ADHD to męska przypadłość

Komentarze do artykułu

ADHD to męska przypadłość

Leczenie farmakologiczne wydaje się nieraz uwodząco atrakcyjnym rozwiązaniem - szybkim, skutecznym i niewymagającym zmiany zachowań od nas, rodziców, nauczycieli, wychowawców...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zdadzam sie. Mi sie udalo z ADHD skonczyc studia, zrobic doktorat za granica.
    Obecnie pracuje w duzym osrodku badawczym w Niemczech jako chemik inzynier w
    modelowaniu komputerowym.
    Zaczalem leczyc ADHD jako dorosly, zaczawszy od Edronaxu (noradrenalina),
    dopiero potem zaczalem brac Ritalin (dopamina). Bez lekow jest cholernie
    trudno skonczyc dopiero co rozpoczete rzeczy, a w szczegolnosci sprawy
    papierkowe badz administracyjne. To prawda, ze z wiekiem oslabia sie
    nadpobudliwosc, lecz pozostaja zaburzenia koncentracji (szczegolna wrazliwosc
    na dzwieki). Jednak chaos jest NAJTRUDNIEJSZY do opanowania.
    --
    Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch
    widerlegen lässt. Sie ist aber wahr - Kurt Gödel.
    • 18.12.08, 22:44 Odpowiedz
      Pracuje jako psychiatra dzieciecy w Niemczech i rzeczywiscie leki
      psychostymulujace bywaja tu czesto naduzywane. Tak jak i stawianie diagnozy
      ADHS. Slyszalam o statystyce, ze najwiecej dzieci chorych na ADHS jest w
      Niemczech Wschodnich, konkretnie w Brandenburgii. Osobiscie uwazam, ze kryja sie
      za tym czesto uwarunkowania spoleczne (niewydolni rodzice, system szkolny,
      naduzywanie mediow) niz faktyczne zaburzenia. I fatalnie wzrasta czestosc
      przepisywania leku, jako srodka cudotworczego.W Niemczech nawet niektorzy
      pediatrzy moga methylphenidat przepisac.
      • 10.01.09, 16:52 Odpowiedz
        Kiedyś jak ktoś rozrabiał, to po prostu był niegrzecznym i źle wychowanym
        dzieckiem. Teraz na takie mówi się, że ma ADHD. Bez sensu :/

        Mi też kilka razy w rodzinie powiedzieli gdy się zdenerwowałem czymś, że może
        mam ADHD. Irytowało mnie, bo ja po prostu jest zbyt nerwowym człowiekiem i tyle.
        A nie jakieś tam ADHD.

        Nie można na siłę wymyślać chorób na każde ludzkie zachowanie. Bo niedługo
        wszystko będzie miało jakąś nazwę i będzie skatalogowane jako choroba.

        --
        Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
        • 10.01.09, 17:42 Odpowiedz
          > Nie można na siłę wymyślać chorób na każde ludzkie zachowanie.

          Jasne. Jak masz gorączkę, to też na pewno twoja wina, bo jesteś niegrzecznym i
          źle wychowanym dzieckiem. A co dopiero taka ospa! To dopiero dowód, że jesteś
          źle wychowany i nie ma co chorób wymyślać.

          --
          Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
          Borg, they learn... -- Terry Pratchett
          • 10.01.09, 19:12 Odpowiedz
            nessie-jp napisała:

            > Jasne. Jak masz gorączkę, to też na pewno twoja wina, bo jesteś niegrzecznym i
            > źle wychowanym dzieckiem. A co dopiero taka ospa! To dopiero dowód, że jesteś
            > źle wychowany i nie ma co chorób wymyślać.
            >

            Gorączka jest spowodowana tym, że organizm walczy z chorobą wywołaną przez
            wirusy albo bakterie. Jest ona wywołana czynnikami zewnętrznymi, na które ja nie
            mam wpływu.

            Natomiast to, że ktoś ma taki a nie inny charakter nie zależy od tego typu
            czynników. Po prostu ma źle zaprogramowany mózg. Albo przez złe wychowanie, albo
            jakieś tragiczne przeżycia w dzieciństwie, albo jeszcze coś innego.

            A dlaczego mój post był taki ostry? Bo denerwuje mnie coś takiego, gdy jedno
            dziecko znęca się nad innym i nie dostanie za to kary, bo zdiagnozowano u niego
            ADHD :/ Przecież w taki sposób będzie czuło się ono bezkarne i będzie jeszcze
            bardziej rozrabiało. No bo w końcu ma na to papierek...

            --
            Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
            • 10.01.09, 19:14 Odpowiedz
              "Robienie wszystkiego na ostatnią chwilę."

              To wygląda, że blisko 100% studentów i urzędników ma ADHD.
              • 11.01.09, 02:05 Odpowiedz
                Widzę, że teraz pora na modę ADHD. Wcześniej była dysleksja. U mnie w klasie 1/4
                ludzi posiadało "papiery", przy czym może z jedna osoba naprawdę miało
                dysleksję. No ale zdziwieni tym, ze z dyktand są same jedynki szli do pań
                psycholożek które chętnie wydawały takie zaświadczenia, a nikomu nie przyszło do
                głowy, że może przed dyktandem wypadałoby pouczyć się reguł, a po napisaniu
                wypracowania przeczytać to co się nabazgrało.

                Mam wrażenie, że to samo będzie z ADHD, do jednego worka wrzuci się dzieciaki
                które naprawdę mają problemy i rozwydrzone przez rodziców bachory.
                • 04.09.09, 13:41 Odpowiedz
                  tetlian:
                  Najpierw chciałem napisać "Ty głupi ch..!!! nie wiesz jakie to jest przesrane w
                  szkole miec ADHD a potem w pracy!" ale z drugiej strony trochę masz racji, że
                  jest za bardzo naciągane i jest na to "moda"

                  Jednak ja mam prawdziwe ADHD i bardzo bardzo przeszkadza mi to w pracy. Nie
                  kończę zadań...to największy problem.

                  W szkole wyglądało to tak:
                  -najgorsze oceny a jednak często najlepsze wyniki z klasówek
                  -klasowy błazen
                  -"za drzwi", "do pani pedagog", "do dyrektora"
                  -bójki w podstawówce
                  -kłótnie w liceum
                  -chodzenie po klasie, skakanie po ławkach
                  -wzywanie rodziców

                  w domu:
                  -"inteligentny ale leniwy"
                  -lanie na każdym kroku

                  A teraz przewalone mam z niedokończonymi zadaniami...
                  Prowadzę firmę tworzącą strony inerentowe(właśnie zacząłem). Mam mnóstwo
                  pomysłów na komercyjne strony internetowe, które zaczynam realizować a nie
                  kończę. Mógłbym zorganizować ludzi do ich realizacji ale do tego trzeba kasy.

                  Takie rzeczy jak wspólni znajomi, którzy dopiero niedawno pojawili się na NK
                  były w moim serwisie społecznościowym, który napisałem 2 lata temu w liceum(był
                  pod www.zyje.pl, 12 tys linijek kodu... ale po co przedłużać domenę na
                  niedokończony serwis). A do tego możliwość dodania opinii do każdego znajomego,
                  które można czytać i w ten sposób oglądanie znajomych na liście staje się
                  przyjemne. To pozwala zorientować się co myślą o danej osobie jej znajomi oraz
                  jak ta osoba wypowiada się o nich.

                  To wszystko działało w 100% w ajaxie bez przeładowania strony. Strona ładowała
                  się raz a potem tylko aktualizowała treści. Może to aż przesada była.

                  W moich zeszytach jest mnóstwo planów o funkcjach które kolejno pojawiały się na
                  naszej klasie.

                  Rok temu pomyślałem "Dlaczego oni nie kupili domeny nk.pl ?" teraz kupili.

