To jakiś tekst przepisany z przestarzałej publikacji niepolskojęzycznej, czy
wykopany w Internecie? Nie wypada sadzić takich błędów, zwłaszcza w poincie.
Autorka powinna sprawdzić chociażby w minimalnym zakresie to co publikuje.
Gdyby skorzystała np. z google to na pewno dowiedziałaby się o głośnej kilka
miesięcy temu sprawie pogodzenia Pumy i Adidasa. Wiedziałaby może też, że woda
Brutal, to nic innego jak polska "podróba" naprawdę dobrej marki Brut. No, ale
to wymaga intelektualnej wydolności i solidności, a nie jedynie umiejętności
korzystania z kombinacji CTRL + C i CTRL + V.
--
nigdzie jest wszędzie, czyli także tutaj
macondo.blox.pl/html