i zawsze byly, ale to ekstremalne przypadki, ale teraz to modne
i kazdy glupek, ktory sie na rodzica nie nadaje i nie powinien miec nawet psa,
bo jest za glupi na wychowanie czegokolwiek, bedzie sie darl, ze ma dziecko z
ADHD, napcha go pigulami i sie w ten sposob rozgrzeszy.
-
Dobry wp..dal spuszczony g..niarzowi wyleczy z każdego ADHD - czy
jak to tam się nazywa.
-------------------------------------------------------
- Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
- Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
-
Wielu z ludzi nie wie na jakim swiecie zyje i jak olbrzymie sa zroznicowania
miedzy ludzmi. To bardzo skomplikowane a chetnie wlasnie wszystko sie unifikuje
czyli np. nauczanie. Dlatego lekarze to powinna byc elita pod kazdym wzgledem i
oni powinni tez tlumaczyc ludzia na jakim swiecie zyja i kim sa.
-
Rozmowa z dziewczyną z Warszawy:
ONA - Nie należy bić dzieci. Nigdy nie uderzyłabym dziecka.
JA - Czy masz własne dzieci?
ONA - Nie, ale chciałabym mieć.
JA - No i...?
ONA - Jak będzie niegrzeczne to będę mu tłumaczyła, że tak nie należy robić.
(przypis - później, gdy już bachor wejdzie na głowę to szukanie pomocy u jakiejś telewizyjnej niani i kompromitowanie się na oczach telewidzów)
JA - Czy kiedy byłaś dzieckiem, rodzice wymierzali ci jakieś kary cielesne?
ONA - Tak.
JA - Czy to cię zmieniło, czy ich nie kochasz? Czy Twoje widzenie świata na tym ucierpiało.
ONA - Nie, ale dzieci nie należy bić, bo potem są skrzywione.
JA - czyli jesteś skrzywiona.
Koniec przekazu przy opadniętej szczęce tej dziewuszki.
-
> JA - czyli jesteś skrzywiona.
> Koniec przekazu przy opadniętej szczęce tej dziewuszki.
A nie przyszło ci do głowy, że tej dziewuszce szczęka opadła na taki popis
chamstwa, jaki zaprezentowałeś -- i że uznała, że takim ordynusem dalej
dyskutować nie ma sensu?
Nie pyta się obcych ludzi o ich najintymniejsze problemy i relacje. Kulturalny
człowiek tego nie robi.
Ale ty pewnie nie jesteś kulturalny. Niech zgadnę: twoim zdaniem, gdyby rodzice
częściej cię bili, tobyś był bardziej kulturalny?
--
ADMIN - Antypatyczny Dreczyciel Masowo Indoktrynowanych Niewiniatek (furtive_kitten)
-
Ciewie pewnie bili. Zapytam sie wiec: czy przez to zachowywales sie
lepiej? Jestes lepszym czlowiekiem i rozumiesz dlaczego pewnych
rzeczy nie nalerzy robic?
W Polsce leje sie dzieci na potege. Czy przez to Polacy sa bardziej
zdyscyplinowanym i empatycznym narodem, czy wrecz przeciwnie?
Podpowiem: ja odnosze wrazenie, ze wiekszasc uwaza, ze "jak nikt nie
widzi, nie dowie sie, nie przyczepi sie" to mozna lamac normy
spoleczne; czyli mowiac trywialnie, zachowywac sie zle. Czyli jak
kary nie ma, moge robic co chce. Tymczasem wychowanie ma dazyc do
tego, aby czlowiek rozumial, gdzie i dlaczego sa jego granice, gdyz
wychodzac poza nie powoduje dyskomfort, lub wrecz rani innych, a nie
dlatego, ze spotka go kara.
-
Od ojca dostalem po gebie ze trzy razy w zyciu a od mamy trzy pasem po dupie...I
dziekuje im za to;-) Czasem w zyciu potrzebna jes terapi szokawa i im wczesnij
tym lepiej. Tutaj gdzie mieszkam w UK malolaty w wieku 14-15 lat trafiaja prosto
do wiezienia bo wczesniej nikt im terapi pasem nie zadtosowal;-( Nauczyciel w
szkole nawet nie moze podniesc glosu po przeciez to jest niedozwolone nie mowic
juz o zwroceniu i uwagi malolatowi co trzyma nogi na siedzeniu...