                  Zaplanowałem przy każdej fotce na moim portalu przycisk "jestem na tym zdjęciu"
                  i można by siebie zaznaczyć. Po półtorej roku pojawiły się pinezki na NK.

                  Myślę że to co pojawi się na naszej klasie to:
                  -komunikacja jak w GG, ale po lewej stronie każdej wiadomości będzie małe
                  zdjęcie - u mnie taki był od początku i od tego to się zaczęło
                  -opisy dla wszystkich znajomych(i masz zadanie napisz o kilkuset osobach:)
                  -historia odwiedzin - patrzysz jakie profile oglądałeś
                  -powiadomienie że ktoś się zalogował jak w GG
                  nie dokończę tej listy bo tak to ze mną jest że nie potrafię wytrzymać do końca
                  przy połowie rozpoczętych zadań:/...już zajmuję się czym innym

                  Wszystkim się interesuję ale nie osiągam wymiernych efektów ponieważ porzucam
                  miesiące wysiłku jak małe dziecko porzuca zabawki.

                  Żywiołowo z laskami gadam i chetnie sie ze mna umawiaja bo jestem "inny" - to
                  tyle z korzyści. Chociaż niektóre mówią że jestem brzydki np.
                  -Cześć, tak na mnie patrzysz, że widzę że Ci się podobam
                  -To ty chyba w lustrze sie nie widziales.
              • 11.01.10, 17:24 Odpowiedz
                ja bym raczej powiedziała robienie wszystkiego PO terminie a nie na ostatnią
                chwilę.w tym sensie urzędnicy raczej adhd nei mają bo by im nie przeszkadzało np
                to że ktoś się spóżnia z jakimiś opłatami
            • 10.01.09, 19:45 Odpowiedz
              Jestes tak glupi ze nawet ironii nie zrozumiales, dziwi mnie ze ktos tak
              ograniczony moze wydawac osady ;p
            • 05.09.09, 12:42 Odpowiedz
              Bzdura. Dziecko z ADHD nie znęca sie nad innymi, zakładając , ze
              znecanie sie jest zachowaniem swiadomym w stosunku do drugiego. Zwykle
              nie ma zamiaru wyrzadzac komukolwiek krzywdy, a zeby unikac takich
              sytuacji potrzebna jest OPIEKA.
              Zycze mniej negatywnych emocji w stosunku do ADHD , bo one nikomu nie
              pomagaja, a dziecku nim obciazonym jedynie szkodza.
            • 11.01.10, 17:22 Odpowiedz
              co za bzdura dzieci z adhd nie znęcają się nad innymi!!!jeżeli dochodzi do bójki
              to napewno jest powód. bez powodu nic się nei dzieje. a jezeli znęcają się
              naprawdę to już jest coś z rodziną nie tak ale to nie adhd
            • 13.01.10, 23:22 Odpowiedz
              A jak ktoś ma raka - to znaczy że jest źle zaprogramowany.
              --
              Epidemia grypy: kiedy wasz stomatolog boi się was bardziej niż wy
              jego.
            • 14.01.10, 00:33 Odpowiedz
              tetlian napisał:

              > nessie-jp napisała:
              >
              > > Jasne. Jak masz gorączkę, to też na pewno twoja wina, bo jesteś
              niegrzecz
              > nym i
              > > źle wychowanym dzieckiem. A co dopiero taka ospa! To dopiero
              dowód, że je
              > steś
              > > źle wychowany i nie ma co chorób wymyślać.
              > >
              >
              > Gorączka jest spowodowana tym, że organizm walczy z chorobą
              wywołaną przez
              > wirusy albo bakterie. Jest ona wywołana czynnikami zewnętrznymi,
              na które ja ni
              > e
              > mam wpływu.
              >
              > Natomiast to, że ktoś ma taki a nie inny charakter nie zależy od
              tego typu
              > czynników. Po prostu ma źle zaprogramowany mózg. Albo przez złe
              wychowanie, alb
              > o
              > jakieś tragiczne przeżycia w dzieciństwie, albo jeszcze coś innego.
              >
              > A dlaczego mój post był taki ostry? Bo denerwuje mnie coś takiego,
              gdy jedno
              > dziecko znęca się nad innym i nie dostanie za to kary, bo
              zdiagnozowano u niego
              > ADHD :/ Przecież w taki sposób będzie czuło się ono bezkarne i
              będzie jeszcze
              > bardziej rozrabiało. No bo w końcu ma na to papierek...
              >
              Niestety, goraczke moga wywolac nie tylko czynniki zewnetrzne i nie
              zawsze jest ona procesem obronnym. Osrodek regulacji temperatury
              ciala jest w mozgu, a ten (jak i inne osrodki) niektorzy osobnicy
              (chocby znane ludzie-morsy czy mistrzowie joga) moga stymulowac
              zaleznie od potrzeb. Ale nie tylko oni, bo znane sa przypadki
              histerycznych dzieci (ladnie nazywanych niegrzecznymi, a to tez
              choroba), ktore na zawolanie moga wywolac u siebie podwyzszona
              temperature ciala, aby osiagnac jakas korzysc czyli glownie
              zainteresowanie otoczenia, ale takze np zwolnienie ze szkoly. Na
              problemy ludzkiego ciala z mozgiem wlacznie trzeba patrzyc szeroko
              otwartymi oczami, bez przyslowiowych klapek.
        • 14.09.09, 05:36 Odpowiedz
          bredzisz czlowieku.lecz sie
      • 13.01.10, 23:24 Odpowiedz
        ADHD jest nadmiernie zbyt czesto leczone na skutek dzialan PR-owech producentow
        lekow. Sam ten artykol jest tego przykladem.
        Niektore dzieci sa po prostu trudne. Szkola i rodzice szukaja prostych rozwiazan
        i siegaja po leki, ktore tylko pogarszaja sytuacje i uzalezniaja dzieci na cale
        zycie. Amfetamina jest silnie uzalezniajaca.
        Trzymajcie swoje dzieci z dala od psychiatrow dzieciecych a w szczegolnosci of
        psychologow amatorow.
        Przyszle pokolenia lekarzy beda wysmiewac wspolczesne metody leczenia.
        Stokilkadziesiat lat temu leczono depresje morfina.
    • 19.12.08, 00:13 Odpowiedz
      Taniego leku kupić nie można - więc jak kogoś nie stać, to mu państwo
      zrefunduje drogi. Ciekawe komu zależy na takim systemie? Wiadomo komu -
      producentowi drogiego leku i urzędasom. Wszyscy zarobią...
    • 20.12.08, 19:14 Odpowiedz
      Witam,
      bardzo zainteresował mnie Pański post, w związku z którym mam do
      Pana gorącą prośbę. Jestem psychologiem i mam córkę cierpiącą na
      ADHD, która nota bene odziedziczyła je po mnie, więc problemy
      związane z tym schorzeniem nie są mi obce. Aktualnie pracuję nad
      projektem, który ma na celu pomoc osobom z ADHD i polega na
      zbieraniu relacji tychże osób oraz ich bliskich. Chciałabym
      przedstawić Panu szczegóły tego projektu i poprosić o pomoc w jego
      realizacji - będzie to jednorazowe działanie, które zajmie Panu
      około 15 minut. Będę Panu bardzo wdzięczna za skontaktowanie się ze
      mną w tej sprawie. Mój e-mail to: relacje_adhd@gazeta.pl.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Monika
    • 10.01.09, 16:04 Odpowiedz
      Różdżką Duch św. dziateczki bić radzi,
      Różdżka do nieba dziateczki prowadzi
      Różdżka choć boli, nie połamie kości
      Uczy rozumu, a chroni od złości
      • 10.01.09, 17:19 Odpowiedz
        Istnieje doskonałe lekarstwo na ADHD: łacińska nazwa "virga paterna", istniejąca również w wersji "virga magistri".
        Przy systematycznym używaniu daje doskonałe rezultaty. Św. Augustyn też miał ADHD w dzieciństwie, ale "virga magistri" go wyleczyła doskonale.
    • 10.01.09, 16:41 Odpowiedz
      Bardzo fajny artykul. Edukacyjny. Mam tylko jedno pytanie: naprawde musi byc
      "nomada"? Czy polskie slowo "koczownik" jest az tak bardzo passe? Czy po
      prostu "nomada" brzmi... madrzej, bo mniej ludzi je rozumie?
      --
      Spojrzenia - zaprzyjaźniony blog ze świata
      • 11.01.09, 00:19 Odpowiedz
        funia81 napisał:

        > Bardzo fajny artykul. Edukacyjny. Mam tylko jedno pytanie: naprawde musi byc
        > "nomada"? Czy polskie slowo "koczownik" jest az tak bardzo passe?

