Mówimy: zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń. A ile razy zadaliśmy sobie pytanie, czy wiemy, o czym marzą nasi bliscy?- rozmowa z psychoterapeutką Małgorzatą Liszyk-Kozłowską
Moja Mama zawsze uważała,że na Święta wszystko musi być zrobione w domu.Kiedy
przed kilkoma laty zaproponowałam barszczyk czerwony z kartonika,to Mama
odniosła się do tego pomysłu z dużą rezerwą.Ale ja go podgrzałam ,doprawiłam i
podałyśmy na wigilijny stół.Mój brat zachwycił się jaki to wspaniały
barszczyk, a Mama uwierzyła,ze nie musi się męczyć.Potem zaczęłyśmy kupować
ciasta.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.