Prosze zobaczyc jakie ceny lekow na ADHD, baz recepty!!!! kosmos:
www.hyperad.co.uk/adhd.html
-
nie czytałem jeszcze artykułu ale kiedyś leczyli to lobotomią
-
notorycznie wszystko gubię zapominam o egzaminach, nikt nie chce ze
mna pracować bo jestem roztrzepana, jak cos robie to zwykle pięć
minut przed czasem o ile zapamiętam że powinnam. Dltego mimo że nie
jestem głupia i w gruncie rzeczy wszystko wydaje się byc logiczne i
jasne, ciągle zdaję wszystko na ostatnich terminach, warunkach,
płaszczę się przed profesorami o szansę bo ZAPOMNIAŁAM. Kupiłąm juz
sobie kalendarz... ale to nic nie daje bo zapominam do niego
zajrzeć, wiem ze powinnam wyprać, wyprasować i powiesić ale
przypominam sobie jak brakuje mi spodni... W pracy muszę zrobić
sobie przerwę co 15 minut bo nie jestem w stanie się skupić i
uciekam myślami gdzies tam i zaczynam robić głupoty..... Dlaczego
mówicie żę to tylko choroba dzieci i mężczyzna? Mam 24 lata i jestem
kobietą. Jak sobie pomóc?
-
Im więcej będziecie karmić swoje dzieciaki świństwami typu danonki, actimelci,
serki i bajerki - tym szansa na nadpobudliwość waszych dzieci wzrasta. Trujecie
chemią swoje dzieci! To jest przyczyna!
-
zwolennikom kar cielesny- statystycznie wiekszosc mordercow, gwalcicieli byla w
dziecinstwie katowana (a zapewniam was, ze slowo klaps dla jednych jest to po
prostu klaps, a dla innych okladaniem kablem od zelazka- tak jak u mnie w domu.
I to caly czas jest klaps)lub wykorzystywana seksualnie. Bylam bita i jedyne co
mi z tego zostalo, to strach przed ludzmi i niechec do kontaktow z nimi. Sama
mam dzieci i z doswiadczenia wiem, ze klaps nic nie daje, oprocz wzrostu agresji
u dziecka. Sa naprawde lepsze metody (nawet u dziecka w wieku buntu- czyli
dwulatka) niz bicie. Co do ADHD. Jakie istnialy w PRL kryteria diagnozy.
ZADNE!!! Czy ktos widzial psychologa lub pedagoga w szkole? Znam czlowieka,
ktory konczac podstawowke mial taka wade wymowy, ze rozumialy go nieliczne
osoby. Nie wiem jak on skoczyl ta szkole, bo do tej pory sie zastanawiam. W tej
chwili mam dziecko z roznymi zaburzeniami i przez to sie stykam z takimi dziecmi
i z takimi tematami. Mam w rodzinie doroslych z takimi samymi zaburzeniami (bo
to dziedziczne) i kiedys zaden z nich nie byl w kregu "podejrzanych" (moze przez
to, ze zaczynalo sie edukacje dopiero w zerowce)- to co, ze dzieciak byl nieco
ekscentryczny i dziwnie sie zachowywal (wielu z nich przyplacilo to nerwica w
dorososci, bo w szkole byl tępiony za rozne rzeczy, rowniez przez rowiesnikow),
ale na szczecie kazdy z nich mial inteligencje ponad przecietna i nadrabial
rozne niedociagniecia dobra nauka. Dobry psycholog bez problemu odrozni dziecko
z ADHD od tego sprawiajacego problemy wychowawcze. A bicie moze tylko nasilic
agresywne zachowania. Bo z próżnego sie nie naleje. I szkoda mi takich dzieci.
Bo widze po moim, ze musi wlozyc dwa razy tyle wysilku w prace, co dziecko bez
problemow i trzeba sporo z takim dzieckiem pracowac, zeby w miare normalnie
funkcjonowalo. I dobrze jest, ze na takie problemy sie zwraca uwage, bo jak sie
zaczyna prace z 3-latkiem, to ma on duzo wieksze szanse na w miare normalny
rozwoj niz 7-latek. Mysle, ze z pozytkiem dla calego spoleczenstwa. A! mam w
rodzinie osobe wychowana silna reka, bo byl "niegrzeczny" i sie nie sluchal-
jest alkoholikiem, ktoremu wszyscy podatnicy w tej chwili funduja opieke
medyczna i zasilek.
-
Jestem po studiach
mam ADHD
i pewnie dzięki ADHD jako dorosłą mam potrzebę bycia w ruchu, biegania,
udzielania się
mam taką kondycję jakiej może mi pozazdrościć niejeden nastolatek!