        Słuszne spostrzeżenie z tym że "nomad" jest rodzaju meskiego.

        Poza tym w Londynie ADHD i oczy wokół głowy się bardzo przydają jak jestes np dilerem.
    • 10.01.09, 16:41 Odpowiedz
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 10.01.09, 16:49 Odpowiedz
      ADHD to po prostu katowanie mózgu masturbacją.
      biznes medyczny ogłupia rodziców mówiac, ze masturbacja jest zdrowa
      i normalna a potem sprzedaje "leki" na ADHD i depresje za ponad bilion $ rocznie.

      ADHD nie ma u dzieci, ktore w dziecinstwie slysza, ze masturbacja to zwykle
      katowanie mozgu, ktore prowadzi do zaburzen psychicznych, ADHD, depresji,
      borderline i co tam jeszcze specjalisci od marketingu medycznego wymyslą.

      Lekarstwo jest jedno - trzeba pozbyc sie nalogu z dziecinstwa tak jak ssania
      kciuka. Po 6 tygodniach mozg sie regeneruje i ADHD staje sie abstrakcją.

      katowanie mózgu szkodzi - powinny słyszeć dzieci - ale nie słyszą.

      Stąd mamy ponad 10% populacji w depresji. Tysiące samobójstw i dziesiątki
      tysięcy schizofrenii.

      Zaraz sprzedawcy leków i "terapeuci" zaczną swoją batalię z prawdą.
      Znowu pokażą, że interesują ich jedynie pieniadze a nie prosta prawda na ktorej
      zadna medyczna hiena nie zarobi.


      --
      "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
      potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
      Arthur Schopenhauer
    • 10.01.09, 17:09 Odpowiedz
      Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
      czy dysleksja nie istniało! Osobnik, który nie potrafił sklecić
      zdania w ojczystym języku, nie był dyslektykiem, tylko matołem, a
      bachor nie potrafiący usiedzieć na dupie nie był chory tylko
      niewychowany. Nie potrzeba żadnych drogich leków, chemii,
      psychiatrów i psychologów, wystarczy ojcowski pas i po „schorzeniu”.
      Rodzicom takich dzieci powinno się odbierać prawa rodzicielskie,
      gdyż nie potrafią prawidłowo wychować dziecka. Taki chamski bachor
      potrafi zatruć życie normalnym cieciakom i pozostaje bezkarny. Jak
      to później wytłumaczyć dziecku które jest prawidłowo wychowane?
      • 10.01.09, 17:26 Odpowiedz
        cegikm09 napisał:

        > Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
        > czy dysleksja nie istniało!

        W dużej mierze jest to wina firm farmaceutycznych. Przemysł farmaceutyczny
        bardzo pragnie, aby było jak najwięcej chorób, najlepiej chorób przewlekłych i
        nieuleczalnych, bo na takie trzeba łykać tabletki przez całe życie.

      • 10.01.09, 17:45 Odpowiedz
        acegikm09 napisał:

        > Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
        > czy dysleksja nie istniało! Osobnik, który nie potrafił sklecić
        > zdania w ojczystym języku, nie był dyslektykiem, tylko matołem,

        To pójdźmy jeszcze dalej w przeszłość -- kiedyś człowiek, który bredził w
        gorączce, wcale nie bredził w gorączce, tylko był opętany przez duchy... Jak
        kogoś dręczył oślepiający ból głowy, to wcale nie miał migreny, tylko był
        leniwym arystokratą...

        Jeślibyś poświęcił kiedyś chwilę czasu na rozmowę z jakimkolwiek dyslektykiem
        albo zapoznał się z jakąkolwiek publikacją na temat neurologii, dowiesz się
        wiele na temat istnienia i przyczyn chorób innych niż grzybica stóp albo wrzody
        żołądka.

        Symulacja choroby przez osoby zdrowe, żeby wyłudzić zaświadczenia, to oczywiście
        osobny problem -- ale nie oznacza, że choroba nie istnieje.

        --
        "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
        they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
        Pratchett, Night Watch)
        • 11.01.09, 10:22 Odpowiedz
          Ty doczytaj sobie jeszcze o wszawicy, gdyż wyraźnie te stworzenia
          zainfekowały ci mózg, a jeśli nie masz czasu na wychowanie własnych
          dzieci , to nie decyduj sie na nie! Pigułka wszystkiego nie załatwi.
          Dziecku trzeba poświęcać czas i obdarowywać miłością. Należy ustalić
          jasne reguły i je przestrzegać, a wiąże sie to również z karami
          zadanymi dziecku w sytuacji, gdy łamie te regułu. Wysokość kary musi
          być adekwatna do wykroczenia, gdyż źle zadaną karę niestety trzeba
          powtarzać. I już ostatnia definicja dla Ciebie do ogarnięcia
          nieudany rodzicu, otórz wiedz , że wychowywanie dziecka to
          obdarowywanie go człowieczeństwem, którego jak widzę w Tobie jest
          niewiele. Nie zakrztuś się poranną porcją tabletek!
          • 11.01.09, 20:01 Odpowiedz
            "I już ostatnia definicja dla Ciebie do ogarnięcia
            nieudany rodzicu, otórz wiedz"

            Otóż, nie otórz. Widocznie w dzieciństwie ojciec za mało ci wp****lił pasem w
            tyłek, i nadal nie pojmujesz ortografii.
      • 05.09.09, 12:59 Odpowiedz
        ratunk. A Ty młody człowieku ile dotad dzieci wychowales , ze z ciebie
        taki znawca? Odnoszę mdlace wrazenie , ze Twoje wychowanie pozostawia
        wiele do zyczenia. Brak wspólczucia i zrozumienia jest porazajacy, ale
        jak mozna miec ludzkie uczucia w stosunku do czegos, co uwaza sie za
        fanaberie.
        HAve a nice life. Oby nie zdarzylo Ci sie dziecko z nadpobudliwoscia,
        bo jeszcze zechcesz "biedactwo" zatluc, oczywiscie "wychowawczo."
      • 13.01.10, 18:07 Odpowiedz
        moja corka nie bije innych i nigdy nie bila - i nie zatruwala im
        zycia, bo w ogole nie byla w stanie sie z nimi porozumiec gdyz nie
        mowila do 5go roku zycia niczego poza pojedynczymi slowami (nawet
        jesli umiala alfabet na pamiec w wieku lat 3 i to w obie strony...)
        chodzila wiec tylko za nimi, probujac sie z nimi bawic, ale ja w
        koncu odganialy, bo nie mogly sie z nia porozumiec (ani ona z nimi);
        dzieki terapii i dzieki lekom (Rilatine, a potem Concerta) udalo nam
        sie ja prawie wyciagnac na prosta - dzis ma 9 lat i wciaz jeszcze
        potrzebuje terapii i musi miec indywidualnego dodatkowego opiekuna
        na czesci lekcji, ale jednoczesnie potrafi bez problemu czytac
        ksiazki liczace ponad 100 stron, zaliczyla matematyke na tym samym
        poziomie co rowiesnicy, a jak nie potrafi sobie poradzic z gra na
        Gamecube, otwiera sobie internet, wyszukuje sama "walkthrough" po
        angielsku (czasami liczace i 30 stron),
        wyszukuje sobie punkt w
        ktorym utknela i rozwiazuje problem... matolem wiec raczej nie jest;
        jesli jednak przerwiemy podawanie jej lekarstw, nie jest w stanie
        sie na niczym skupic dluzej niz pol minuty i w rezultacie ani
        skutecznie czytac, ani czytelnie pisac, ani wyszukac czegos na
        internecie nie potrafi, a nawet z mowieniem miewa problemy - glownie
        dlatego, ze w pol zdania musi zmienic temat, w pol zdania w ksiazce
        musi przerwac bo chce sobie potanczyc, po 15 sekundach na komputerze
        przypomina jej sie, ze cos strasznie waznego ma do zrobienia na
        pietrze, ale po drodze na schodach ma juz kolejny swietny pomysl - i
        w rezultacie mimo calkiem wysokiego IQ (wiemy, nasz pedopsychiatra
        skierowal nas na szczegolowe teksty), bez lekarstw NIE JEST W STANIE
        FUNKCJONOWAC!

        Na sama mysl, ze takie dziecko, skadinad sliczne jak aniolek, pelne
        dobrych checi i kompletnie bezbronne, mogloby urodzic sie w
        rodzinie, ktorej glowa ma takie poglady jak Pan, robi mi sie zimno
        na plecach...
        --
        "Nie sądzmy ani nie działajmy pochopnie - drzewa są piekne i
        szlachetne bo rosną powoli, ale starannie - szybkie za to są ogien,
        który je niszczy i choroba, która je toczy"
        Drzewiec (Fangorn), "Wladca Pierscieni", t.II. Dwie Wieze
        "Zanim coś napiszesz - spróbuj coś przeczytać" - powiedział
        Wielki i Mądry Fak Ju Men...
      • 14.01.10, 09:23 Odpowiedz
        acegikm09 napisał:

        > Dzieckiem byłem zaledwie 25 lat temu i wtedy coś takiego jak adhd ,
        > czy dysleksja nie istniało! Osobnik, który nie potrafił sklecić
        > zdania w ojczystym języku, nie był dyslektykiem, tylko matołem, a
        > bachor nie potrafiący usiedzieć na dupie nie był chory tylko
        > niewychowany. Nie potrzeba żadnych drogich leków, chemii,
        > psychiatrów i psychologów, wystarczy ojcowski pas i po „schorzeniu”
        > .
        > Rodzicom takich dzieci powinno się odbierać prawa rodzicielskie,
        > gdyż nie potrafią prawidłowo wychować dziecka.

        nie było też internetu bezprzewodowego a telefony komórkowe w
        powijakach, nie było profilaktyki raka szyjki macicy a dzieci rodziły
        się dzięki kleszczom, 25 lat temu chleb z piekarni smakował jak chleb
        a potem był Czernobyl...

        >Taki chamski bachor
        > potrafi zatruć życie normalnym cieciakom i pozostaje bezkarny. Jak
        > to później wytłumaczyć dziecku które jest prawidłowo wychowane?

        ograniczony człowiek na pewno nie będzie tego potrafił..
        --
        pomagamy Jędruli :)
      • 16.09.10, 19:21 Odpowiedz
        ale dzieci z ty zaburzeniem owszem, pamiętam.
    • 10.01.09, 17:15 Odpowiedz
      podobno jestem osoba dorosłą z ADHD, udaje mi sie skonczyc to co zaczelam ale
      z wielkim trudnem, z wiekiem idzie coraz latwiej, aczkolwiek ruchliwa jestem
      niemozliwie, powiedzialabym, ze coraz bardziej...

      nie sposob pracowac 8 godzin w jednym miejscu, absolutnie...

      ogólnie moje zycie zawodowe i osobiste to jedna wielka męka i porazka ale
      tylko patrzac na to z punktu widzenia tzw normalnego czlowieka, dla mnie to
      fascynująca przygoda, w ktorej kazdy dzien jest afera na miare Jamesa Bonda i
      ja to wytrzymuje a nawet lubie

      nauczylam sie z tym zyć i czerpac z tego korzyści, nauczyłam sie bez zadnego
      leku, cierpiałam, jasne.. ale czyz zycie nie jest cierpieniem?... generalnie
      wkurza mnie że usiłuje sie wszystkich zrównac do jakiejs wymyślonej idealnej
      normy, to jest wstrętne, mnie jest dobrze tak jak jest i nie chce byc inna i
      guzik mnie obchodzi czy to sie komus podoba, czy nie

      to nie jest choroba, to jest dar


      --
      motyle w deszczu
      • 11.01.09, 12:50 Odpowiedz
        No co ty? A ja dałabym wszystko żeby móc coś zrobic choć raz od
        początku do końca bez więkzych komlikacji. Mam dosyć bycia
        permanentnym chodzącym chaosem. w pewnym momencie tez myślałam że to
        w gruncie rzeczy mozę być fajne. Nikt chyba tak jak ja nie opanował
        arkanów dziekanatu, rozmowy z urzędasami i innymi ludżmi którym
        wiecznie sie tłumaczę i których ciągle proszę o przysługę bo ja
        muszę i wiem ze moja wina ale tak wyszło... sama nie wiem czemu...
        bo zapomniałam czy coś.
    • 10.01.09, 17:21 Odpowiedz
      Kiedyś ADHD leczyło się porządnym klapsem. Metoda ta była skuteczna
      do tego stopnia, że termin ADHD nie istniał.
      • 10.01.09, 17:37 Odpowiedz
        od poczatku cywilizowanego swiata zapobieganie ADHD polegalo na mowieniu
        dzieciom, ze masturbacja prowadzi do zaburzen psychicznych.

        Bicie dziecka z ADHD doprowadzi szybko do skrajnej depresji w wyniku nasilenia
        masturbacji.

        Biznes medyczny nie ma zadnych zahamowan - zarabia ponad bilion $ rocznie na
        sprzedawaniu jednego kłamstwa: "masturbacja jest normalna i zdrowa"

        jest zdrowa - ale dla zyskow farmacji, zapominaja dodawac.
        --
        "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
        potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
        Arthur Schopenhauer
        • 14.01.10, 00:39 Odpowiedz
          Nam w szkole ksiadz wmawial, ze masturbacja prowadzi do wysychania
          rdzenia kregowego. To ciekawe zjawisko, ze sa jeszcze tacy jak
          funstein, ktorzy ciagle siedza myslami i pogladami w sredniowieczu.


          funstein napisał:

          > od poczatku cywilizowanego swiata zapobieganie ADHD polegalo na
          mowieniu
          > dzieciom, ze masturbacja prowadzi do zaburzen psychicznych.
          >
          > Bicie dziecka z ADHD doprowadzi szybko do skrajnej depresji w
          wyniku nasilenia
          > masturbacji.
          >
          > Biznes medyczny nie ma zadnych zahamowan - zarabia ponad bilion $
          rocznie na
          > sprzedawaniu jednego kłamstwa: "masturbacja jest normalna i zdrowa"
          >
          > jest zdrowa - ale dla zyskow farmacji, zapominaja dodawac.
      • 05.09.09, 12:36 Odpowiedz
        Gratuluje umiejetnosci czytania ze zrozumieniem, bo jesli nie istnialo ADHD , to co leczylo sie tym klapsem? Czy bicie jest rozwiazaniem?
        Artykuł nadmienia( właściwie jasno), ze ADHD jest schorzeniem starym, dawniej jedynie mało zdiagnozowanym.
        Winszuję ograniczenia. W jakim celu czyta się artykuł o czyms co nie istnieje i przemoca moze byc elimnowane, no i po co się w dodatku wypowiada na forum? To prawie jak o UFO, tylko że w tym wypadku dziecko cierpi.
      • 14.01.10, 00:44 Odpowiedz
        Nie wiem co znaczy skrot ADHD, ale wiem, ze baltazarus jest jeszcze
        jednym fanatykiem stosowania bicia jako metody wychowania i
        leczenia. A moze sam poddalby sie takiej terapii? Poza klapsami
        dolozylbym jeszcze sznur od zelazka i kleczenie na grochu.