(ciało dzięki temu tez mam niezłe)
:-)
a druga strona medalu jest taka, ze czasami mam problemy z koncentracją
:-(
-
Troche pracujac z dziecmi, a troche myslac o wlasnych
doswiadczeniach, zaczelam sie zastanawiac czy ADHD w ogole jest
choroba? (To znaczy w lekkiej postaci, nie mowie o ludziach nie
bedacych w stanie zjesc czy dokonczyc rozmowy.) Czy to raczej nasz
(wspolczesny) system edukacji jest absolutnie niedostosowany do
naturalej roznorodnosci i zdolnosci obserwowanej wsrod ludzi?
Weewoluwolalismy polujac, walczac, chroniac sie przed
niebezpieczenstwem. Pewnie wiekszasc ludzi, ktorzy doczegos
dochodzilo, bohaterow, wojownikow, wladcow itp. mialo ADHD. Zreszta
i dzisaj w doroslym zyciu ADHD-owcy tez sobie zwykle dobrze radza.
To co na nich ciazy to bezdusznosc szkolnego sysytemu wymagajaca
siedzenia i uczenia sie w konkretny sposob.
-
Kiedyś, jak dzieciak był nie mógł usiedzieć w miejscu i nie słuchał,
to dostał na dupę i od razu wiedział co wolno, a co nie. Nie jestem
za biciem, ale w dzisiejszych czasach każdego niepokornego zalicza
się jako osobę z ADHD, a jeśli nie ma na to papierów, to pedagodzy
mówią że przez zaniedbanie rodziców, bo powinien dzieciak mieć tylko
nie zdiagnozowano. Ile w tym ADHD, a ile bezstresowego
wychowania? ... To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, do
indywidualnego rozważenia!
-
Po pierwsze "ADHD to meska przypadlosc" jest twierdzeniem blednym. Na ADHD cierpia obie plcie w podobnym stopniu, tylko u osob plci zenskiej zwykle ADHD objawia sie w inny sposob. Istnieja przynajmniej dwa rodzaje ADHD - typowy z ruchowa nadpobudliwoscia i ADHD z tzw. zespolem braku uwagi, ktory charakteryzuje sie brakiem tejze nadpobudliwosci, czesto wyjatkowa powolnoscia, flegmatyzmem, marzycielstwem.
Zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze czesto diagnoza jest bledna lub oplacona przez rodzicow. Ale nie krzyczmy, ze ADHD nie istnieje. Sama zostalam zdiagnozowana z ADHD w 29 wiosnie zycia i zupelnie sie tego nie spodziewalam, ale jest to diagnoza trafna. Problem w tym, ze wiekszosc ludzi uwaza, ze osobnik z ADHD musi byc rozwrzeszczanym bachorem. Nie musi. Wielu z nas jest bardzo zdolnych i calkiem niezle sobie radzi, dlatego czesto ludzie, ktorzy cierpia na ADHD nie zostaja zdiagnozowani bo przeciez jak ma piatki w szkole to nie ma problemu.
ADHD to przede wszystkim trudnosci z przetwarzaniem podniet, ktore docieraja do mozgu. Problemy z koncentracja i pamiecia. Ciagla frustracja. I najwazniejsza rzecz - osiaganie wynikow (w pracy, szkole) niewspolmiernych do inteligencji. Poza tym symptomy ADHD musza byc zauwazalne juz w wieku przedszkolnym. Nie mozna dostac ADHD w wieku 15 lat na przyklad. ADHD jest choroba dziedziczna. Czesto z ADHD przychodzi depresja - bardzo wiele osob cierpiacych na ADHD jest blednie diagnozowana i leczona na depresje. Dlaczego ADHD jest czesto laczone z depresja? Poniewaz wielu adhd-owcow nie potrafi opanowac natloku wrazen (stymulantow) i mozg musi powiedziec DOSC, zeby sie ratowac.
ADHD istnieje i przestanmy twierdzic, ze nie. Troche tolerancji nie zaszkodzi. Ale nie uzywajmy diagnozy jako usprawiedliwienia.
-
bzdura.adhd to nie męska przypadłość. być może u mężczyzn objawia się bardziej
widocznie ale nie jest to jedynym usprawiedliwieniem. kobiety z adhd męczą sie
tak samo. ciekawe tylko dlaczego nikt nie zgłębia tematyki związanej z
żywieniem bo wydaje się ona być kluczowa...
-
Jeszcze w połowie ubiegłego wieku w USA nikt nie stosował tego gówna.
Nastolatki do szkoły brały broń, żeby postrzelać po szkole do puszek. 'ADHD'
ojciec leczył pasem. I NIE BYŁO przypadków, żeby komuś odp...liło, żeby zrobił
w szkole albo na uczelni masakrę.