        baltazarus napisał:

        > Kiedyś ADHD leczyło się porządnym klapsem. Metoda ta była
        skuteczna
        > do tego stopnia, że termin ADHD nie istniał.
    • 10.01.09, 17:27 Odpowiedz
      okaleczają dzieci toksycznymi szczepionkami, potem trują je swymi
      lekami przez całe życie. Byznes sie kręci i o to biega.
    • 10.01.09, 17:40 Odpowiedz
      Czy ten wywiad był autoryzowany? Wstęp brzmi dziwnie skrótowo, nie podano
      żadnego uzasadnienia twierdzenia, że "14 lat temu sytuacja była dla dzieci
      lepsza, niż w ciągu ostatnich kilku lat". Lepsza w jaki sposób? Bo nie było
      leków? Lepsza była zapewne dla lekarza, bo wystarczyło poklepać rodziców po
      ramieniu, udzielić prostych rad i zamknąć sprawę. Ale w jaki sposób dziecko na
      tym korzystało? Albo na podawaniu toksycznych trójcyklików?

      --
      "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's
      why they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
      Pratchett, Night Watch)
    • 10.01.09, 18:27 Odpowiedz
      Mniej skutków ubocznych, pełna, natychmiastowa i długo utrzymująca się
      skuteczność. Wada: dla ciotek rewolucji takie rozwiązanie to tabu.
      • 10.01.09, 20:50 Odpowiedz
        Proste, skuteczne, politycznie nieproprawne. Zakazane przez Obiektyną
        Jedyniesłuszną Gazetę. Niedługo mogą wsadzać do więzenia za to. Na szczęście na
        razie tylko za wykonanie a nie rozgłaszanie niepoprawnych opinii, więc póki
        JESZCZE mogę to głosuję za paskiem :)
        • 11.01.09, 11:27 Odpowiedz
          Rzeczywiście, jest niewielki procent dzieci, które nie panują nad impulsywnością. Im faktycznie pasek nic nie pomoże, wręcz pogorszy. Ale jest to procent o wiele niższy, niż się obecnie podaje jako procent "dzieci u których zdiagozowano ADHD".
          Problem polega na tym, że ADHD stało się obecnie modne, i byle rozkapryszony bachor mający głupich rodziców uchodzi za takiego, który ma ADHD. I takim pasek pomógłby na pewno, i to o wiele lepiej niż leki psychotropowe.
          • 11.01.09, 15:34 Odpowiedz
            Źródła proszę, Panowie Korczakowie.
            --
            "Jak Jedwabne tylko odwrotnie." - Moderator uznał tego posta za łamiącego
            regulamin lub prawo. Podstawy nie podał.
    • 10.01.09, 19:03 Odpowiedz

      Nie neguję takiej przypadłości ale ile jest takich co dostali tylko
      papiery na ADHD by miec spokój z twardymi wymaganiami szkolnymi .
      Poza tym i nauczyciel - tez chce móc normalnie pracować . Przyjął
      się do normalnej szkoły a nie specjalnej - no i rodzice innych
      uczniów , chcą by ich dzieci mogły się uczyć normalnie , bez
      zbędnych przszkód .

      Nie ma idealnego wyjścia .

      Ot trzeba popracować .

      Ale ci z ADHD - ci z papierami - chcą by ich ulgowo traktować a
      rodzice jeszcze bardziej są asertywni .
      W domu dzieci siedzą przed kompem a w szkole się wyżywają .
      Bywa to niebezpieczne i dla adehadowca i dla innych .
      Dlaczego ja mam ryzykować i jeszcze za następstwa odpowiadać
      • 10.01.09, 19:56 Odpowiedz
        Uważam, a mam sporo lat doświadczenia pracy w szkole, że mamy trzy
        problemy, które pojawiają się w szkole w związku ze złym zachowaniem
        na lekcjach i nie tylko.
        Mamy dzieciaki z ADHD - ale jak rodzić po misiącu chodzenia do
        psychologa przynosi zaświadczenie o ADHD to ten papier nie jest
        ptrrawdziwy - dziecko musi być dokładnie obserwowane przez około pół
        roku, ale są które boryukają się z tym problemem.
        Kolejna grupa to dzieci znerwicowane i nadpobudliwe z tego powodu -
        one zazwyczaj inaczej zachowują sie w szkole, inaczej w domu (jedno
        z tych miejsc służy do rozładowania stresu)

        Największa grupa, to niestety źle wychowane, pełne buty i chamstwa
        młodzi ludzie, pijący, ćpający w wieku 12-13 lat i to za
        przyzwoleniem rodziców. I tu to trzeba byłoby zacząć od wychowania
        rodziców lub uzdrowienia sytuacji w rodzinie... to temat rzeka.

        Łatwiej pracować z dzieckiem z ADHD jak się wie jakie polecenia
        wydawać dziecku, w jakim rytmie z nim pracować, niż z dzieckiem bez
        zasad, prymitywnym w swoim zachowaniu.












        --
        Leksykon diet
    • 10.01.09, 19:45 Odpowiedz
      jak dziecko wie kto rządzi i na ile może sobie pozwolić nabiera
      szacunku do starszych i systematyczności w nauce.
      • 11.01.09, 10:41 Odpowiedz
        po pierwsze dysleksję a nie dyslekcję analfabeto. po drugie sa to
        rzeczy na tyle dobrze zbadane i na tyle częste że dziwię sie ze nie
        spotkałes jeszcze osoby z tego rodzaju problemami.
    • 10.01.09, 19:48 Odpowiedz
      Pigułki zamiast wychowania ? Świetny pomysł. Pozwalamy dziecku się szantażować
      jak jest małe a potem jak sprawia problemy - trzeba je naszprycować pigułkami.
      Po co tracić czas np. na wspólne odrabianie lekcji ? Po co nieustępliwie i
      cierpliwie uczyć dziecko właściwego zachowania ?
      Psychotropy rozwiążą problem.
      Chętnie postawię sterylizację rodzicom którzy zamiast własnego czasu mają do
      zaoferowania dzieciom pigułki.
      • 11.01.09, 11:02 Odpowiedz
        naprawdę nie rozumiesz. przy małym natężeniu objawów adhd oczywiście
        można sobie poradzic bez leków. przy dużym - niestety nie. Wolańczyk
        zajmuje sie psychiatrią a nie wychowywaniem niegrzecznych dzieci.
        równie dobrze mógłbys twierdzic ze brak sukcesów szkolnych cięzko
        upośledzonego dziecka to wina jego rodziców bo go źle wychowują.
        większośc osób tu piszących nie widziała nigdy na oczy dzieciaka z
        adhd. przeciez wolańczyk nie pisze tu nic o źle wychowanych
        gó...arzach którym mama załatwiła fajne papiery żeby im ułatwic
        zycie w szkole. zreszą powiem ci że w szkole papiery na adhd wcale
        nie są dobre; zadzwoń do paru gimnazjów i powiedz że masz syna z
        adhd i zapytaj czy ma szanse na przyjęcie. Sam zobaczysz co ci
        powiedzą.
    • 10.01.09, 19:49 Odpowiedz
      ADHD... mysle ze w wiekszosci to bzdura napedza marketingiem firm
      farmaceutycznych i ich nieograniczonem profitem;-D Mieszkam w UK/Edinburgh i
      przedstawiciel Osrodka zajmijacego sie leczeniam ADHD po 15 minutowym tescie
      zaproponowal leczenia za 2000 funtow!!! Platne z gory! Nawet zasugerowal
      platnosc karta kredytowa!
      Dziecku potrzebne jest cierpliwe, konsekwentne wpajanie porzadku a w przypadku
      lamania zasad ustalonych przez rodzicow KARA, oczywiscie nie cielesna ale
      ustalona przez rodzicow np.zakaz wychodzenia z domu, gry na PC itp... Dzieci
      trzeba wychowywac a tego nie zrobia za nas zadne pigulki na ADHD.
      • 10.01.09, 21:07 Odpowiedz
        A socjaliści - wiadomo - myśla tylko o jednym - jak wyciagnąć kasę z
        kieszeni podatnika.
        A "leczenie" teo ADHD odbywa sie za pieniądze publiczne.
        A więc kolejna okazja do ograbiania podatnika.

        Skórzany pas najlepiej leczy tą "chorobę".
        Po takiej kuracji każdy bachor wraca do zdrowia.


        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
        • 11.01.09, 10:31 Odpowiedz
          wolańczyk pisze wyraźnie że etykietka adhd jest nadużywana i ze w
          usa przeginaja z aplikowaniem leków kazdemu dziecku które po prostu
          sprawia trudności wychowawcze. to jedna prawda. druga jest taka adhd
          istnieje i nie zyczę nikomu posiadania takiego dziecka. do
          wolanczyka trafiaja ludzie najczęściej juz po wyczerpaniu wszelkich
          dostepnych im metod a w szczególności właśnie metody najprostszej
          czyli pasa. znałem mniej więcej ok tuzina rodziców takich dzieci.
          teraz tez mam kontakt z facetem który posiada jedno dziecko z adhd i
          jedno bez adhd. nie da sie tego wytłumaczyc różnicami w wychowaniu.
          znam dwójke dorosłych z adhd - przyzwoicie wykształconych którzy
          mają terz spore kopoty w pracy z tego powodu. i zapewniam pana panie
          stopczyk ze nie sa to ludzie głupi albo leniwi.
          pan panie stopczyk pisze te durnoctwa bo nie ma pan do czynienia z
          psychiatrią.
      • 11.01.09, 02:34 Odpowiedz
        atur22 napisał:

        > ADHD... mysle ze w wiekszosci to bzdura napedza marketingiem firm
        > farmaceutycznych i ich nieograniczonem profitem.

        Lepiej nie mysl, bo jestes za glupi aby myslec.

        ADHD nie jest choroba, to jest URAZ mozgu z powodu zatrucia rtecia.

        Matka ktora ma plomby z rteci po przez pepkowine zatrowa rozwijajacy sie mozg
        dziecka.

        Pon zatymjak zawsze jest to oszustwo ze stron firm farmaceutycznych i znachorow
        udajacych lekarzy ktorzy przy kazdej okazji staraja sie zrobic kase.

        ADHD to bardzo powazne uskodzenie mozgu!
    • 10.01.09, 20:57 Odpowiedz
      ...ale w czasach poprawności wymyślono "chorobę". Na jej "leczeniu"
      cwaniaki zbijają fortunę.
      Płaci - jak zwykle - podatnik.
      Oj...socjaliści......
      Co z wami zrobić.....?

      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • 10.01.09, 21:03 Odpowiedz
      Dobry wp..dal spuszczony g..niarzowi wyleczy z każdego ADHD - czy
      jak to tam się nazywa.

      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • 11.01.09, 10:34 Odpowiedz
        no własnie w tym problem ze nie. Zapewniam pana że może pan
        dzieciaka z adhd zatłuc na smierć a nie uzyska pan poprawy
        zachowania. z prostego powodu: dzieciak nad tym nie panuje.
    • 10.01.09, 21:37 Odpowiedz
      Wielu z ludzi nie wie na jakim swiecie zyje i jak olbrzymie sa zroznicowania
      miedzy ludzmi. To bardzo skomplikowane a chetnie wlasnie wszystko sie unifikuje
      czyli np. nauczanie. Dlatego lekarze to powinna byc elita pod kazdym wzgledem i
      oni powinni tez tlumaczyc ludzia na jakim swiecie zyja i kim sa.
    • 10.01.09, 22:03 Odpowiedz
      Rozmowa z dziewczyną z Warszawy:
      ONA - Nie należy bić dzieci. Nigdy nie uderzyłabym dziecka.
      JA - Czy masz własne dzieci?
      ONA - Nie, ale chciałabym mieć.
      JA - No i...?
      ONA - Jak będzie niegrzeczne to będę mu tłumaczyła, że tak nie należy robić.
      (przypis - później, gdy już bachor wejdzie na głowę to szukanie pomocy u jakiejś telewizyjnej niani i kompromitowanie się na oczach telewidzów)
      JA - Czy kiedy byłaś dzieckiem, rodzice wymierzali ci jakieś kary cielesne?
      ONA - Tak.
      JA - Czy to cię zmieniło, czy ich nie kochasz? Czy Twoje widzenie świata na tym ucierpiało.
      ONA - Nie, ale dzieci nie należy bić, bo potem są skrzywione.
      JA - czyli jesteś skrzywiona.
      Koniec przekazu przy opadniętej szczęce tej dziewuszki.
      • 12.01.09, 18:47 Odpowiedz
        > JA - czyli jesteś skrzywiona.
        > Koniec przekazu przy opadniętej szczęce tej dziewuszki.

        A nie przyszło ci do głowy, że tej dziewuszce szczęka opadła na taki popis
        chamstwa, jaki zaprezentowałeś -- i że uznała, że takim ordynusem dalej
        dyskutować nie ma sensu?

        Nie pyta się obcych ludzi o ich najintymniejsze problemy i relacje. Kulturalny
        człowiek tego nie robi.

        Ale ty pewnie nie jesteś kulturalny. Niech zgadnę: twoim zdaniem, gdyby rodzice
        częściej cię bili, tobyś był bardziej kulturalny?


        --
        ADMIN - Antypatyczny Dreczyciel Masowo Indoktrynowanych Niewiniatek (furtive_kitten)
      • 24.01.09, 16:35 Odpowiedz
        Ciewie pewnie bili. Zapytam sie wiec: czy przez to zachowywales sie
        lepiej? Jestes lepszym czlowiekiem i rozumiesz dlaczego pewnych
        rzeczy nie nalerzy robic?
        W Polsce leje sie dzieci na potege. Czy przez to Polacy sa bardziej
        zdyscyplinowanym i empatycznym narodem, czy wrecz przeciwnie?