Idioci pokroju Pana Profesora to zmienili. I proszę mi to uprzejmie nie
epatować tytułami naukowymi, bo mogę odpowiedzieć własnymi. Farmakologia to
piękna dyscyplina naukowa, ale może trzymajmy się leczenia chorób zakaźnych,
raka, cukrzycy i podobnych, zamiast grzebać tam, gdzie nie trzeba.
-
Artykuł ma 2 lata.
Wiedza na temat ADHD krocie więcej.
Ludzie jak byli zblokowani na tę wiedzę, tak nadal są.
-
Są zblokowani,szczególnie w szkołach.Przykład?
Proszę:piątoklasista,stwierdzone ADHD,genialny.Kolega mojego
syna,rozmawiam z nim z podziwem,co za intelekt w tym wieku.A
nauczyciele sobie nie radzą,dzieciak przy samych prawie szóstkach nie
zdaje z zachowania!!!!!Według dyrekcji i grona p. to sposób na
wyciszenie chłopaka.Kuriozum!!!I co z tego,że mają z nim w tym roku
spokój,twierdzą,że się zmienił.A on po prostu zamknął się od
środka.Tylko czy ktoś znajdzie klucz do niego?...
-
dużo się mówi o adhd ale jak widać mało do ludzi trafia. to prawda że w stanach przesadzają z diagnozowaniem adhd i prawda że ritalin jest nadużywany. no ale czy z tego wynika że adhd nie istnieje? Zawsze były problemy z nadruchliwymi dziećmi w szkole. najczęściej takie dzieci kończyły edukację na paru klasach i tak się ten problem rozwiązywał. więc nie mów ze adhd wymyślono - spytaj nauczycieli na emeryturze czy mieli takich uczniów: powiedzą że tak ale wtedy się tego nie nazywało adhd. i nie było leków.
> 'ADHD'
> ojciec leczył pasem. I NIE BYŁO przypadków, żeby komuś odp...liło, żeby zrobił
> w szkole albo na uczelni masakrę.
co ma adhd do masakry? o czym ty człowieku piszesz? może najpierw przeczytaj sobie co to jest adhd. co do leczenia pasem to jest w przypadku adhd wybitnie nieskuteczne.
> Idioci pokroju Pana Profesora to zmienili. I proszę mi to uprzejmie nie
> epatować tytułami naukowymi, bo mogę odpowiedzieć własnymi.
źle to świadczy o twoim wykształceniu i kondycji intelektualnej jeżeli nie mając pojęcia o temacie obrażasz człowieka który zajmuje się zawodowo dziećmi z adhd. i w dodatku sugerujesz ze masz jakieś tytuły naukowe.
tak na koniec:
1. widziałeś kiedyś dziecko ze zdiagnozowanym adhd?
2. masz pojęcie co to jest ritalin? jak działa na dzieci z adhd?
ja myślę że ty o takich problemach nie masz zielonego pojęcia. tak sobie paplesz na forum ale nie wiesz o czym. i bardzo jesteś ze swojej głupoty zadowolony.
-
r. Zagorski w takich sie specjalizuje bez watpienia za
niezle "nagrody".
-
W fachowej literaturze (glownie mam do czynienia z
angielskojezyczna) jest pelno skrotow, ale kazdy z nich jest na
poczatku lub przy pierwszym zastosowaniu podany w pelnym brzmieniu.
W tym dlugim wywiadzie nikt nie pokwapil sie na takie wyjasnienie.
Jak dla mnie, to lekcewazenie czytelnika lub brak profesjonalizmu
dziennikarskiego.
-
pochodzi od zatruć dzieci toksycznymi szczepionkami, na które
chłopcy sa bardziej wrażliwi. A leki przeciw ADHD produkują te same
firmy, które produkują toksyczne dodatki do szczepionek (np.
związeki rtęci), lub same szczepionki. I tak byznes sie kręci,
jeszcze niektórzy profesorkowie i redatorzy - lobbysci na nim
zarobią. Dzieci "leczone" stymulantami potem stają sie narkomanami
i jeszcze zarobią na nich dealerzy narkotytów, też pewnie
powiązanych z farma mafiami.
-
co do szczepionek ogólnie to nie jest prawda, były takie teorie parę lat temu ale badania ich nie potwierdziły. oczywiście zatrucie metalami ciężkimi możne dać takie objawy ale nie da się wyjaśnić występowania adhd w ten sposób.
> ... Dzieci "leczone" stymulantami potem stają się narkomanami
to tez nie jest prawda, jest wręcz odwrotnie: dzieci z adhd biorące ritalin rzadziej stają się narkomanami niż dzieci z adhd nie leczone ritalinem.
-
A ja bym się zgodził - ponad 90% dzieci z ADHD to chłopcy.
--------------------------
ADHD a EEG Biofeedback