        Podpowiem: ja odnosze wrazenie, ze wiekszasc uwaza, ze "jak nikt nie
        widzi, nie dowie sie, nie przyczepi sie" to mozna lamac normy
        spoleczne; czyli mowiac trywialnie, zachowywac sie zle. Czyli jak
        kary nie ma, moge robic co chce. Tymczasem wychowanie ma dazyc do
        tego, aby czlowiek rozumial, gdzie i dlaczego sa jego granice, gdyz
        wychodzac poza nie powoduje dyskomfort, lub wrecz rani innych, a nie
        dlatego, ze spotka go kara.
    • 10.01.09, 22:22 Odpowiedz
      Od ojca dostalem po gebie ze trzy razy w zyciu a od mamy trzy pasem po dupie...I
      dziekuje im za to;-) Czasem w zyciu potrzebna jes terapi szokawa i im wczesnij
      tym lepiej. Tutaj gdzie mieszkam w UK malolaty w wieku 14-15 lat trafiaja prosto
      do wiezienia bo wczesniej nikt im terapi pasem nie zadtosowal;-( Nauczyciel w
      szkole nawet nie moze podniesc glosu po przeciez to jest niedozwolone nie mowic
      juz o zwroceniu i uwagi malolatowi co trzyma nogi na siedzeniu...
      Prosze zobaczyc jakie ceny lekow na ADHD, baz recepty!!!! kosmos:
      www.hyperad.co.uk/adhd.html
    • 11.01.09, 09:14 Odpowiedz
      nie czytałem jeszcze artykułu ale kiedyś leczyli to lobotomią
    • 11.01.09, 12:36 Odpowiedz
      notorycznie wszystko gubię zapominam o egzaminach, nikt nie chce ze
      mna pracować bo jestem roztrzepana, jak cos robie to zwykle pięć
      minut przed czasem o ile zapamiętam że powinnam. Dltego mimo że nie
      jestem głupia i w gruncie rzeczy wszystko wydaje się byc logiczne i
      jasne, ciągle zdaję wszystko na ostatnich terminach, warunkach,
      płaszczę się przed profesorami o szansę bo ZAPOMNIAŁAM. Kupiłąm juz
      sobie kalendarz... ale to nic nie daje bo zapominam do niego
      zajrzeć, wiem ze powinnam wyprać, wyprasować i powiesić ale
      przypominam sobie jak brakuje mi spodni... W pracy muszę zrobić
      sobie przerwę co 15 minut bo nie jestem w stanie się skupić i
      uciekam myślami gdzies tam i zaczynam robić głupoty..... Dlaczego
      mówicie żę to tylko choroba dzieci i mężczyzna? Mam 24 lata i jestem
      kobietą. Jak sobie pomóc?
    • Im więcej będziecie karmić swoje dzieciaki świństwami typu danonki, actimelci,
      serki i bajerki - tym szansa na nadpobudliwość waszych dzieci wzrasta. Trujecie
      chemią swoje dzieci! To jest przyczyna!
      • 11.01.09, 15:35 Odpowiedz
        zwolennikom kar cielesny- statystycznie wiekszosc mordercow, gwalcicieli byla w
        dziecinstwie katowana (a zapewniam was, ze slowo klaps dla jednych jest to po
        prostu klaps, a dla innych okladaniem kablem od zelazka- tak jak u mnie w domu.
        I to caly czas jest klaps)lub wykorzystywana seksualnie. Bylam bita i jedyne co
        mi z tego zostalo, to strach przed ludzmi i niechec do kontaktow z nimi. Sama
        mam dzieci i z doswiadczenia wiem, ze klaps nic nie daje, oprocz wzrostu agresji
        u dziecka. Sa naprawde lepsze metody (nawet u dziecka w wieku buntu- czyli
        dwulatka) niz bicie. Co do ADHD. Jakie istnialy w PRL kryteria diagnozy.
        ZADNE!!! Czy ktos widzial psychologa lub pedagoga w szkole? Znam czlowieka,
        ktory konczac podstawowke mial taka wade wymowy, ze rozumialy go nieliczne
        osoby. Nie wiem jak on skoczyl ta szkole, bo do tej pory sie zastanawiam. W tej
        chwili mam dziecko z roznymi zaburzeniami i przez to sie stykam z takimi dziecmi
        i z takimi tematami. Mam w rodzinie doroslych z takimi samymi zaburzeniami (bo
        to dziedziczne) i kiedys zaden z nich nie byl w kregu "podejrzanych" (moze przez
        to, ze zaczynalo sie edukacje dopiero w zerowce)- to co, ze dzieciak byl nieco
        ekscentryczny i dziwnie sie zachowywal (wielu z nich przyplacilo to nerwica w
        dorososci, bo w szkole byl tępiony za rozne rzeczy, rowniez przez rowiesnikow),
        ale na szczecie kazdy z nich mial inteligencje ponad przecietna i nadrabial
        rozne niedociagniecia dobra nauka. Dobry psycholog bez problemu odrozni dziecko
        z ADHD od tego sprawiajacego problemy wychowawcze. A bicie moze tylko nasilic
        agresywne zachowania. Bo z próżnego sie nie naleje. I szkoda mi takich dzieci.
        Bo widze po moim, ze musi wlozyc dwa razy tyle wysilku w prace, co dziecko bez
        problemow i trzeba sporo z takim dzieckiem pracowac, zeby w miare normalnie
        funkcjonowalo. I dobrze jest, ze na takie problemy sie zwraca uwage, bo jak sie
        zaczyna prace z 3-latkiem, to ma on duzo wieksze szanse na w miare normalny
        rozwoj niz 7-latek. Mysle, ze z pozytkiem dla calego spoleczenstwa. A! mam w
        rodzinie osobe wychowana silna reka, bo byl "niegrzeczny" i sie nie sluchal-
        jest alkoholikiem, ktoremu wszyscy podatnicy w tej chwili funduja opieke
        medyczna i zasilek.
    • 11.01.09, 19:58 Odpowiedz
      Jestem po studiach
      mam ADHD
      i pewnie dzięki ADHD jako dorosłą mam potrzebę bycia w ruchu, biegania,
      udzielania się
      mam taką kondycję jakiej może mi pozazdrościć niejeden nastolatek!
      (ciało dzięki temu tez mam niezłe)
      :-)

      a druga strona medalu jest taka, ze czasami mam problemy z koncentracją
      :-(

    • 24.01.09, 16:27 Odpowiedz
      Troche pracujac z dziecmi, a troche myslac o wlasnych
      doswiadczeniach, zaczelam sie zastanawiac czy ADHD w ogole jest
      choroba? (To znaczy w lekkiej postaci, nie mowie o ludziach nie
      bedacych w stanie zjesc czy dokonczyc rozmowy.) Czy to raczej nasz
      (wspolczesny) system edukacji jest absolutnie niedostosowany do
      naturalej roznorodnosci i zdolnosci obserwowanej wsrod ludzi?
      Weewoluwolalismy polujac, walczac, chroniac sie przed
      niebezpieczenstwem. Pewnie wiekszasc ludzi, ktorzy doczegos
      dochodzilo, bohaterow, wojownikow, wladcow itp. mialo ADHD. Zreszta
      i dzisaj w doroslym zyciu ADHD-owcy tez sobie zwykle dobrze radza.
      To co na nich ciazy to bezdusznosc szkolnego sysytemu wymagajaca
      siedzenia i uczenia sie w konkretny sposob.

    • 28.03.09, 15:41 Odpowiedz
      Kiedyś, jak dzieciak był nie mógł usiedzieć w miejscu i nie słuchał,
      to dostał na dupę i od razu wiedział co wolno, a co nie. Nie jestem
      za biciem, ale w dzisiejszych czasach każdego niepokornego zalicza
      się jako osobę z ADHD, a jeśli nie ma na to papierów, to pedagodzy
      mówią że przez zaniedbanie rodziców, bo powinien dzieciak mieć tylko
      nie zdiagnozowano. Ile w tym ADHD, a ile bezstresowego
      wychowania? ... To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, do
      indywidualnego rozważenia!
    • 08.01.10, 01:09 Odpowiedz
      Po pierwsze "ADHD to meska przypadlosc" jest twierdzeniem blednym. Na ADHD cierpia obie plcie w podobnym stopniu, tylko u osob plci zenskiej zwykle ADHD objawia sie w inny sposob. Istnieja przynajmniej dwa rodzaje ADHD - typowy z ruchowa nadpobudliwoscia i ADHD z tzw. zespolem braku uwagi, ktory charakteryzuje sie brakiem tejze nadpobudliwosci, czesto wyjatkowa powolnoscia, flegmatyzmem, marzycielstwem.
      Zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze czesto diagnoza jest bledna lub oplacona przez rodzicow. Ale nie krzyczmy, ze ADHD nie istnieje. Sama zostalam zdiagnozowana z ADHD w 29 wiosnie zycia i zupelnie sie tego nie spodziewalam, ale jest to diagnoza trafna. Problem w tym, ze wiekszosc ludzi uwaza, ze osobnik z ADHD musi byc rozwrzeszczanym bachorem. Nie musi. Wielu z nas jest bardzo zdolnych i calkiem niezle sobie radzi, dlatego czesto ludzie, ktorzy cierpia na ADHD nie zostaja zdiagnozowani bo przeciez jak ma piatki w szkole to nie ma problemu.
      ADHD to przede wszystkim trudnosci z przetwarzaniem podniet, ktore docieraja do mozgu. Problemy z koncentracja i pamiecia. Ciagla frustracja. I najwazniejsza rzecz - osiaganie wynikow (w pracy, szkole) niewspolmiernych do inteligencji. Poza tym symptomy ADHD musza byc zauwazalne juz w wieku przedszkolnym. Nie mozna dostac ADHD w wieku 15 lat na przyklad. ADHD jest choroba dziedziczna. Czesto z ADHD przychodzi depresja - bardzo wiele osob cierpiacych na ADHD jest blednie diagnozowana i leczona na depresje. Dlaczego ADHD jest czesto laczone z depresja? Poniewaz wielu adhd-owcow nie potrafi opanowac natloku wrazen (stymulantow) i mozg musi powiedziec DOSC, zeby sie ratowac.
      ADHD istnieje i przestanmy twierdzic, ze nie. Troche tolerancji nie zaszkodzi. Ale nie uzywajmy diagnozy jako usprawiedliwienia.
    • 11.01.10, 17:18 Odpowiedz
      bzdura.adhd to nie męska przypadłość. być może u mężczyzn objawia się bardziej
      widocznie ale nie jest to jedynym usprawiedliwieniem. kobiety z adhd męczą sie
      tak samo. ciekawe tylko dlaczego nikt nie zgłębia tematyki związanej z
      żywieniem bo wydaje się ona być kluczowa...
    • Jeszcze w połowie ubiegłego wieku w USA nikt nie stosował tego gówna.
      Nastolatki do szkoły brały broń, żeby postrzelać po szkole do puszek. 'ADHD'
      ojciec leczył pasem. I NIE BYŁO przypadków, żeby komuś odp...liło, żeby zrobił
      w szkole albo na uczelni masakrę.

      Idioci pokroju Pana Profesora to zmienili. I proszę mi to uprzejmie nie
      epatować tytułami naukowymi, bo mogę odpowiedzieć własnymi. Farmakologia to
      piękna dyscyplina naukowa, ale może trzymajmy się leczenia chorób zakaźnych,
      raka, cukrzycy i podobnych, zamiast grzebać tam, gdzie nie trzeba.
      • 13.01.10, 19:33 Odpowiedz
        Artykuł ma 2 lata.
        Wiedza na temat ADHD krocie więcej.
        Ludzie jak byli zblokowani na tę wiedzę, tak nadal są.
        • 13.01.10, 20:48 Odpowiedz
          Są zblokowani,szczególnie w szkołach.Przykład?
          Proszę:piątoklasista,stwierdzone ADHD,genialny.Kolega mojego
          syna,rozmawiam z nim z podziwem,co za intelekt w tym wieku.A
          nauczyciele sobie nie radzą,dzieciak przy samych prawie szóstkach nie
          zdaje z zachowania!!!!!Według dyrekcji i grona p. to sposób na
          wyciszenie chłopaka.Kuriozum!!!I co z tego,że mają z nim w tym roku
          spokój,twierdzą,że się zmienił.A on po prostu zamknął się od
          środka.Tylko czy ktoś znajdzie klucz do niego?...
      • 14.01.10, 02:28 Odpowiedz
        dużo się mówi o adhd ale jak widać mało do ludzi trafia. to prawda że w stanach przesadzają z diagnozowaniem adhd i prawda że ritalin jest nadużywany. no ale czy z tego wynika że adhd nie istnieje? Zawsze były problemy z nadruchliwymi dziećmi w szkole. najczęściej takie dzieci kończyły edukację na paru klasach i tak się ten problem rozwiązywał. więc nie mów ze adhd wymyślono - spytaj nauczycieli na emeryturze czy mieli takich uczniów: powiedzą że tak ale wtedy się tego nie nazywało adhd. i nie było leków.


        > 'ADHD'
        > ojciec leczył pasem. I NIE BYŁO przypadków, żeby komuś odp...liło, żeby zrobił
        > w szkole albo na uczelni masakrę.

        co ma adhd do masakry? o czym ty człowieku piszesz? może najpierw przeczytaj sobie co to jest adhd. co do leczenia pasem to jest w przypadku adhd wybitnie nieskuteczne.

        > Idioci pokroju Pana Profesora to zmienili. I proszę mi to uprzejmie nie
        > epatować tytułami naukowymi, bo mogę odpowiedzieć własnymi.

        źle to świadczy o twoim wykształceniu i kondycji intelektualnej jeżeli nie mając pojęcia o temacie obrażasz człowieka który zajmuje się zawodowo dziećmi z adhd. i w dodatku sugerujesz ze masz jakieś tytuły naukowe.

        tak na koniec:
        1. widziałeś kiedyś dziecko ze zdiagnozowanym adhd?
        2. masz pojęcie co to jest ritalin? jak działa na dzieci z adhd?

        ja myślę że ty o takich problemach nie masz zielonego pojęcia. tak sobie paplesz na forum ale nie wiesz o czym. i bardzo jesteś ze swojej głupoty zadowolony.
    • 14.01.10, 00:16 Odpowiedz
      r. Zagorski w takich sie specjalizuje bez watpienia za
      niezle "nagrody".
    • 14.01.10, 00:20 Odpowiedz
      W fachowej literaturze (glownie mam do czynienia z
      angielskojezyczna) jest pelno skrotow, ale kazdy z nich jest na
      poczatku lub przy pierwszym zastosowaniu podany w pelnym brzmieniu.
      W tym dlugim wywiadzie nikt nie pokwapil sie na takie wyjasnienie.
      Jak dla mnie, to lekcewazenie czytelnika lub brak profesjonalizmu
      dziennikarskiego.
    • 14.01.10, 00:22 Odpowiedz
      pochodzi od zatruć dzieci toksycznymi szczepionkami, na które
      chłopcy sa bardziej wrażliwi. A leki przeciw ADHD produkują te same
      firmy, które produkują toksyczne dodatki do szczepionek (np.
      związeki rtęci), lub same szczepionki. I tak byznes sie kręci,
      jeszcze niektórzy profesorkowie i redatorzy - lobbysci na nim
      zarobią. Dzieci "leczone" stymulantami potem stają sie narkomanami
      i jeszcze zarobią na nich dealerzy narkotytów, też pewnie
      powiązanych z farma mafiami.
      • 14.01.10, 02:38 Odpowiedz
        co do szczepionek ogólnie to nie jest prawda, były takie teorie parę lat temu ale badania ich nie potwierdziły. oczywiście zatrucie metalami ciężkimi możne dać takie objawy ale nie da się wyjaśnić występowania adhd w ten sposób.

        > ... Dzieci "leczone" stymulantami potem stają się narkomanami
        to tez nie jest prawda, jest wręcz odwrotnie: dzieci z adhd biorące ritalin rzadziej stają się narkomanami niż dzieci z adhd nie leczone ritalinem.
    • 28.06.10, 14:03 Odpowiedz
      A ja bym się zgodził - ponad 90% dzieci z ADHD to chłopcy.

      --------------------------
      ADHD a EEG Biofeedback
przejdź do: 1-100 101-102
(101-102)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.